- Skandal wokół Szpitala Południowego wciąż wywołuje ogromne emocje na scenie politycznej.
- Z ustaleń dziennika "Rzeczpospolita" wynika, że kryzys ten przyspieszy poważne zmiany w składzie Rady Ministrów.
- Gazeta donosi, iż w pierwszej kolejności zagrożona jest posada szefowej resortu zdrowia.
- Sama minister spotkała się z niezwykle ostrą krytyką ze strony jednego z członków Koalicji Obywatelskiej.
Od pewnego czasu kuluarowe doniesienia wskazywały na plany drobnych korekt w gabinecie Donalda Tuska. Dziennik "Rzeczpospolita" donosi jednak, że skandal wokół stołecznej placówki medycznej prawdopodobnie wymusi znacznie głębsze przetasowania już w niedalekiej przyszłości. Na liście osób wytypowanych do dymisji znajduje się aktualna minister zdrowia. Informatorzy gazety podkreślają, że Jolanta Sobierańska-Grenda nie posiada odpowiedniego zaplecza politycznego i brakuje jej kompetencji do zarządzania w sytuacjach kryzysowych. To właśnie te mankamenty wywołują ogromne niezadowolenie w szeregach partii rządzącej, gdzie decyzja szefa rządu o jej powołaniu określana jest mianem fatalnej pomyłki.
Przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej w swojej opinii na temat szefowej resortu zdrowia wykazał się niezwykłą wręcz bezpośredniością w ocenie jej dotychczasowej pracy oraz pozycji na szachownicy gabinetu:
- Sobierańska-Grenda to osobista decyzja kadrowa premiera. Widzi, że politycznie jest ona beznadziejna, a w partii panuje frustracja, że nas nie broni.
Dziennikarze gazety twierdzą, że szef rządu zrezygnuje z natychmiastowego wyrzucenia minister zdrowia, aby uniknąć wrażenia ulegania medialnej presji. Mimo to podczas zbliżającej się gruntownej rekonstrukcji rządu rozstanie z polityczką wydaje się krokiem absolutnie nieuniknionym.
Pozostali prominentni przedstawiciele koalicji rządzącej mogą na ten moment spać spokojnie i unikną drastycznych sankcji. Trudniejsza sytuacja czeka jednak szefa MSWiA, Marcina Kierwińskiego, którego wcześniejsze wsparcie dla Dawida Kacprzyka, a następnie zablokowanie jego kandydatury w wyborach, może wiązać się z partyjnymi restrykcjami. Według rozmówców "Rzeczpospolitej" niewykluczone jest, że straci on funkcję szefa w warszawskich strukturach ugrupowania. W przypadku Rafała Trzaskowskiego plany zakładają spokojne dokończenie misji w stołecznym ratuszu. Jeden ze współpracowników obecnego prezydenta Warszawy przekonuje, że po zakończeniu kadencji jego polityczna droga skieruje się ku arenie międzynarodowej.