Upały, susze i powodzie. Polska debatuje o bezpieczeństwie

W Sejmie rozpoczęła się Narodowa Debata o Bezpieczeństwie Klimatycznym Polek i Polaków. Eksperci, naukowcy i politycy dyskutują, jak przygotować państwo na bezpieczeństwo klimatyczne i skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych. Zwracano uwagę na potrzebę oparcia polityki o fakty naukowe.

Upały, susze i powodzie..jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Spękana z wyschniętymi roślinami ziemia obok zalanej przez rzekę drogi. Grupa osób układa worki z piaskiem.

Jak chronić zdrowie i portfele przed zmianami klimatu?

W sali Kolumnowej Sejmu spotkali się przedstawiciele nauki, polityki i organizacji społecznych. W debacie udział wzięły m.in. ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Głównym tematem rozmów było oparcie działań państwa na faktach naukowych oraz przygotowanie Polski na postępujące zmiany klimatyczne.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, otwierając spotkanie, zaznaczył, że ekstremalne zjawiska pogodowe stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia obywateli, a także obciążają ich budżety. Jako przykłady podał falę niedawnych upałów oraz powódź, która dotknęła południe Polski dwa lata temu.

"Wiemy, że nie sprawimy, aby ekstremalne zjawiska pogodowe przestały występować. Możemy jednak zdecydować, czy spowolnimy tempo tych zmian i czy państwo będzie na nie przygotowane. (...) To wszystko kosztuje, ale brak działania też ma swoją cenę" - powiedział marszałek Sejmu.

"To koszty odbudowy domów i dróg po powodzi, straty po suszy, skutki upałów. Ostatecznie ten rachunek i tak trafia do ludzi. I dlatego transformacja musi być nie tylko skuteczna, ale też sprawiedliwa. Nie można jej kosztów przerzucać przede wszystkim na ludzi o niższych dochodach. Polityka klimatyczna, która nie bierze pod uwagę sytuacji zwykłych ludzi, sama dostarcza argumentów tym, którzy chcą ją ośmieszyć" - ocenił.

"Spotykamy się przede wszystkim po to, żeby szukać rozwiązań. Mam nadzieję, że efektem dzisiejszej debaty będą konkretne rekomendacje, a wiedza i doświadczenie zgromadzonych tutaj osób przełożą się na realne działania" - powiedział marszałek Sejmu.

Brak wody i zmiana krajobrazu

Naukowcy podkreślili fizyczne konsekwencje ocieplenia w Polsce. Wskazano między innymi na noce tropikalne, podczas których temperatura nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza, oraz narastający problem z dostępem do wody. Prof. Marek Konarzewski, prezes Polskiej Akademii Nauk, zwrócił uwagę na niewłaściwe zarządzanie wodą – około 400 tys. km rowów melioracyjnych odwadnia tereny, zamiast zatrzymywać w nich wodę. Ostrzegł również, że za 50 lat polskie lasy zmienią swój charakter, a gatunki takie jak sosna czy świerk znikną z krajobrazu.

Podczas debaty wyemitowano wystąpienie Johana Rockströma z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu. Ekspert przypomniał, że w 2026 roku przez Europę przetoczyła się fala upałów odpowiedzialna za śmierć ponad 10 tysięcy osób. Zaznaczył również, że tegoroczne zjawiska, choć katastrofalne, mogą okazać się jedynie przedsmakiem tego, co czeka nas w nadchodzących latach.

"Dewastujące skutki społeczno-gospodarcze i cierpienie ludzi w tym roku, w roku 2026, są bardzo prawdopodobnie łagodnym zjawiskiem w porównaniu z tym, z czym przyjdzie nam się zmierzyć w najbliższej przyszłości. Będzie gorzej, zanim potencjalnie stanie się lepiej" - powiedział Rockström.

Rolki