Zapaść w polskiej żegludze śródlądowej. Nowe dane nie pozostawiają złudzeń

Żegluga śródlądowa w Polsce notuje kolejne spadki. Według najnowszego raportu Głównego Urzędu Statystycznego za rok 2025 o 0,1 proc. zmniejszyła się liczba przetransportowanych ładunków, a liczba podróżnych spadła o 8,1 proc. Największy kryzys dotknął eksportu, mimo zauważalnego ożywienia w transporcie wewnętrznym.

Drewniany blok z linami na pokładzie statku. O zapaści w polskiej żegludze śródlądowej przeczytasz na Eska.
Autor: wolfgang_hurch//pixabay.com//pixabay.com/ CC0
  • Zanotowano delikatny spadek ilości transportowanych dóbr w 2025 r. (o 0,1 proc.).
  • Potężny kryzys w eksporcie realizowanym drogą wodną (spadek o 39,3 proc.).
  • Znaczny wzrost udziału przewozów wewnątrz kraju (wzrost o 26,1 proc.).
  • Mniejsza liczba pasażerów, ale widocznie dłuższe dystanse rejsów turystycznych.
  • Utrzymujący się minimalny udział transportu wodnego w polskim systemie gospodarczym.

Spadki w transporcie według danych GUS

Według najnowszego zestawienia przygotowanego przez Główny Urząd Statystyczny, w minionym 2025 roku polskie szlaki wodne obsłużyły 1,7 mln ton różnego rodzaju ładunków. To wartość mniejsza zaledwie o 0,1 proc. w stosunku do roku ubiegłego. Sytuacja wygląda jednak gorzej, gdy przeanalizujemy pracę przewozową, uwzględniającą pokonany dystans. Tutaj zjazd wyniósł aż 5,3 proc. Wskazuje to jednoznacznie, że towar wędrował na zdecydowanie krótszych odcinkach niż w 2024 r.

Powyższe statystyki nie oddają jednak pełnego obrazu sytuacji. Istotne szczegóły można dostrzec dopiero po rozbiciu wyników na rynek wewnętrzny i zagraniczny. Tam informacje udostępnione przez GUS nie napawają optymizmem.

QUIZ. Rzeki przepływające przez polskie miasta. Sprawdź, ile zdobędziesz punktów!
Pytanie 1 z 10
Przez Olsztyn przepływa...

GUS o transporcie: załamanie eksportu i ożywienie w kraju

Publikacja GUS uwidacznia dwa skrajnie różne zjawiska na polskich wodach. Z jednej strony obserwujemy drastyczne załamanie wymiany międzynarodowej. Mimo że ogólny bilans sprawia wrażenie stabilnego, przewozy poza granice kraju mocno ucierpiały – ich obrót spadł o 10,5 proc., a sam eksport skurczył się o zatrważające 39,3 proc. Zmniejszył się również import (o 10,3 proc.) i rejsy pomiędzy zagranicznymi terminalami (o 4,1 proc.).

Tymczasem rynek wewnętrzny ma się coraz lepiej. W dobie zastoju międzynarodowego, transport pomiędzy polskimi portami nabrał wiatru w żagle. Dynamika krajowych przewozów wodnych wystrzeliła, osiągając wzrost na poziomie 26,1 proc. w odniesieniu do 2024 r. Przełożyło się to na zwiększenie udziału żeglugi śródlądowej w ogólnym transporcie z 28,4 proc. do 35,8 proc.

Na barkach najczęściej pojawiały się surowce takie jak węgiel, rudy metali oraz płody rolne i drewno.

Spadek liczby turystów na statkach

Negatywne trendy nie ominęły również sektora turystycznego, który funkcjonuje wyłącznie na rodzimych akwenach. W 2025 roku z usług białej floty skorzystało 1,01 mln osób, co stanowi spadek rzędu 8,1 proc. rok do roku.

Warto jednak zauważyć intrygujące zjawisko. Mimo odpływu klientów, praca przewozowa podskoczyła o 6,2 proc. Wynika z tego, że choć pasażerów ubyło, decydowali się oni na dłuższe podróże. Przeciętny turysta spędził na statku trasę liczącą 12,5 km. Oznacza to prawdopodobnie, że zamiast na krótkie przeprawy promowe, Polacy częściej stawiali na rozbudowane, kilkugodzinne rejsy wycieczkowe.

Marginalna rola żeglugi w polskiej gospodarce

Powyższe fluktuacje należy odnieść do szerszej perspektywy, która dla całej branży jest bezlitosna. Pomimo wieloletnich dyskusji i ambitnych wizji przywracania rzekom ich transportowej roli, żegluga śródlądowa to wciąż tylko promil całej polskiej logistyki.

Według dokumentacji przygotowanej przez GUS za ubiegły rok, statki rzeczne przetransportowały zaledwie 0,1 proc. wszystkich towarów przemieszczonych w Polsce. Identyczny odsetek (0,1 proc.) zanotowano w przypadku wykonanej pracy przewozowej. Potwierdza to smutną diagnozę, że niezależnie od lokalnych wzrostów i spadków, znaczenie tej formy transportu w naszym kraju stoi w miejscu.

Statki-widmo przy szczecińskich bulwarach

ROLKI