Fałszywe obrazy i reakcja ministerstwa
W ostatnich dniach na Facebooku udostępniano stworzone przez AI grafiki, które pokazywały wyczerpane konie ciągnące powozy pełne uśmiechniętych turystów. Autorzy wpisów twierdzili, że zwierzęta padają w trakcie trwających w Polsce upałów, by urlopowicze mogli bez wysiłku dotrzeć do popularnego jeziora. Jeden z takich postów zanotował 11 tysięcy udostępnień.
Doniesieniom tym stanowczo zaprzeczyła Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska. Poinformowała, że w niedzielę i poniedziałek transport konny nad Morskim Okiem został całkowicie zawieszony ze względu na wysoką temperaturę. Ponadto, w sobotę z inicjatywy wozaków zmniejszono liczbę pasażerów na wozie z dziesięciu do ośmiu osób.
Jakie są zasady pracy koni?
Minister Hennig-Kloska podkreśliła, że warunki pracy zwierząt ustalono przy udziale lekarzy weterynarii oraz organizacji ochrony zwierząt. Do bieżącej kontroli temperatury i wilgotności używany jest specjalny wskaźnik WBGT (Wet Bulb-Globe Temperature). Według resortu klimatu, pomiary wykonywano w sobotę z częstotliwością większą niż raz na godzinę, a ponieważ wskaźnik nie osiągnął wartości granicznej, konie mogły realizować przewozy.
Decyzje o przywróceniu transportu konnego w Tatrach będą podejmowane na bieżąco, w zależności od lokalnych warunków pogodowych. Sytuacja ta ma związek z falą gorąca wywołaną przez specyficzny układ ciśnienia nad Europą, w którym ciepły wyż tkwi pomiędzy dwoma chłodniejszymi niżami, skutkując upalną pogodą. W większości województw obowiązują aktualnie alerty IMGW trzeciego stopnia przed upałami, z temperaturami mogącymi dochodzić do 39 stopni Celsjusza.