Walka o igrzyska na finiszu
Z czterech niemieckich kandydatur na placu boju pozostały tylko dwie. Hamburg wycofał się po przegranym majowym referendum, a Berlin po ostatnich wyborach. O prawo do ubiegania się o letnie igrzyska olimpijskie w 2036, 2040 lub 2044 roku powalczy Monachium i Region Ren-Ruhra.
Decyzja zapadnie w najbliższą sobotę. Niemiecka Federacja Sportu Olimpijskiego (DOSB) zbierze się w Baden-Baden na nadzwyczajnym zgromadzeniu. Głosować będą głównie olimpijskie związki sportowe, dysponujące 126 ze 144 głosów, a wynik ogłoszą prezydent Frank-Walter Steinmeier i szef DOSB Thomas Weikert.
Monachium kontra 17 miast
Według oceny komisji ewaluacyjnej minimalną przewagę ma Monachium z 87,03 punktu na 100 możliwych, podczas gdy rywal uzyskał 85,02 pkt. Bawarska kandydatura stawia na obiekty z igrzysk 1972 roku i krótkie dystanse. Około 90 proc. obiektów znajdowałoby się blisko nowej wioski olimpijskiej.
Region Ren-Ruhra oferuje z kolei rozmach 17 miast, z Kolonią na czele. Ta kandydatura obiecuje maksymalne wykorzystanie istniejących aren oraz rekordową liczbę 17,6 mln biletów dla kibiców. Zgodnie z planami w Kolonii ma powstać tymczasowy stadion dla 50 tys. widzów, a nowa wioska olimpijska zapewni tysiące mieszkań po imprezie.
"Olimpijskie marzenie Monachium się przybliża" - powiedział nowo wybrany burmistrz miasta Dominik Krause.