Spis treści
Nowa propozycja dla PPK: 10 proc. zamiast dotychczasowych 2 proc.
Zmiana miałaby dotyczyć wyłącznie dobrowolnych składek opłacanych dodatkowo przez zatrudnionego. W tym momencie pracownik może dołożyć do swojego konta PPK najwyżej 2 proc. z bazy, od której potrącane są składki. Twórca postulatu przekonuje, że próg ten należy podwyższyć aż do 10 proc.
Według autora, osoby z nadwyżkami finansowymi mogłyby skuteczniej budować swój kapitał na przyszłość. Głównym celem ma być tutaj długofalowe oszczędzanie pieniędzy na czas emerytury, dzięki czemu uczestnicy programu zyskaliby stabilniejsze zaplecze finansowe po zakończeniu aktywności zawodowej.
Przyszłość emerytur rodzi niepokój Polaków
Inicjator zmian zwraca uwagę na starzejące się społeczeństwo i coraz bardziej pesymistyczne prognozy wysokości przyszłych emerytur. System emerytalny w Polsce czeka duże wyzwanie z uwagi na gorszą demografię. Jego zdaniem, obywatele powinni zyskać więcej narzędzi pozwalających na samodzielne zabezpieczenie własnej jesieni życia.
Podniesienie limitu dałoby zatrudnionym szersze pole do popisu. Ci, którzy dysponują lepszą wypłatą, mogliby odkładać na koncie w PPK dużo większe sumy, natomiast osoby o niższych dochodach miałyby wciąż opcję trzymania się dotychczasowych, podstawowych wpłat.
Program PPK liczy 4,4 mln aktywnych uczestników
Program Pracowniczych Planów Kapitałowych nieustannie zyskuje na popularności wśród Polaków. Z informacji przekazanych przez Polski Fundusz Rozwoju dowiadujemy się, że do końca czerwca 2026 roku do programu dołączyło już 4,4 mln pracowników. Wartość netto aktywów zgromadzonych w PPK skoczyła w samym lipcu do poziomu 55,9 mld zł, notując imponujący wzrost o 1,75 mld zł w zaledwie jeden miesiąc.
Warto pamiętać, że na rachunek PPK zrzucają się równocześnie trzy podmioty: sam zatrudniony, jego szef oraz państwo. W ten sposób pracownik powiększa swoje oszczędności o wiele szybciej, niż gdyby gromadził je wyłącznie na własną rękę, bez wsparcia z zewnątrz.
Dofinansowanie od państwa dla uczestników PPK
Mechanizm programu uwzględnia także zastrzyk gotówki prosto ze skarbu państwa. Każdy uczestnik, po spełnieniu kilku określonych warunków, może otrzymać na powitanie jednorazowy zastrzyk w postaci 250 zł. W kolejnych latach system przewiduje ponadto regularne, coroczne dopłaty.
Na razie nie jest jasne, czy faktycznie dojdzie do podniesienia dopuszczalnego limitu dodatkowych składek. Odpowiednia petycja znalazła się już na biurkach w Ministerstwie Finansów, jednak do połowy września urzędnicy nie zajęli jeszcze oficjalnego stanowiska w tej kwestii. Zatem na chwilę obecną dyskutujemy jedynie o propozycji zmian, a nie o wdrożonych prawach.