Spis treści
Wesele to ogromny wydatek dla gości
Uroczystość zaślubin to nie tylko kluczowy moment w życiu narzeczonych, ale i spore obciążenie portfela zaproszonych osób. Oprócz zakupu nowej kreacji, opłacenia transportu czy hotelu, trzeba jeszcze przygotować podarunek finansowy. Jaką kwotę powinno się ostatecznie wręczyć nowożeńcom?
Rozwiązanie tego dylematu przynosi analiza raportu „Ślubne prezenty Polaków. Trendy 2026”. Zgromadzone dane jednoznacznie wskazują, że wymagana wartość podarunku jest ściśle uzależniona od stopnia pokrewieństwa lub zażyłości z głównymi bohaterami uroczystości.
Świadkowie na celowniku. Oczekiwane stawki przekraczają 1000 zł
Dla osób pełniących rolę świadków oraz dorosłych krewnych z najbliższego kręgu najczęściej rekomendowaną stawką jest przedział od 751 do 1000 zł. Taką odpowiedź zadeklarowało 24,9 proc. uczestników sondażu.
Znaczna część ankietowanych twierdzi jednak, że to zbyt niska kwota. 18,9 proc. zapytanych opowiedziało się za sumą rzędu 1001-1500 zł, 10,69 proc. wybrało widełki 1501-2000 zł, natomiast 7,78 proc. osób stwierdziło stanowczo, że właściwy prezent powinien przekroczyć wartość 2000 zł.
W praktyce oznacza to, że aż 37,3 proc. badanych jest przekonanych, iż najbliżsi członkowie rodziny, wliczając w to świadków, muszą podarować na start nowej drogi życia sumę wyższą niż 1000 zł.
Granica 750 zł dzieli gości weselnych
Analiza statystyk ujawnia niezwykle interesujący próg finansowy, którym okazuje się suma 750 zł.
W przypadku kolegów, zaprzyjaźnionych osób oraz dalszych krewnych, ogółem 55,8 proc. pytanych stwierdza, że 750 zł to absolutne maksimum. Zgoła inaczej oceniana jest sytuacja najbliższego grona.
Aż 62,3 proc. uczestników badania ocenia, że to właśnie 751 zł stanowi minimum finansowe, jakie w kopercie powinni dostarczyć świadkowie czy najbliżsi krewni.
Polecany artykuł:
– Wyniki pozwalają potraktować 750 zł jako czytelną granicę analityczną, ale nie jako sztywną stawkę obowiązującą „na rynku”
– tłumaczy Piotr Biela, specjalista odpowiadający za merytoryczną stronę badania.
Znajomi z mniejszą presją na zasobność portfela
Od znajomych, przyjaciół oraz dalszej rodziny wymaga się zdecydowanie skromniejszych datków. Najliczniejsza grupa respondentów, stanowiąca 27,1 proc., wytypowała wartości rzędu 201-500 zł.
Kolejne 24,1 proc. badanych uznaje za stosowne ofiarowanie kwoty w granicach 501-750 zł, z kolei 19,1 proc. wskazuje na przedział 751-1000 zł.
Tylko 17,5 proc. pytanych liczy na to, że od znajomych bądź dalekich krewnych w kopercie znajdzie się ponad 1000 zł.
To tylko oczekiwania, a nie sztywny cennik za weselny talerzyk
Specjaliści badający temat mocno zaznaczają, że rezultaty ankiet wcale nie dowodzą, iż dokładnie takie sumy trafiają ostatecznie do wręczanych na weselach kopert.
Sondaż obrazuje wyłącznie społeczne wyobrażenia, a nie realną wycenę ślubnych prezentów. Nie wolno zatem zakładać, że rola świadka obliguje z definicji do wyłożenia 1500 czy 2000 zł.
– Nie oznacza to, że osoby z najbliższego otoczenia rzeczywiście wręczają kwoty dwa razy wyższe. Badanie nie mierzy faktycznej wartości wręczanych prezentów
– przypomina Piotr Biela.
W ocenie ekspertów zasada jest jednak prosta: im mocniejsza więź łączy gościa z nowożeńcami, tym większa jest społeczna presja na przekazanie hojniejszego wsparcia finansowego.
Jak Polacy kalkulują wydatki na wesela?
Analizę zrealizowały firmy Uce Research oraz Briju, badając ogólnopolską grupę 1023 dorosłych obywateli w przedziale wiekowym od 18 do 80 lat. Precyzyjne dane wyselekcjonowano na podstawie odpowiedzi 758 respondentów przekonanych o tym, że najlepszym rozwiązaniem dla świadków i najbliższej rodziny jest podarowanie na ślub gotówki, ewentualnie wzbogaconej o drobny upominek.
Jaki jest ostateczny wniosek z zebranych opinii? To wciąż banknoty w kopercie wiodą prym na polskich uroczystościach ślubnych. Różnica polega na tym, że ich ilość podlega obecnie coraz to chłodniejszym kalkulacjom.