Zaskoczenie na rynku najmu. Właściciele mieszkań obniżają czynsze przed nowym rokiem akademickim

2026-09-12 14:46

Studenci nie spieszą się z podpisywaniem umów na wynajem lokali, co doprowadziło do znaczącego wzrostu liczby wolnych mieszkań na rynku. W wielu metropoliach ceny wyraźnie spadły. To doskonały czas na poszukiwanie stancji, jednak najbardziej opłacalne propozycje mogą błyskawicznie zniknąć z portali ogłoszeniowych.

Osiedle bloków mieszkalnych, nad którymi leci samolot pasażerski. O spadku cen najmu mieszkań przeczytasz na Eska.
Autor: Szymon Starnawski Nawet 20 tys. tanich mieszkań rocznie - projekt ustawy mieszkaniowej Lewicy

Wzrost liczby dostępnych lokali

W sierpniu zaobserwowano znaczny przyrost liczby ogłoszeń dotyczących wynajmu nieruchomości. Z informacji udostępnionych przez wyszukiwarkę Adradar wynika, że w tym okresie na rynek trafiło 61,5 tys. nowych ofert od właścicieli i agencji. Oznacza to skok o 12 proc. w stosunku do lipca.

W tym samym czasie z baz zniknęło 55,5 tys. anonsów. Ostatecznie pula wolnych mieszkań urosła z 79,5 tys. do 85,5 tys.

Obecna sytuacja dowodzi, że rynek najmu stał się znacznie łagodniejszy dla szukających. W przeszłości, na finiszu wakacji, studenci mierzyli się z dramatycznym deficytem ofert i często decydowali się na wynajem pod presją czasu.

– Po bardzo mocnym lipcu można było oczekiwać wzrostu aktywności najemców wraz ze zbliżającym się początkiem roku akademickiego. Tymczasem na razie tego nie widać –

Quiz dla wielbicieli geografii - i rocka! Z którego polskiego miasta pochodzi TEN zespół?
Pytanie 1 z 10
Z jakiego miasta pochodzi Kult?

wskazuje Marek Wielgo, analityk serwisu GetHome.pl.

Szczyt zainteresowania dopiero nastąpi?

Niewykluczone, że prawdziwy boom na rynku nieruchomości dopiero przed nami. Specjaliści podkreślają, że spora grupa żaków zwleka z podjęciem ostatecznej decyzji i dopiero z nadejściem września rozpocznie gorączkowe poszukiwania.

Dla dysponentów lokali to sygnał, że popyt może wkrótce wystrzelić. Obecnie jednak to osoby zainteresowane wynajmem dyktują warunki. Mają komfort swobodnego zestawiania cen i przebierania w bogatej bazie ogłoszeń.

Sierpień przyniósł rozrost bazy ofert w sześciu z siedmiu badanych głównych aglomeracji. Liderem wzrostów okazał się Gdańsk, gdzie baza powiększyła się o 24 proc. – z 3,4 tys. do 4,2 tys. dostępnych lokali.

W stolicy odnotowano wzrost na poziomie 8 proc., w Łodzi – 7 proc., w Poznaniu – 6 proc., we Wrocławiu – 3 proc., a w Krakowie zaledwie o 1 proc. Spadek liczby ogłoszeń o 4 proc. dotknął jedynie Katowice.

Kraków liderem wzrostów rok do roku

Zestawienie aktualnych danych z analogicznym okresem minionego roku prezentuje się jeszcze bardziej intrygująco. W przeważającej części największych polskich miast baza lokali na wynajem jest obecnie bogatsza niż dwanaście miesięcy wcześniej.

Prym w tym zestawieniu wiedzie Kraków ze skokiem rzędu 29 proc. W Gdańsku przyrost wyniósł 17 proc., we Wrocławiu 15 proc., w Warszawie 5 proc., a w Poznaniu 3 proc.

– W większości największych miast oferta mieszkań na wynajem jest dziś większa niż rok temu. Najemcy mają zdecydowanie większy komfort wyboru –

zaznacza ekspert GetHome.pl.

Koniec podwyżek opłat za wynajem

Zastrzyk nowych ofert ma bezpośredni, pozytywny wpływ na finanse potencjalnych lokatorów. Właściciele nieruchomości utracili pole manewru w kwestii windowania cen.

Warszawska mediana czynszu zmalała w sierpniu z 4,4 tys. zł do poziomu 4,3 tys. zł. Łódź zanotowała zjazd z 2,2 tys. zł do 2,1 tys. zł, natomiast w stolicy Górnego Śląska opłaty spadły poniżej progu 2 tys. zł.

Gdańsk, Wrocław i Poznań cechuje stabilizacja stawek. Jedyną dużą aglomeracją, w której mediana czynszu poszła w górę (z 3 tys. zł na 3,1 tys. zł), jest stolica Małopolski.

Konfrontacja z ubiegłorocznymi danymi uwypukla trend spadkowy. W Gdańsku najemcy płacą o 9 proc. mniej, w Łodzi o blisko 6 proc., a w Katowicach obniżka sięga ponad 5 proc. W Warszawie czynsze stopniały o przeszło 4 proc.

Gdzie studenci wynajmą najtaniej?

Dla studentów kluczowym czynnikiem pozostaje cena. W tej kategorii bezkonkurencyjne są Łódź i Katowice. Mediana miesięcznego kosztu wynajęcia jednopokojowego mieszkania oscyluje tam wokół 1,5 tys. zł.

Zestawiając te dane z Warszawą, różnica jest kolosalna – tam za kawalerkę trzeba zapłacić około 2,7 tys. zł.

Skuteczną metodą na cięcie kosztów jest wynajem przestronniejszego lokum w kilka osób. Mediana czynszu za dwa pokoje w stolicy wynosi 3,8 tys. zł, a za trzy – 5,4 tys. zł. Rozbicie tej kwoty na kilku współlokatorów sprawia, że indywidualne obciążenie budżetu drastycznie maleje.

Dla porównania: dwupokojowe lokum w Poznaniu to wydatek rzędu 2,6 tys. zł, podczas gdy w Łodzi i Katowicach wystarczy budżet w wysokości około 2 tys. zł.

Perełki znikną w mgnieniu oka

Obfitość ofert na rynku nie oznacza, że proces poszukiwania wymarzonego kąta można odwlekać w nieskończoność. Kiedy we wrześniu rzesze studentów rozpoczną intensywny przegląd ogłoszeń, najbardziej atrakcyjne cenowo i jakościowo lokale błyskawicznie zyskają nowych mieszkańców.

Na ten moment realia są dla poszukujących niezwykle sprzyjające. Rynek pęka w szwach od ogłoszeń, czynsze wyhamowały, a w wybranych lokalizacjach wręcz spadają. Kto wykaże się sprytem i refleksem, ma szansę na podpisanie umowy na znacznie lepszych warunkach niż w ubiegłych latach.

Tak żyło się w stolicy w PRL-u. Wielka płyta, małe mieszkania i marzenia o wolności

Rolki