Upały uderzają w polskie firmy. Pracodawcy mają dylemat, a przepisy milczą

2026-06-26 17:52

Ekstremalne temperatury, sięgające nawet 35 stopni Celsjusza, stają się ogromnym wyzwaniem dla polskich przedsiębiorstw. Szefowie firm masowo konsultują się z kancelariami prawnymi, dopytując o konieczność skracania dniówek, oddelegowania podwładnych na home office czy wstrzymania robót budowlanych. Sytuacja jest skomplikowana, ponieważ obowiązujące prawo narzuca na właścicieli biznesów pewne rygory, ale jednocześnie nie precyzuje, przy ilu kreskach na termometrze należy bezwzględnie przerwać wykonywanie obowiązków.

Pracownica w biurze przed komputerem symbolizująca pracę biurową w upał, obok zegar wskazujący blisko południa oraz szklanka wody, której picie jest wymogiem Kodeksu pracy podczas upałów. Więcej o upałach w biurze przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Shutterstock (4)/ Shutterstock Pracownica biurowa siedząca przy komputerze w upalny dzień, obok zegar, zimne napoje i symbol słońca. Artykuł o wpływie upałów na pracę i obowiązkach pracodawców przeczytasz na Super Biznes.

Mecenas Marek Jarosiewicz odbiera mnóstwo telefonów od pracodawców

Ekstremalne zjawiska pogodowe, z którymi obecnie zmaga się Polska, wywołały spore zaniepokojenie w środowisku biznesowym. Kłopot ten dotyka przede wszystkim przedsiębiorców angażujących personel do pracy fizycznej oraz firmy funkcjonujące w przestrzeniach wyeksponowanych na działanie żaru lejącego się z nieba.

Jak relacjonuje mecenas Marek Jarosiewicz, reprezentujący kancelarię Wódkiewicz Sosnowski Jarosiewicz, w ostatnich dniach nieustannie odpowiada na pytania dotyczące zarządzania zespołem w dobie potężnych skwarów.

Szefowie firm pragną dowiedzieć się głównie tego, czy obowiązujące prawodawstwo wskazuje konkretną wartość na termometrze, która kategorycznie wymusza przerwanie zmiany.

Wysokie temperatury na placach budowy i w halach logistycznych

Najwięcej pytań i niejasności dotyczy funkcjonowania placów budowy, hal magazynowych i logistycznych, a także obiektów handlowych. To właśnie w tych lokalizacjach zatrudnione osoby najczęściej realizują swoje zadania w pełnym nasłonecznieniu lub w mocno nagrzanych wnętrzach budynków.

Zgodnie z tym, co zaznacza mecenas Marek Jarosiewicz: „Gdy temperatura przekracza 35 stopni Celsjusza, praca fizyczna na otwartej przestrzeni może być niebezpieczna dla zdrowia”.

Główny kłopot opiera się jednak na fakcie, że krajowe regulacje nie wyznaczają żadnego jednoznacznego progu termicznego, po którego osiągnięciu bezwzględnie trzeba wstrzymać wszelkie działania.

QUIZ. I, II, czy III rozbiór Polski? Test z historii, gdzie łatwo o pomyłkę
Pytanie 1 z 11
No to na początek podstawy. Wskaż datę I rozbioru Polski:

Upały w biurze a przejście na pracę zdalną

Z wątpliwościami zgłaszają się również właściciele spółek zatrudniających kadrę biurową. Znaczna część przedsiębiorców próbuje ustalić, czy duchota panująca w przestrzeniach biurowych zmusza ich do odesłania załogi na home office.

Znawcy prawa pracy mówią jednym głosem, że w obecnym stanie prawnym brakuje takich wymogów. Analogicznie żaden przepis nie zmusza szefów do ucinania godzin pracy w związku ze skwarem.

Wdrożenie takich udogodnień to wyłącznie dobra wola pracodawcy i wynik jego indywidualnej troski o dobrostan zatrudnianego personelu.

Napoje chłodzące to wymóg z Kodeksu pracy

Mimo że litera prawa nie zmusza do redukcji godzinowej, to na przełożonych ciążą bardzo restrykcyjne wymogi, które bezpośrednio wynikają z zapisów Kodeksu pracy.

Jeśli temperatura wewnątrz budynku przekroczy barierę 28 stopni Celsjusza, albo roboty na świeżym powietrzu toczą się przy ponad 25 stopniach, zakład pracy ma absolutny obowiązek zagwarantować załodze dostęp do zimnych napojów.

Prawnicy doradzają ponadto przygotowanie zacienionych stref do relaksu, a także dodatkowych przerw na regenerację, co jest kluczowe zwłaszcza przy wyczerpujących zadaniach fizycznych.

Państwowa Inspekcja Pracy może skontrolować firmę

Środowisko prawnicze uczula, że bagatelizowanie wpływu pogody na ludzi nierzadko kończy się bardzo dotkliwymi skutkami. Każdego roku w sezonie letnim notuje się incydenty związane z przegrzaniem organizmów, masowymi omdleniami, a w skrajnych przypadkach z koniecznością wzywania załóg ratownictwa medycznego.

W drastycznych przypadkach rażących zaniedbań sytuację mogą wziąć pod lupę państwowe służby, wśród których znajduje się przede wszystkim Państwowa Inspekcja Pracy.

Ochrona przed upałem. Specjaliści apelują o zdrowy rozsądek

Choć od długiego czasu w przestrzeni publicznej toczą się dyskusje o modyfikacji prawa w kontekście fali upałów, to twardych zapisów wciąż nie uchwalono. Z tego powodu fachowcy z dziedziny prawa gorąco zachęcają szefów firm do kierowania się ostrożnością.

Jak zgodnie podsumowują specjaliści: „Dobry pracodawca to taki, który dba o komfort i bezpieczeństwo swoich pracowników”.

Przy aurze przypominającej warunki z południa Europy, to właśnie zwykły ludzki rozsądek często ma większą wartość niż najbardziej skomplikowane paragrafy. Dla rzeszy pracowników kilka dodatkowych minut wytchnienia, stały dostęp do lodowatej wody czy chociażby szansa na przeniesienie się do chłodniejszej strefy może odegrać decydującą rolę dla utrzymania ich zdrowia.

Upały w Polsce. Jak Polacy sobie z nimi radzą?