Spis treści
- Przeszło 8,5 tysiąca pedagogów straciło pracę pod koniec czerwca, zostając bez środków do życia w miesiącach letnich.
- Małopolska kurator oświaty określiła takie działania mianem „skandalicznej praktyki”, nawołując belfrów do stanowczej obrony własnych interesów.
- Ministerstwo Edukacji Narodowej podkreśla, że zatrudnianie na czas określony jest dopuszczalne wyłącznie w ściśle określonych, wyjątkowych przypadkach wynikających z przepisów Karty Nauczyciela.
Nauczyciele bez wynagrodzenia latem. Kłopot dotyka wielu tysięcy osób
Przepisy wyraźnie mówią o zatrudnianiu nauczycieli na czas nieokreślony jako standardzie, mimo to w wielu placówkach edukacyjnych stosuje się zupełnie inne metody. Duża grupa nauczycieli zawiera z dyrekcją kontrakty, które są ważne jedynie w okresie od września do końca zajęć dydaktycznych, co zazwyczaj przypada na czerwiec.
Dla belfrów taki stan rzeczy wiąże się z tym, że przez cały lipiec oraz sierpień nie otrzymują oni żadnej zapłaty, nie odprowadza się za nich składek ZUS, a do tego brakuje im jakiejkolwiek gwarancji ponownego zatrudnienia wraz z początkiem nowego roku szkolnego.
Ponad 8 tys. nauczycieli straciło zatrudnienie przed wakacjami
Z informacji zgromadzonych w Systemie Informacji Oświatowej jasno wynika, że na rok szkolny 2024/2025 podpisano niemal 107 tysięcy umów terminowych. Z tej liczby ponad 8,5 tysiąca kontraktów wygasło już w czerwcu, czyli tuż przed rozpoczęciem letniej przerwy. Stanowi to blisko 8 procent wszystkich umów zawartych na czas określony w edukacji.
Resort edukacji stanowczo przypomina, że w oparciu o obowiązujące przepisy Karty Nauczyciela zatrudnianie belfrów na określony czas jest możliwe jedynie w szczególnych okolicznościach. Wymienia się tu sytuacje związane z koniecznością zastępstwa nieobecnego pracownika lub gdy wynika to wprost z ogólnej organizacji procesu nauczania.
Małopolska kurator oburzona. "To skandal"
Do narastającego problemu odniosła się Gabriela Olszowska, pełniąca funkcję małopolskiej kurator oświaty, która nie szczędziła słów krytyki wobec praktyki kończenia umów w czerwcu. Wyraźnie zaznaczyła, że każdy nauczyciel przez cały rok zapracowuje na swój urlop, dlatego w czasie wakacji powinien z niego korzystać, zamiast tracić status pracownika.
Olszowska zwróciła również uwagę na fakt, że zawieranie takich umów powoduje niepożądane przerwy w ciągłości zatrudnienia. To z kolei może bezpośrednio skutkować brakiem prawa do otrzymania przez pedagoga dodatkowych profitów finansowych, takich jak na przykład trzynasta pensja.
Apel kurator do nauczycieli. Walczcie o swoje prawa przed sądem
Małopolska kurator zachęca poszkodowanych pracowników do działania, sugerując składanie oficjalnych wniosków do dyrekcji o przedłużenie trwania kontraktów do końca sierpnia. W przypadku odmowy ze strony przełożonych Olszowska wprost radzi belfrom, by dochodzili swoich racji na drodze sądowej.
Opisywana sytuacja to nie tylko kwestia uszczuplonych portfeli nauczycieli, ale również poważne uderzenie w ich poczucie zawodowego bezpieczeństwa. Przez dwa miesiące lata pozostają oni całkowicie bez dochodów, ubezpieczenia oraz wiedzy na temat ewentualnego powrotu do placówki we wrześniu. To sprawia, że na nowo rozgorzała debata dotycząca tego, czy dyrektorzy szkół właściwie interpretują prawo i czy belfrzy są wystarczająco chronieni przed nadużyciami ze strony swoich pracodawców.
