Walka z miejską wyspą ciepła
Podczas poniedziałkowej debaty klimatycznej w Sejmie RP prof. Marta Szulkin podkreśliła konieczność tworzenia miast „gąbek”. Koncepcja ta zakłada systematyczne zazielenianie miast oraz zatrzymywanie wody w miejscach, w których ona spada. Beton i asfalt powodują bowiem, że woda opadowa zamiast wsiąkać w glebę, bardzo szybko spływa z powierzchni miejskich.
Efekt miejskiej wyspy ciepła potęguje problem upałów, sprawiając, że różnica temperatur pomiędzy miastem a obszarami podmiejskimi może wynosić nawet 10 st. C. To zjawisko, w połączeniu z brakiem odpowiedniej retencji wody, prowadzi do niedoboru wilgoci w kluczowych momentach suszy i wysokich temperatur. Dotyczy to w ogromnej mierze Polski, gdzie w miastach mieszka 60 proc. społeczeństwa.
"Dlatego potrzebujemy miasta „gąbki”, miast, które współpracują z przyrodą, zamiast osłabiać jej naturalne procesy" - wskazała prof. Szulkin.
Nowe podejście do gospodarki wodnej
Prof. Iwona Wagner z Uniwersytetu Łódzkiego przedstawiła podczas obrad rekomendacje dotyczące bezpieczeństwa środowiskowego. Za najpilniejsze uznano nadanie ekosystemom statusu infrastruktury krytycznej oraz fundamentalną zmianę w zarządzaniu zasobami wodnymi w Polsce. Gospodarka wodna musi zostać połączona z planowaniem przestrzennym, aby skutecznie zarządzać retencją na obszarach zurbanizowanych.
Kolejnym postulatem ekspertów jest zmiana podejścia do funkcjonowania lasów, dzieląc je na społeczne, gospodarcze i ekologiczne. Lasy ekologiczne powinny zostać całkowicie wyłączone z gospodarki produkcyjnej, ze szczególnym uwzględnieniem terenów torfowiskowych i zalewowych. Priorytetem pozostaje ochrona ludności miejskiej przed ekstremalnym przegrzaniem, na skutek którego dochodzi do 95 proc. zgonów powiązanych ze zjawiskami klimatycznymi w Europie.
"Potrzebujemy też dokładnie wiedzieć, gdzie są nasze strefy generujące bezpieczeństwo. One powinny być objęte bezwzględną ochroną" - zaznaczyła prof. Wagner.