Węgla nie zabraknie, ale ceny rosną. Minister o "systemowej pułapce"

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zapewnia, że węgla na zimę nie zabraknie, ale wskazuje na inny problem – rosnące koszty. Szef resortu używa sformułowania "systemowa pułapka", w której tani węgiel z jednych kopalń negatywnie wpływa na inne. Rozmowy w tej sprawie są trudne.

Minister Wojciech Balczun w ciemnych okularach przemawia za mównicą. O rosnących cenach węgla przeczytasz na Eska.
Autor: Kudelski Marek / Super Express
  • Węgiel na zimę jest zabezpieczony, jednak rosnące ceny stanowią powód do niepokoju.
  • Wyjaśnienie zjawiska "systemowej pułapki" na krajowym rynku surowcowym.
  • Sektor wydobywczy i energetyczny prowadzą intensywne negocjacje.
  • Zapas węgla kurczy się w szybkim tempie, a rynek przeszedł drastyczną metamorfozę.

Spółki węglowe i energetyczne w trakcie trudnych negocjacji

Obecna, trudna sytuacja wymusza szybką reakcję obu zaangażowanych stron. Przedsiębiorstwa górnicze, odnotowujące słabsze wyniki finansowe z powodu niskich stawek, chcą zmiany dotychczasowych ustaleń. Oczekują wyższych cen za węgiel, co pozwoli im utrzymać płynność i realizować konieczne inwestycje. Dla sektora energetycznego z kolei, droższy surowiec to wyższe koszty generowania prądu, a to może w perspektywie czasu oznaczać wzrost opłat dla ostatecznych konsumentów.

Z informacji serwisu WNP wynika, że przedstawiciele kopalń i firm energetycznych toczą trudne negocjacje dotyczące zmiany stawek i warunków dostaw surowca. Szef resortu aktywów państwowych, Wojciech Balczun, zaznaczył, że ministerstwo aktywnie uczestniczy w rozmowach, aby wesprzeć obie strony w osiągnięciu porozumienia.

„Naszą rolą, w ramach aktywnego właścicielstwa, jest stwarzanie warunków do dobrych negocjacji między spółkami górniczymi a energetyką”

QUIZ PRL. Bajki, książki i wiersze z dzieciństwa
Pytanie 1 z 15
Która z bajkowych postaci w drodze do babci została połknięta przez wilka?
QUIZ PRL. Bajki, książki i wiersze z dzieciństwa

Minister zasugerował również, że w kwestii ostatecznych kosztów istnieje pole do dyskusji, co oznacza, że rząd dąży do wypracowania rozwiązania, które uspokoi sytuację rynkową przed nadejściem chłodów.

Zasoby węgla maleją w błyskawicznym tempie. Rynek całkowicie się zmienił

O dynamice zachodzących zmian świadczą statystyki największego krajowego producenta węgla. Prezes Polskiej Grupy Górniczej, Łukasz Deja, podczas wydarzenia Future Mining Forum & Expo zwrócił uwagę, że sytuacja rynkowa uległa diametralnej zmianie w ciągu paru miesięcy. Jeszcze w końcówce 2025 roku spółka borykała się z nadwyżką surowca. Teraz realia są zupełnie odmienne.

Firma ma w planach zwiększenie wydobycia węgla energetycznego o milion ton w stosunku do pierwotnych założeń, a sprzedaż ma wzrosnąć aż o 3 miliony ton. Według zapowiedzi Łukasza Dei z Polskiej Grupy Górniczej, zapasy surowca, które w końcówce 2025 roku wynosiły około 2 mln ton, do końca bieżącego roku mają zostać całkowicie wyczerpane.

„Dzisiaj okazuje się, że potrzeba go [węgla - przyp. red.] dużo więcej”

Taki stan rzeczy doskonale pokazuje, jak bardzo wzrosło zapotrzebowanie ze strony branży energetycznej. Wyraźnie widać, że szybkie uregulowanie cen jest niezbędne do zagwarantowania bezpieczeństwa dostaw nie tylko w nadchodzącym sezonie zimowym, ale także w przyszłości.

LOBBYSTA OD ZIELONEJ ENERGII W RZĄDZIE? NIKOGO TO NIE OBCHODZI! | Miziołek & Olczyk

ROLKI