Afera z udziałem znanego posła PiS przybiera na sile. Kowalski apeluje o dymisję

Nowe fakty w sprawie afery Zondacrypto ujawnione przez portal Onet rzucają cień na działania posła PiS, Michała Moskala. Miał on rzekomo konsultować poprawki do ustawy o kryptoaktywach z Przemysławem Kralem, prezesem giełdy, przed ich formalnym zgłoszeniem. Janusz Kowalski w ostrych słowach żąda usunięcia Moskala z partii. Oskarżony polityk zaprzecza doniesieniom i grozi krokami prawnymi.

Michał Moskal i Janusz Kowalski w Sejmie. W miniaturze Przemysław Kral. O aferze Zondacrypto przeczytasz na Eska.
Autor: olimpijski.pl, Wojciech Olkuśnik/East News/ East News Michał Moskal, Janusz Kowalski, zondacrypto
  • Kolejna odsłona afery Zondacrypto.
  • Według ustaleń Onetu, poseł PiS Michał Moskal miał utrzymywać szersze kontakty z Przemysławem Kralem, niż tylko podczas incydentalnego spotkania na Ibizie.
  • Janusz Kowalski domaga się usunięcia Moskala z szeregów Prawa i Sprawiedliwości.
  • Michał Moskal kategorycznie zaprzecza oskarżeniom i zapowiada kroki prawne.

Szokujący materiał Onetu

Autorem wspomnianych poprawek do ustawy był Janusz Kowalski, który w tamtym czasie reprezentował jeszcze barwy Prawa i Sprawiedliwości. Dokument miał zostać przekazany Michałowi Moskalowi na początku września, a zaledwie dzień później poinformowano o planach ich złożenia w Sejmie. Ostatecznie trafiły one pod obrady sejmowej Komisji Finansów Publicznych pod koniec września. Jak donosi Onet, Przemysław Kral zyskał wgląd w projekt jeszcze przed rozpoczęciem prac komisji. Jego rola miała polegać na weryfikacji propozycji i przekazaniu opinii Arturowi Chodzińskiemu, który z kolei miał dostarczyć je Moskalowi. Opublikowano również zrzut ekranu wiadomości, którą Kral miał wysłać posłowi. W jej treści znalazły się życzenia powodzenia oraz zapewnienie o przekazaniu kompletnego pakietu informacji.

Analiza przygotowana przez Krala pozytywnie oceniała rozwiązania mające na celu złagodzenie kar, zmniejszenie opłat nadzorczych oraz ograniczenie kompetencji Komisji Nadzoru Finansowego. Szef Zondacrypto poparł również utworzenie rady do spraw kryptoaktywów, która miałaby stanowić instancję odwoławczą od decyzji KNF. Wskazał jednak na brak przepisów blokujących dostęp służb państwowych do danych użytkowników. Portal przedstawił zdjęcie opinii sporządzonej przez Krala, zaznaczając przy tym, że nie ma stuprocentowej pewności, czy jego sugestie wpłynęły na ostateczny kształt poprawek.

Janusz Kowalski grzmi

W rozmowie z portalem Janusz Kowalski stanowczo zaprzeczył, jakoby ktokolwiek modyfikował treść stworzonych przez niego poprawek. Zapewnił jednocześnie, że jedyną osobą, której udostępnił dokument przed posiedzeniem komisji, był Michał Moskal. Według Kowalskiego, to właśnie on musiał przekazać projekt osobom związanym z Zondacrypto. Polityk nie krył swojego oburzenia faktem, że poprawki opracowane dla klubu PiS trafiły w ręce Przemysława Krala i jego współpracownika.

Na platformie X  Kowalski przypuścił jeszcze ostrzejszy atak na Moskala. Zarzucił mu haniebne działanie i oszustwo polegające na udostępnieniu poprawek Kralowi za pośrednictwem opłacanego lobbysty, bez wiedzy autora i kierownictwa partii. Zażądał natychmiastowego wykluczenia Moskala z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, argumentując, że takie złamanie standardów transparentności wymaga zdecydowanej reakcji i "wypalenia żelazem".

Sonda
Czy afera Zondacrypto wpłynie na wynik wyborów w 2027 r.?

Michał Moskal reaguje

Michał Moskal kategorycznie dementuje doniesienia opublikowane przez Onet. Utrzymuje, że jego jedyne spotkanie z Przemysławem Kralem miało miejsce na Ibizie i od tamtej pory nie mieli ze sobą żadnego kontaktu. Poseł zaprzecza również prowadzeniu jakichkolwiek rozmów na temat poprawek z Kralem czy Chodzińskim. Twierdzi, że jedynym autorem dokumentu był Janusz Kowalski, a jego rola ograniczyła się wyłącznie do złożenia podpisu.

W swoim oświadczeniu Moskal jednoznacznie odrzuca sugestie, jakoby brał udział w przygotowywaniu poprawek wspólnie z Kralem, otrzymywał od niego ich treść lub w jakikolwiek sposób wpływał na ich kształt. Zapowiedział również, że podobne oskarżenia spotkają się z jego zdecydowaną reakcją na drodze prawnej.

DZIEMIANOWICZ-BĄK KOMENTUJE SPOTKANIE MOSKALA Z KRALEM

ROLKI