Młodzi stawiają warunki na rynku pracy. Większe zarobki albo szukają innego zatrudnienia

2026-08-18 20:57

Przedstawiciele Pokolenia Z nie zamierzają bezczynnie czekać. Młodzi Polacy nie mają złudzeń, że w najbliższej przyszłości rynek pracy nagle stanie się dla nich bardziej łaskawy. Zamiast liczyć na cud, planują wziąć sprawy w swoje ręce i wywalczyć wyższe wynagrodzenia. Niemal 70 proc. z nich chce w jakiś sposób poprawić swoje dochody. Jednak dla Zetek liczy się nie tylko portfel – równie ważny staje się czas. Szybszy dojazd do firmy bywa dla nich tak samo istotny, jak wzrost pensji.

Grupa młodych osób przy stole z telefonami. O wymaganiach Pokolenia Z na rynku pracy przeczytasz na Eska.
Autor: Organizatorzy/ Materiały prasowe 26 września na Uniwersytecie w Siedlcach odbyło się wydarzenie, które pokazało, że młode pokolenie nie tylko interesuje się nowoczesnymi technologiami, ale potrafi też rozmawiać o nich z dużą świadomością i odpowiedzialnością. Podczas międzynarodowych warsztatów edukacyjnych pod hasłem „Sztuczna inteligencja – szansą czy zagrożeniem?”, młodzież z Polski, Węgier i Turcji wspólnie pochylała się nad tematami, które już dziś kształtują naszą codzienność.

Pokolenie Z a rynek pracy: Brak nadziei na cud

Najmłodsi pracownicy całkiem optymistycznie patrzą na swoje obecne położenie zawodowe, jednak brakuje im złudzeń co do tego, co przyniesie jutro. Z danych zebranych w raporcie „Barometr Polskiego Rynku Pracy” przygotowanym przez Personnel Service wynika, że 35 proc. osób w przedziale wiekowym 18-24 lata uważa swoją pozycję na rynku za satysfakcjonującą, a kolejne 9 proc. określa ją jako bardzo korzystną.

Mimo to, najliczniejsza grupa badanych, wynosząca 41 proc., podchodzi do swojej sytuacji z neutralnym dystansem.

Jeszcze bardziej frapujące okazują się prognozy na przyszłość. Tylko 15 proc. Zetek liczy na to, że ich pozycja zawodowa ulegnie poprawie w perspektywie najbliższych 12 miesięcy. Z kolei 17 proc. wieszczy jej pogorszenie, podczas gdy blisko połowa (48 proc.) nie przewiduje w ogóle żadnych przełomów.

Wydaje się jednak, że młodzi nie zamierzają biernie wyczekiwać na samoczynną zmianę koniunktury.

Pensja w górę albo nowa posada dla młodych

Osoby z Pokolenia Z preferują szybkie działanie. Z danych wynika, że 28 proc. z nich ma w planach wystąpienie do obecnego szefa o podwyższenie pensji, podczas gdy 26 proc. jest gotowych poszukać lepiej opłacanego zajęcia w innym miejscu. Następne 15 proc. rozważa z kolei znalezienie dodatkowego źródła dochodu poprzez pracę dorywczą.

W ujęciu całościowym oznacza to, że blisko 7 na 10 młodych aktywnych zawodowo Polaków zamierza podjąć kroki w celu powiększenia swoich finansów.

Jaka jest tego przyczyna? Dla 39 proc. ankietowanych ich aktualne wynagrodzenie nie odzwierciedla w pełni realizowanych przez nich zadań. Równocześnie 56 proc. respondentów uznaje swoją pensję za współmierną do wykonywanych obowiązków.

Edyta Bartosiewicz to legenda polskiej muzyki. Jak dobrze znasz artystkę i jej twórczość?
Pytanie 1 z 12
Edyta Bartosiewicz urodziła się w:

Czas dla młodych na rynku pracy równie cenny jak pieniądz

Warto zauważyć, że motywacją do zmiany zatrudnienia nie są już wyłącznie finanse. Owszem, nadal to wyższa wypłata jest najważniejszym czynnikiem dla 52 proc. Zetek planujących zmianę pracodawcy.

Jednak tuż za nią uplasowała się kwestia krótszego czasu dojazdu do biura. Taki argument podniosło aż 43 proc. pytanych. Z kolei 39 proc. z nich liczy na bardziej komfortowe warunki pracy.

Takie wyniki dobitnie świadczą o tym, że młodzi z coraz większą precyzją kalkulują całkowite koszty związane z pracą. Biorą pod uwagę nie tylko sumę przelewaną na konto. Godzina tracona każdego dnia w komunikacji miejskiej lub we własnym aucie to dla nich również wymierny koszt.

– Dla młodych czas staje się po prostu kolejną walutą na rynku pracy –

stwierdził Krzysztof Inglot, ekspert ds. rynku pracy i twórca Personnel Service.

Praca zdalna przegrywa z elastycznym grafikiem w oczach Zetek

Pokolenie Z domaga się również większej wolności w zarządzaniu własnym dniem pracy. Z badań wynika, że to właśnie elastyczny czas wykonywania obowiązków jest dla nich najbardziej atrakcyjny – opcję tę zaznaczyło 52 proc. ankietowanych.

Na potrzebę dodatkowych dni wolnych wskazało 33 proc. z nich, a identyczny odsetek marzy o pracy w systemie skróconego tygodnia. Z kolei co czwarty badany (26 proc.) chciałby mieć możliwość pracy z domu w wybrane przez siebie dni.

Według specjalistów od rynku pracy, najmłodsze pokolenie nie forsuje za wszelką cenę modelu całkowicie zdalnego. Ich głównym priorytetem jest uzyskanie większej autonomii w dysponowaniu własnym czasem.

Nowe kompetencje celem dwóch trzecich Zetek

To jeszcze jedna istotna informacja, którą powinni wziąć pod uwagę pracodawcy. Aż 67 proc. młodych osób deklaruje chęć podnoszenia swoich kwalifikacji i zdobywania nowych umiejętności w ciągu najbliższego roku.

To wyraźny znak, że Zetkom wcale nie brakuje zapału do pracy. Wręcz przeciwnie – są nastawieni na rozwój i pragną podnosić swoją atrakcyjność w oczach potencjalnych szefów. Jednak mają w związku z tym konkretne wymagania: oczekują, że pracodawca zaproponuje im coś znacznie więcej niż tylko comiesięczny przelew.

Choć wysokość wynagrodzenia nadal pozostaje priorytetem, to dla młodych równie istotny staje się klimat panujący w firmie, szanse na samorealizację, elastyczne podejście, dogodny dojazd oraz poczucie stabilizacji.

Dzisiejsi młodzi pracownicy nie zamierzają rzucać się w wir obowiązków na ślepo. Chcą mieć jasność, na jakie zarobki mogą liczyć, ile cennego czasu pochłoną im dojazdy, i jakie profity przyniesie im podjęte zatrudnienie w dalszej perspektywie.

Zetki, alfy, millenialsi. Jak szukać pokoleniowych punktów wspólnych? Karol Jachymek

Rolki