Spis treści
Spadek przeciętnego wynagrodzenia i niespełnione oczekiwania analityków
Zgodnie z informacjami udostępnionymi przez Główny Urząd Statystyczny, średnia pensja w sektorze przedsiębiorstw wyniosła w maju 2026 roku dokładnie 9173,24 zł brutto.
Mimo że w ujęciu rocznym płace poszły w górę o 5,8 proc., eksperci liczyli na znacznie lepsze wskaźniki w tym obszarze. Co istotne, w zestawieniu z kwietniem średnie zarobki zaliczyły zauważalny spadek wynoszący 357 zł brutto.
Taka sytuacja to kolejny dowód na to, że czas wyjątkowo hojnych podwyżek dla pracowników ostatecznie się kończy.
Spadek zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw
Jeszcze mniej optymistycznie prezentują się statystyki dotyczące liczby osób pracujących. W maju ogólna liczba miejsc pracy w przedsiębiorstwach zatrudniających więcej niż dziewięciu pracowników zjechała do poziomu 6,377 mln.
Przekłada się to na redukcję rzędu 0,9 proc. względem maja minionego roku. Jak zauważają specjaliści, mamy do czynienia z 32. z kolei miesiącem, w którym zatrudnienie w tym konkretnym sektorze gospodarki notuje zauważalne spadki.
Tylko w samym maju z rynku zniknęło prawie 9 tysięcy etatów.
Gorsza sytuacja na rynkach międzynarodowych hamuje rekrutacje
Analitycy podkreślają, że szefowie firm wykazują coraz większą rezerwę przy zatrudnianiu nowej kadry.
Głównymi powodami takiego stanu rzeczy są mniejsza liczba kontraktów z rynków zagranicznych, zawirowania gospodarcze w państwach europejskich oraz duża niestabilność na rynkach o zasięgu globalnym.
Znaczna część biznesów zmniejsza wolumen produkcji lub zamraża nowe inwestycje, co naturalnie zmniejsza chęć do poszukiwania dodatkowych rąk do pracy.
Starzejące się społeczeństwo uderza w rynek pracy
Obecne trudności na rynku zatrudnienia to nie tylko efekt gorszej koniunktury gospodarczej. Coraz większą barierą dla rozwoju jest również kwestia postępującego starzenia się polskiego społeczeństwa.
Jak alarmują znawcy tematu, grupa osób będących w wieku produkcyjnym nieustannie się kurczy, a spadek liczby czynnych zawodowo nie jest w wystarczającym stopniu uzupełniany przez przyjazd pracowników z innych państw.
Zjawisko to będzie miało coraz bardziej dotkliwe konsekwencje dla naszej gospodarki w perspektywie najbliższych lat.
Ożywienie gospodarcze u sąsiadów szansą na poprawę
Specjaliści do spraw ekonomii tonują nastroje, zaznaczając, że nie grozi nam drastyczne załamanie zatrudnienia, a jedynie pewien okres wyhamowania dynamiki.
Według ich prognoz szansa na polepszenie sytuacji pojawi się wraz ze wzrostem gospodarczym w Europie, a w szczególności u naszych zachodnich sąsiadów, którzy są dla Polski kluczowym partnerem w biznesie. Pozytywny wpływ powinny mieć także duże projekty inwestycyjne uruchamiane na terenie kraju.
Póki co statystyki pokazują jednak, że wzrost zarobków zwalnia, a rąk do pracy potrzeba coraz mniej. Dla wielu zatrudnionych to jasny znak, że znalezienie dobrej posady jest obecnie o wiele trudniejsze niż jeszcze kilka lat wstecz.
Polecany artykuł: