Francja dyktuje warunki od pierwszych minut
Spotkanie 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata pomiędzy Paragwajem a Francją odbyło się w Filadelfii na oczach 68 324 widzów. Arbitrem głównym zawodów był sędzia Ilgiz Tantashev z Uzbekistanu. Paragwajczycy, którzy w 1/16 finału turnieju po serii rzutów karnych sensacyjnie odesłali do domu reprezentację Niemiec, od samego początku skupili się na głębokiej defensywie. Trener Gustavo Alfaro postawił na pięcioosobowy blok obronny, zmuszając "Trójkolorowych" do męczącego ataku pozycyjnego.
Francja, wicemistrz świata z poprzedniego turnieju, podchodziła do tego meczu w roli zdecydowanego faworyta. W ekipie trenera Didiera Deschampsa nie wystąpił kontuzjowany Aurelien Tchouameni, którego na boisku zastąpił Manu Kone. W pierwszej połowie Francuzi zmagali się z gęstymi zasiekami rywala. Mimo prób strzałów z dystansu, do przerwy odnotowano zaledwie jedno celne uderzenie autorstwa Julesa Kounde w 36. minucie, które pewnie wyłapał bramkarz Orlando Gill.
Przełamanie Francji w drugiej połowie
Po zmianie stron reprezentacja Francji zdecydowanie podkręciła tempo swoich ataków, co szybko przełożyło się na groźne sytuacje pod bramką rywala. W 51. minucie Juan Jose Caceres rzutem na taśmę uprzedził Kyliana Mbappe, a chwilę później Ousmane Dembele z ostrego kąta trafił jedynie w boczną siatkę. Napór „Trójkolorowych” przyniósł skutek w 70. minucie. Diego Gomez sfaulował w polu karnym rezerwowego Desire Doue, co skutkowało podyktowaniem rzutu karnego. Jedenastkę na gola pewnie zamienił kapitan Kylian Mbappe.
Od momentu objęcia prowadzenia Francja w pełni kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń. Mbappe miał jeszcze kilka doskonałych szans na podwyższenie wyniku, jednak na posterunku stał dobrze dysponowany Orlando Gill. Paragwajczycy, mimo agresywnej gry, zdołali odpowiedzieć zaledwie jednym celnym, lecz słabym strzałem Mauricio. Co ciekawe, zwycięstwo Francji nad Paragwajem w stosunku 1:0 to dokładne powtórzenie wyniku z 1/8 finału mistrzostw świata w 1998 roku, z tą różnicą, że wtedy do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka.