Spis treści
Wygasa wieloletnia koncesja na A4 Kraków-Katowice
Firma Stalexport przejęła zarządzanie odcinkiem A4 pomiędzy Katowicami a Krakowem jeszcze w 1997 roku. Dokładnie 19 września podpisano wówczas umowę, która gwarantowała prywatnemu podmiotowi kontrolę nad trasą przez kolejne 30 lat, co oznacza, że dokument straci ważność w połowie marca 2027 roku.
Kiedy ten czas minie, pieczę nad autostradą przejmie bezpośrednio Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Za bieżące utrzymanie i funkcjonowanie tego fragmentu będą odpowiadać wspólnie lokalne struktury GDDKiA, zlokalizowane zarówno w Krakowie, jak i w Katowicach.
Z perspektywy osób poruszających się samochodami osobowymi kluczowa jest jedna zmiana: całkowicie zniesione zostaną opłaty za korzystanie z tej drogi.
Ile kosztuje przejazd A4 Katowice-Kraków?
W dzisiejszych realiach przejechanie całego, niespełna 61-kilometrowego fragmentu autostrady A4 wiąże się dla kierowcy auta osobowego z koniecznością wydania 32 złotych. Należność tę reguluje się w dwóch wyznaczonych miejscach poboru opłat – zlokalizowanych w Mysłowicach oraz w Balicach. Zatrzymując się przed każdym ze szlabanów, podróżujący musi uiścić kwotę 16 złotych.
Dla kierowców korzystających z tej drogi sporadycznie, wydatek ten może nie stanowić ogromnego obciążenia finansowego. Sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej w przypadku osób, które każdego dnia pokonują trasę pomiędzy województwem śląskim a małopolskim. Systematyczne podróżowanie na tym odcinku generuje koszty sięgające kilku tysięcy złotych w skali roku.
Zgodnie z zapowiedziami, od marca 2027 roku to obciążenie finansowe przejdzie do historii.
GDDKiA przygotowuje się do przejęcia A4 Kraków-Katowice
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie zamierza czekać z przygotowaniami do ostatniego momentu. W cały proces związany z płynnym przejęciem tego odcinka zaangażowano już grupę liczącą ponad stu specjalistów.
– Zajmujemy się m.in. oceną techniczną autostrady i występujących na niej obiektów – przekazał rzecznik centrali GDDKiA Szymon Piechowiak.
Gdy trasa ostatecznie znajdzie się w rękach państwowych, kierowcy muszą przygotować się także na modyfikacje w dotychczasowej organizacji ruchu drogowego, szczególnie w obrębie dawnych Punktów Poboru Opłat, funkcjonujących w Balicach oraz Brzęczkowicach.
Autostrada A4 przestanie być w rękach prywatnych
Droga łącząca Katowice z Krakowem stanowiła w naszym kraju jeden z pionierskich projektów opartych na systemie koncesyjnym. Prywatna spółka otrzymała prawo do pobierania należności od kierowców, ale w zamian wzięła na siebie odpowiedzialność za utrzymanie infrastruktury oraz jej systematyczną modernizację.
Taki model zarządzania przez dekady wywoływał jednak liczne kontrowersje w przestrzeni publicznej. Przeciwnicy tego rozwiązania głośno akcentowali fakt, że użytkownicy muszą płacić za poruszanie się arterią, której lwia część została wybudowana jeszcze w minionej epoce PRL-u. Wiele wątpliwości budził również sam fakt oddania kluczowego z punktu widzenia gospodarki korytarza transportowego w ręce prywatnego przedsiębiorstwa.
Wkrótce ten stan rzeczy ulegnie radykalnej zmianie. Autostrada powróci pod zarząd instytucji państwowych, a kierujący pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony zostaną całkowicie zwolnieni z obowiązku uiszczania opłat.
Zmiany na węźle w Jaworznie na autostradzie A4
Nadchodzące nowości nie ograniczą się wyłącznie do likwidacji bramek opłat. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zamierza również oddać do dyspozycji kierowców dwa kierunki ruchu na węźle Jeleń, które obecnie pozostają niedostępne.
Mowa tutaj o możliwości bezpośredniego wyjazdu z Jaworzna w stronę stolicy Małopolski, a także o wjeździe do tego miasta dla pojazdów zmierzających od strony Krakowa.
Dla osób podróżujących na tym odcinku oznacza to więc podwójne korzyści: nie tylko zatrzymanie w portfelu 32 złotych za każdy przejazd, ale również bardziej optymalną organizację ruchu na trasie łączącej Katowice z Krakowem.