Szef MSZ Niemiec bije na alarm. Widmo głodu i nowej fali migracji z powodu blokady ukraińskiego zboża

Johann Wadephul z niemieckiego resortu dyplomacji ostrzega przed globalnym kryzysem. Zablokowany eksport zboża z Ukrainy może wywołać falę głodu i wywołać niepokoje w Europie. Rząd w Berlinie apeluje o zawieszenie broni, by umożliwić wznowienie dostaw z ukraińskich portów.

Pole pszenicy w trakcie żniw. O wpływie blokady zboża na światowy głód przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Pawel Jaskółka / PressFocus
  • Johann Wadephul apeluje o częściowe zawieszenie broni.
  • Kluczowe jest przywrócenie eksportu zboża z terenu Ukrainy oraz Rosji.
  • Utrzymująca się blokada może skutkować ogólnoświatowym głodem, kryzysem i napływem kolejnych uchodźców do Europy.
  • Siły rosyjskie nasilają ataki na magazyny żywnościowe i porty.
  • Przed wojną obie strony odpowiadały za blisko ćwierć światowego eksportu zbóż.

Apel Johanna Wadephula. Niemiecki szef dyplomacji bije na alarm

Szef niemieckiego MSZ przedstawił bardzo pesymistyczną wizję przyszłości. Johann Wadephul kategorycznie wezwał do podjęcia radykalnych kroków, twierdząc, że rosyjska blokada ukraińskiego eksportu to prosta ścieżka do globalnej zapaści żywnościowej. Według polityka brak natychmiastowej reakcji przyniesie bolesne skutki dla wszystkich, a w szczególności dla kontynentu europejskiego.

Jak informuje portal spożywczy, niemiecki dyplomata otwarcie mówi o groźbie głodu, upadku całych państw oraz zbliżającej się fali uchodźców. W wywiadzie udzielonym portalowi Web.de zarysował bardzo ponurą wizję wydarzeń, która może stać się rzeczywistością, jeśli Morze Czarne pozostanie zamknięte dla statków handlowych.

Świat pilnie potrzebuje tego eksportu. Jeżeli Rosja nadal będzie go uniemożliwiać, grożą nam głód, destabilizacja i wynikające z tego ruchy uchodźcze, także w kierunku Europy - podkreślił Johann Wadephul.

QUIZ. Wsi spokojna, wsi wesoła. Sprawdź, czy poradziłbyś sobie mieszkając poza miastem
Pytanie 1 z 10
Czym jest cep?

Dlatego niemiecki rząd usilnie promuje koncepcję „częściowego rozejmu”. Byłby to początkowy, aczkolwiek bardzo istotny krok umożliwiający transport ukraińskiego zboża do innych krajów. Johann Wadephul zaznacza, że Moskwa musi pojąć, iż jej postępowanie uderza również w sojuszników, z którymi pragnie utrzymywać dobre stosunki.

Głód na świecie? Dlaczego ukraińskie zboże jest tak ważne

Aby pojąć sens słów niemieckiego polityka, należy przeanalizować rynkowe statystyki. Tu nie ma miejsca na pustą dyplomację, chodzi o gigantyczne wolumeny towarów. Ukraina, często nazywana europejskim spichlerzem, w tandemie z Rosją kreowała przed konfliktem lwią część światowego rynku spożywczego. Z tego względu odblokowanie dostaw z Ukrainy to priorytet w kwestii globalnego bezpieczeństwa żywnościowego.

Przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji, oba kraje generowały łącznie aż 25 procent globalnego handlu zbożem. To gigantyczny udział rynkowy, od którego zależał los wielu nacji, głównie afrykańskich i bliskowschodnich. Nagłe odcięcie takiego dostawcy od światowych rynków powoduje załamanie całego łańcucha dostaw. Rezultatem są nie tylko wyższe ceny w sklepach, ale nade wszystko ryzyko śmiertelnego głodu w krajach rozwijających się. To właśnie one najdotkliwiej odczują destabilizację, o której alarmuje Johann Wadephul.

Rosjanie niszczą ukraińskie porty i uderzają w magazyny zboża

Jak dotąd starania niemieckich dyplomatów nie przynoszą żadnych skutków. Negocjacje z Moskwą utknęły w martwym punkcie, o czym poinformował sam Johann Wadephul. Po odbyciu spotkania z ministrem spraw zagranicznych Rosji, Siergiejem Ławrowem, przedstawiciel Niemiec nie ukrywał rozgoryczenia. Wyraził pogląd, że strona rosyjska nie przejawia chęci porozumienia i w obecnej sytuacji kolejne rozmowy są bezcelowe.

W tym samym czasie wojska Putina nie ograniczają się do blokady tras żeglugowych, ale metodycznie dewastują infrastrukturę należącą do Ukrainy. W ostatnim czasie znacznie wzrosła liczba ostrzałów ukraińskich portów czarnomorskich oraz samych statków. To tą drogą Ukraina realizowała niemal 100 procent zagranicznej sprzedaży zbóż. Rosjanie atakują również silosy i magazyny, w których gromadzone są zbiory. To brutalna i zaplanowana taktyka mająca na celu ekonomiczne wyniszczenie Ukrainy oraz eskalację napięć na światowych giełdach.

Sytuacja na wodach Morza Czarnego jest bardzo trudna, ponieważ strona ukraińska nie pozostaje bierna i przeprowadza uderzenia odwetowe na flotę rosyjską. Nasilenie działań wojennych w tym rejonie oddala perspektywę bezpiecznego eksportu żywności.

W tle tych wydarzeń pozostaje sprawa z sierpnia, kiedy to doszło do ataku drona na port lotniczy w Lipsku. Niemieckie władze oskarżyły o to zdarzenie Rosję. To właśnie ten incydent zadecydował o spotkaniu Johanna Wadephula z Siergiejem Ławrowem. Niemiec chciał stanowczo zakomunikować, że Berlin nie będzie przymykał oka na podobne akty.

Niestety, radykalne stanowisko rosyjskich władz sprawia, że rychłe zażegnanie kryzysu żywnościowego wydaje się mrzonką, a niebezpieczeństwo głodu i fali migracji zapowiadanej przez Berlin staje się coraz bardziej palącym problemem.

Źródło: portalspozywczy.pl.

Polacy powinni przestać uprawiać zboże

ROLKI