Spis treści
Co przyniesie niedzielna aura w poszczególnych regionach kraju
W niedzielę, 30 sierpnia, Polska znajduje się pod wpływem rozległego układu niżowego, który przemieszcza się znad terytorium Danii. Z zachodu napływa stosunkowo ciepłe i wilgotne powietrze polarne morskie, które w znacznym stopniu sprzyja rozwojowi zachmurzenia na przeważającym obszarze. W południe ciśnienie atmosferyczne w Warszawie wyniesie 1002 hPa, a w kolejnych godzinach synoptycy przewidują jego systematyczny spadek. W większości regionów kraju zachmurzenie będzie umiarkowane i duże, chociaż w ciągu dnia pojawiać się będą również okresowe rozpogodzenia. Na zachodzie mogą wystąpić przelotne opady deszczu, natomiast na Pomorzu zapowiadane są lokalne zjawiska burzowe, podczas których suma opadów może osiągnąć do 15 milimetrów.
Poranek na wschodzie kraju przyniósł szybko zanikające mgły, które przejściowo ograniczały widzialność zaledwie do 300 metrów. Termometry wskażą w niedzielę bardzo zróżnicowane wartości, które będą zależne od docierających mas powietrza. Temperatura maksymalna wyniesie od 23 stopni Celsjusza na chłodniejszym północnym wschodzie, przez 26 stopni w centrum, aż do 28 stopni Celsjusza na południu Polski. Wiatr ma być przeważnie słaby i umiarkowany, jednak w zachodniej połowie kraju przybierze na sile i stanie się porywisty. W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura minimalna spadnie do 12 stopni na północy oraz do około 9 stopni Celsjusza w chłodnych kotlinach karpackich.
Gdzie w poniedziałek wystąpią najsilniejsze burze i opady gradu?
W poniedziałek, 31 sierpnia, warunki atmosferyczne w Polsce ulegną dalszej destabilizacji, a nad wieloma regionami przejdą aktywne fronty. Zachmurzenie pozostanie na ogół umiarkowane i duże, z przelotnymi opadami deszczu w różnych częściach kraju. Szczególną ostrożność powinni zachować mieszkańcy południowo-wschodniej części Polski, gdzie prognozowane są najbardziej intensywne burze z opadami gradu. W trakcie tych gwałtownych zjawisk suma opadów na południowym wschodzie może dojść nawet do 20 milimetrów wody na metr kwadratowy. Temperatura maksymalna osiągnie 22 stopnie Celsjusza na północy, około 25 stopni w pasie centralnym oraz nawet do 30 stopni Celsjusza na wyjątkowo ciepłym południowym wschodzie.
Poniedziałkowe zjawiska burzowe przyniosą ze sobą nie tylko intensywne opady, ale również znaczne i nagłe nasilenie prędkości wiatru. Podczas gwałtownych wyładowań atmosferycznych na południowym wschodzie porywy wiatru mogą punktowo osiągać niebezpieczną prędkość dochodzącą do 80 kilometrów na godzinę. W wysokich partiach Sudetów wiatr ponownie rozkręci się nawet do 90 kilometrów na godzinę, co sprawi, że przebywanie na szlakach będzie bardzo trudne. Mieszkańcy Warszawy również odczują zmianę aury, ponieważ w stolicy przewiduje się okresowy wzrost zachmurzenia do dużego, a także deszcz z możliwymi wyładowaniami. Termometry w stolicy pokażą maksymalnie 26 stopni Celsjusza, a wiatr w porywach burzowych osiągnie tam do 65 kilometrów na godzinę.