Wisła Płock celuje w serię zwycięstw. Co zadecyduje o wygranej z Zagłębiem Lubin?

Piłkarze Wisły Płock szykują się do niedzielnego starcia wyjazdowego z Zagłębiem Lubin w ramach 9. kolejki Ekstraklasy. Po niedawnym triumfie nad Cracovią zespół odzyskał pewność siebie, jednak zawodnicy wiedzą, że jedna wygrana to za mało. Środkowy obrońca Marcin Flis przyznaje, że Wisła Płock musi teraz zbudować dłuższą passę zwycięstw, by ustabilizować pozycję.

Ręka sportowca w rękawicy trzymająca piłkę na tle bramki. O rywalizacji Wisły Płock przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka zawodnika w rękawicy trzyma piłkę do piłki ręcznej przed bramką na hali sportowej.

Walka o ligowe punkty w Ekstraklasie

Po bardzo udanym początku sezonu 2026/27, zawodnicy Wisły Płock zapisali na swoim koncie cztery punkty w pierwszych dwóch kolejkach. Później nadszedł nieco trudniejszy okres, w którym drużyna zanotowała trzy porażki, z czego najbardziej dotkliwa była przegrana 0:5 z GKS Katowice. Zespół prowadzony przez Adama Majewskiego przełamał się dopiero podczas wyjazdowego starcia w Szczecinie, gdzie wywalczył jeden punkt z miejscową Pogonią. Ostatnia ligowa wygrana 3:1 z Cracovią przed własną publicznością pozwoliła z kolei ekipie awansować na 13. miejsce w klasyfikacji generalnej.

W nadchodzący weekend podopiecznych trenera Majewskiego czeka niezwykle wymagające, wyjazdowe spotkanie na stadionie Zagłębia Lubin. Drużyna rywali plasuje się aktualnie na wysokiej, czwartej pozycji w lidze i zgromadziła do tej pory solidne 15 punktów. Historia bezpośrednich pojedynków między tymi zespołami jest wyjątkowo wyrównana, co zapowiada zacięte widowisko na boisku. W 39 rozegranych do tej pory meczach obie drużyny triumfowały po 17 razy, a zaledwie pięć konfrontacji zakończyło się ostatecznym podziałem punktów.

- To były przekonujące trzy punkty. I dobrze, bo w tych poprzednich spotkaniach, gdzie nie wygrywaliśmy, też mieliśmy kontrolę nad piłką, ale traciliśmy bramki, które nas oddalały od zwycięstwa. Tym razem wygrywaliśmy. Oczywiście czerwona kartka na pewno dużo nam pomogła, bo w końcówce graliśmy w przewadze, zdominowaliśmy przeciwnika, ale straciliśmy niepotrzebnie jedną bramkę. Każde zwycięstwo buduje drużynę, zdajemy sobie sprawę, że jedna wygrana nam niewiele da, więc najważniejsza jest seria zwycięstw, seria punktowania.

Czy Zagłębie Lubin zatrzyma płocką drużynę?

Środkowy obrońca Marcin Flis, po długotrwałej kontuzji, powrócił do regularnych treningów i mocno liczy na występ w niedzielnym spotkaniu. Defensor rozegrał dotychczas w barwach zespołu z Płocka zaledwie dwa mecze, ale w swoim debiucie zdołał nawet zdobyć pierwszą bramkę. Zawodnik jasno deklaruje, że czuje się zregenerowany i jest niezwykle zmotywowany, aby na stałe powrócić do wyjściowej jedenastki swojej ekipy. Jego obecność na boisku może wnieść mnóstwo cennego doświadczenia oraz solidności w szykach obronnych w nadchodzących starciach.

Płocczanie intensywnie przygotowują się teraz do trudnej rywalizacji z drużyną, której szkoleniowcem jest dobrze znany w środowisku Leszek Ojrzyński. Jest to trener od lat słynący z kładzenia ogromnego nacisku na fizyczność, walkę o każdą piłkę oraz żelazną dyscyplinę na boisku. Goście spodziewają się więc twardej gry, agresywnych prób odbioru i błyskawicznych, groźnych kontrataków ze strony rywali. Ten ciekawie zapowiadający się mecz 9. kolejki zaplanowano na najbliższą niedzielę, a pierwszy gwizdek rozbrzmi dokładnie o godzinie 14.45.

- Znamy się bardzo dobrze i wiem, czego mogę się spodziewać. Będzie to na pewno ciężki mecz, jego drużyny grają w charakterystyczny sposób, cechy wolicjonalne są ponad wszystko. Oczywiście każdy ma swoje określone umiejętności, ale jeżeli nie dołoży do tego cech wolicjonalnych, to tak naprawdę niewiele daje na boisku. Dla nas to klucz do kolejnego zwycięstwa. W tabeli punkty są najważniejsze.

Rolki