Twórcy sztucznej inteligencji kupują ziemię z obawy przed apokalipsą

2026-09-20 15:31

Sztuczna inteligencja miała ułatwić nam życie, ale coraz częściej przeraża nawet swoich twórców. Były pracownik OpenAI i Anthropic alarmuje, że eksperci w branży zaczynają kupować działki, szykując się na cywilizacyjny upadek. Jego ostrzeżenia brzmią przerażająco: jeśli tempo rozwoju AI nie zostanie powstrzymane, czeka nas zagłada.

Biała dłoń robota trzyma świecący symbol procesora z napisem AI. O obawach twórców technologii przeczytasz na Eska.
Autor: tungnguyen0905/ Pixabay.com

Były pracownik OpenAI obawia się zagłady

27-letni Jacob Coxon zdobył już doświadczenie w największych laboratoriach badawczych zajmujących się sztuczną inteligencją – OpenAI i Anthropic. Kiedy w połowie września pożegnał się z tą drugą firmą, opublikował w sieci głośny wpis, w którym przestrzegł przed niebezpieczeństwami wynikającymi z rozwijania AI.

W wywiadzie udzielonym brytyjskiej stacji BBC, młody ekspert nie ukrywał swoich obaw. Zwrócił uwagę, że obecne tempo prac nad sztuczną inteligencją jest tak zawrotne, że wkrótce wymknie się to człowiekowi spod kontroli.

– Jeśli nie zwolnimy przy obecnym tempie postępu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wszyscy możemy niedługo zginąć – powiedział.

QUIZ. Legendy reprezentacji Polski. Deyna, Boniek, Lewandowski i inni. Dopasuj zawodnika do klubu
Pytanie 1 z 20
Zbigniew Boniek grał w klubie:

Słowa Coxona brzmią wyjątkowo mrocznie, zważywszy na fakt, że nie jest on laikiem, a człowiekiem, który od środka przyglądał się rozwojowi przełomowych technologii.

Pracownicy Anthropic przygotowują się na najgorsze

Były pracownik laboratoriów podzielił się jeszcze jednym, bardzo niepokojącym spostrzeżeniem. Wynika z niego, że wielu specjalistów zatrudnionych w firmach rozwijających sztuczną inteligencję bierze pod uwagę zakup gruntów. Chcą w ten sposób uchronić się przed chaosem, który ma przynieść dalsza ekspansja technologii.

– Ludzie planują, co zrobić z własnym życiem – mówił Coxon w BBC.

Zdaniem eksperta to strach przed niestabilnością skłania twórców AI do myślenia o własnym skrawku ziemi na odludziu.

Choć brzmi to jak kadr z dystopijnego kina, 27-latek twierdzi, że to autentyczne obawy osób pracujących na co dzień przy najbardziej zaawansowanych systemach na świecie.

Scenariusz upadku bliżej, niż myślimy

Coxon kreśli przed nami jeszcze jedną przerażającą wizję. Jego zdaniem w niedalekiej przyszłości może pojawić się cała rzesza zintegrowanych ze sobą botów. Taka potężna sieć miałaby zdolność przejęcia kontroli nad dużą częścią cyberprzestrzeni.

Co gorsza, ekspert uważa, że taka sytuacja to wcale nie melodia dalekiej przyszłości. Według niego ten czarny scenariusz może ziścić się już w perspektywie od sześciu miesięcy do roku. Inni specjaliści, z którymi konsultował się Coxon, dają nam około dwóch lat.

To z kolei oznacza, że o ewentualnym upadku naszej cywilizacji możemy mówić już w kontekście lat 2026-2028.

Dario Amodei i Elon Musk apelują o spowolnienie

Strach 27-latka zdaje się udzielać również najważniejszym postaciom w branży. Coraz częściej słychać głosy o konieczności narzucenia ram kontrolnych nad AI.

O wyhamowanie tempa rozwoju technologii postulował już szef Anthropic, Dario Amodei. Do jego wezwań przyłączyli się inni giganci technologiczni – Sam Altman kierujący OpenAI i twórca xAI, Elon Musk.

Amodei podkreśla, że ryzyko jest gigantyczne, a zarówno korporacje, jak i decydenci polityczni potrzebują czasu, by przygotować odpowiednie zabezpieczenia.

Nie mowa więc o całkowitym zahamowaniu prac, lecz jedynie o zmniejszeniu ich dynamiki.

Wyścig zbrojeń utrudnia zahamowanie rozwoju

Niestety, na drodze do wprowadzenia ograniczeń staje brutalna rynkowa rzeczywistość. Nawet jeśli amerykańskie molochy wyhamują z rozwojem AI, prace nad nią nie ustaną chociażby w Chinach.

Coxon dostrzega, że programiści czują się jak zakładnicy tego cyfrowego wyścigu zbrojeń. Z jednej strony panicznie boją się efektów swojej pracy, z drugiej zdają sobie sprawę, że każdy krok w tył oznacza utratę pozycji na rzecz konkurencji.

Firma Anthropic, w której do niedawna pracował Coxon, po jego zwolnieniu wydała komunikat, w którym potwierdza, że nie ukrywa gigantycznego potencjału, ale i równie wielkiego ryzyka, jakie niesie ze sobą sztuczna inteligencja. Korporacja deklaruje, że nieustannie weryfikuje swoje systemy pod kątem bezpieczeństwa.

Twórcy AI obawiają się własnego dzieła

Najbardziej wstrząsające w tych relacjach wydaje się to, że na ewentualny armagedon szykują się osoby, które od lat badają potencjał i możliwości algorytmów.

Nikt dzisiaj ze stuprocentową pewnością nie odpowie na pytanie, czy ludzkość zmierza ku samozagładzie. Wynurzenia Jacoba Coxona to tylko, i aż, jego osobiste przypuszczenia, a nie twarde dane potwierdzające najczarniejszy z możliwych finałów.

Pewne jest jednak to, że debata o granicach rozwoju sztucznej inteligencji przestała być domeną akademików. Coraz głośniej wypowiadają się o niej inżynierowie kształtujący tę technologię.

Sytuacja, w której osoby tworzące innowacyjne rozwiązania inwestują w ziemię, bojąc się zbliżającego końca świata, to sygnał, którego nie wolno ignorować.

Poradnik Zdrowie – Sztuczna inteligencja w zdrowiu: szanse i zagrożenia

Rolki