Spis treści
- Liczba kradzieży w sklepach spada, ale pojawia się alarmujący trend. Drobnych kradzieży jest znacznie mniej, jednak odsetek przestępstw pozostaje na zbliżonym poziomie.
- Zgodnie z przepisami, które weszły w życie w październiku 2023 roku, kradzież asortymentu o wartości przekraczającej 800 zł traktowana jest jako przestępstwo. Według specjalistów, przestępcy mogą celować w droższe artykuły, które łatwiej później sprzedać.
- Dowiedz się, w jaki sposób ta sytuacja oddziałuje na branżę handlową oraz co najczęściej jest kradzione.
Początkowo policyjne statystyki mogą napawać optymizmem. Jak podaje „Rzeczpospolita”, powołując się na dane funkcjonariuszy, w pierwszej połowie 2026 roku zarejestrowano w sumie około 108 tys. kradzieży sklepowych, skategoryzowanych zarówno jako wykroczenia, jak i przestępstwa. Oznacza to spadek o 18,6 proc. w zestawieniu z tym samym okresem w roku poprzednim.
Jednak za tym pozytywnym obrazem kryje się znacząca modyfikacja w zachowaniach przestępców. Liczba drobnych wykroczeń spada w szybkim tempie, za to statystyki dotyczące przestępstw maleją znacznie wolniej. Według analityków, to znak, że profil sklepowych kradzieży ulega transformacji.
Kiedy kradzież jest przestępstwem? Zmiana prawa
Zasadnicze znaczenie odgrywa tu wartość zrabowanego mienia. Od października 2023 roku kwotą graniczną jest 800 zł – przekroczenie tej sumy powoduje, że kradzież jest uznawana za przestępstwo, a nie jedynie za wykroczenie. Według „Rzeczpospolitej”, ta zmiana prawna jest kluczowa dla prawidłowej interpretacji policyjnych raportów.
W pierwszej połowie 2025 roku policja przyjęła zgłoszenia o 114,3 tys. sklepowych wykroczeń. Rok później liczba ta spadła o 20,9 proc., do 90,65 tys. W przypadku poważniejszych incydentów sytuacja prezentuje się zgoła odmiennie. Odnotowano tu zmniejszenie liczby przestępstw zaledwie o 4,9 proc. – z 18,4 tys. do 17,5 tys.
Kradzieży mniej, ale poważniejsze. Głos z branży
Rozbieżność pomiędzy obydwoma typami przewinień jest mocno zauważalna. Robert Biegaj, pełniący funkcję krajowego managera Shopfully Poland, na łamach „Rzeczpospolitej” akcentuje, że spadek odnotowuje się głównie w przypadku mniejszych kradzieży.
Statystyki wskazują, że poprawa dotyczy przede wszystkim drobniejszych przypadków, podczas gdy kradzieże kwalifikowane na podstawie Kodeksu karnego pozostają bardziej odporne na trend spadkowy – powiedział.
Specjalista podaje kilka ewentualnych powodów tego zjawiska. Złodzieje mogą obecnie częściej wybierać asortyment z wyższej półki cenowej, albo produkty łatwe do zbycia. Istotną rolę mogą też odgrywać cykliczne kradzieże, realizowane w celu późniejszego wprowadzenia towaru do nielegalnego obrotu.
Choć informacje policji nie dają stuprocentowej pewności, że to właśnie ten mechanizm jest główną przyczyną zmiany trendu w statystykach, to jest to jedno z prawdopodobnych wyjaśnień wysuwanych przez ekspertów.
Gdzie kradną najczęściej?
Zmniejszenie ilości kradzieży można zauważyć we wszystkich formatach handlowych. W mniejszych punktach sprzedaży liczba wykroczeń spadła o 21,8 proc. Podobny spadek – o 20,7 proc. – zarejestrowano w wielkopowierzchniowych obiektach handlowych.
Niemniej jednak, to właśnie duże markety stanowią główną arenę działań przestępców. Aż ponad 83 proc. wszystkich ujawnionych w pierwszym półroczu 2026 roku sklepowych wykroczeń miało miejsce właśnie tam.
Taki rozkład statystyk nie oznacza jednak jednoznacznie, że złodzieje częściej atakują dyskonty i supermarkety. Jak podkreśla Robert Biegaj, wpływ na te dane może mieć także znacznie wyższa skuteczność ochrony w wykrywaniu prób kradzieży w dużych sieciach handlowych.
Polecany artykuł:
