Donald Trump o przemówieniu w Waszyngtonie. Ewakuacja tłumów z powodu burzy

W sobotni wieczór prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jego przemówienie z okazji Dnia Niepodległości odbędzie się mimo niesprzyjającej aury. Wcześniej gwałtowna burza i zagrożenie wyładowaniami atmosferycznymi wymusiły ewakuację tysięcy osób zgromadzonych w Waszyngtonie. Donald Trump nie zamierza jednak rezygnować z planów i zapowiada powrót do uroczystości po poprawie pogody.

Ludzie w deszczu przed pomnikiem Waszyngtona. O ewakuacji przed przemówieniem Donalda Trumpa przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ludzie w kurtkach przeciwdeszczowych idą mokrą aleją w stronę Pomnika Waszyngtona pod burzowym niebem.

Ewakuacja uczestników podczas amerykańskiego święta

Wystąpienie prezydenta Stanów Zjednoczonych zostało pierwotnie zaplanowane na godzinę 21.45 czasu lokalnego, co odpowiada godzinie 3.45 czasu polskiego. Nad stolicę nadciągnął jednak front burzowy, który zmusił służby bezpieczeństwa do podjęcia decyzji o natychmiastowej ewakuacji tysięcy ludzi zebranych w centrum Waszyngtonu. Uczestnicy wydarzenia, oczekujący na obchody z okazji Dnia Niepodległości, otrzymali kategoryczne polecenie opuszczenia otwartego terenu i znalezienia schronienia. Przeniesienie tłumów do pobliskich budynków rządowych miało na celu zminimalizowanie ryzyka porażenia piorunem, które podczas letnich nawałnic na wschodnim wybrzeżu USA jest wyjątkowo wysokie.

Nagłe załamania pogody w Waszyngtonie w okresie letnim często charakteryzują się wysoką dynamiką i intensywnymi wyładowaniami. Szybkie usunięcie uczestników z niezabezpieczonych, odsłoniętych obszarów było standardowym działaniem prewencyjnym, mającym na celu ochronę zdrowia i życia cywilów. Mimo trwającej ewakuacji i znaczących zakłóceń w harmonogramie wydarzenia, administracja nie zdecydowała się na ostateczne odwołanie uroczystości. Krótko po rozpoczęciu procedur bezpieczeństwa, Donald Trump poinformował opinię publiczną o swoich dalszych zamiarach względem sobotnich obchodów.

Kiedy Donald Trump wygłosi przemówienie?

Z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych, dokładny czas rozpoczęcia wystąpienia stanął pod znakiem zapytania. Amerykański prezydent za pośrednictwem mediów społecznościowych zapewnił jednak, że niezależnie od pory powróci do zgromadzonych, nawet jeśli będzie musiał czekać do późnych godzin nocnych. Trump odniósł się do opóźnień z wyraźnym dystansem, traktując ulewę jako chwilową przeszkodę, która wkrótce minie, umożliwiając wznowienie celebracji. Wyraził również przekonanie, że tego typu nieprzewidywalne zdarzenia dodają uroczystościom dynamiki i nie powinny stanowić powodu do rezygnacji z zabawy.

„Burze przynoszą szczęście, bez względu na okazję. Poza tym sprawiają, że wydarzenia są trochę bardziej ekscytujące! Przeczekamy to. Nie obchodzi mnie, czy będzie to druga w nocy, czy za godzinę. Wygląda na to, że burza minie — zawsze mijają. Będę tam bez względu na wszystko, a to »wszystko« zazwyczaj okazuje się czymś dobrym. To sobotni wieczór — BAWMY SIĘ DOBRZE, nawet jeśli zostaniemy do późna. Mówią, że przemówienie ma być o 23.00. I co z tego???” - napisał prezydent USA w serwisie Truth Social.

W swoim wpisie Donald Trump zwrócił także uwagę na licznie zgromadzonych kombatantów, podkreślając ich odporność na trudy i niekorzystne sytuacje. Prezydent zadeklarował, że deszcz w żadnym wypadku nie pokrzyżuje historycznych obchodów 250. rocznicy, zapowiadając jednocześnie swoje rychłe wyjście z Białego Domu w kierunku miejsca wydarzenia. Dla władz amerykańskich kontynuacja oficjalnych obchodów pomimo załamania pogody stała się symbolicznym wyrazem determinacji i szacunku dla narodowej tradycji. Tym samym potwierdzono, że harmonogram wieczoru zostanie zrealizowany od razu, gdy tylko służby meteorologiczne uznają sytuację za bezpieczną.

„Nasi wspaniali weterani, zwłaszcza najstarsi, z których wielu tam będzie, przeszli przez prawdziwe piekło i ich to nie powstrzymało. Nas też nie powstrzyma. Nie pozwolę, żeby jakiś deszcz pokrzyżował obchody naszej 250. rocznicy. Zaraz opuszczam Biały Dom. Niech Bóg błogosławi Amerykę!” - dodał Trump.