Kryzys w płońskim szpitalu zażegnany. Ratownicy medyczni wynegocjowali nowe warunki

Ratownicy medyczni z Płońska doszli do porozumienia z dyrekcją szpitala, co oznacza koniec wielotygodniowego sporu. Podpisano nowe kontrakty, dzięki czemu nie grozi już paraliż pogotowia ratunkowego. Jak podkreśla starosta Artur Adamski, sytuacja została zabezpieczona na najbliższe dwanaście miesięcy.

Ambulans pogotowia ratunkowego na tle budynku. O sukcesie negocjacji ratowników w Płońsku przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Daily_creativity/ Shutterstock
  • Spór zbiorowy w płońskim szpitalu został ostatecznie zakończony.
  • Medycy pracujący w zespołach wyjazdowych zawarli nowe umowy obowiązujące przez rok.
  • Oddalono widmo paraliżu karetek, które mogłyby nie wyjechać do pacjentów z powodu braków kadrowych.
  • Kompromis wypracowano po wielu tygodniach żmudnych rozmów o kształcie i warunkach nowych kontraktów.

Koniec sporu o pieniądze. Co wywalczyli ratownicy medyczni w Płońsku?

Płońska ochrona zdrowia odetchnęła z ulgą po niezwykle nerwowych miesiącach wakacyjnych. Przedstawiciele ratowników oraz zarząd placówki medycznej wypracowali kompromis po wielu tygodniach twardych negocjacji. Z ustaleń TVP Warszawa wynika, że konflikt ogniskował się wokół stawek finansowych oraz zapisów w kontraktach, jednak różnice zdań zdołano wreszcie pokonać. Obie zainteresowane strony zaakceptowały warunki, gwarantując tym samym nieprzerwane działanie pogotowia przez kolejny rok.

Jeden z negocjatorów reprezentujących medyków, Bartłomiej Sulewski, pozytywnie ocenia wypracowane rozwiązanie.

Prowadziliśmy dość długie negocjacje, ale wydaje mi się, że jest to sytuacja „win-win” – obie strony były zadowolone. Doszliśmy do porozumienia – mówi Bartłomiej Sulewski.

Zawarcie rocznych kontraktów z załogami ambulansów w Płońsku przynosi przede wszystkim spokój i pewność co do dostępności obsad dyżurowych. Dla lokalnej społeczności to najważniejsza wiadomość, dająca gwarancję, że interwencje medyczne będą realizowane bez opóźnień.

Swojej ulgi z faktu pomyślnego zakończenia rozmów nie ukrywa również płoński starosta, Artur Adamski.

QUIZ. "Na dobre i na złe" czy "Daleko od noszy"? Kidler, Burski, Basen, Zybert. Dopasuj postać do serialu o szpitalu
Pytanie 1 z 20
Kuba Burski (w tej roli Artur Żmijewski) to postać z serialu:

Jest ustabilizowana sytuacja, podpisane porozumienie na kolejny dłuższy okres – minimum roku. Została zapewniona ciągłość świadczeń medycznych i zabezpieczenia tego terenu – tłumaczy starosta płoński Artur Adamski.

Nerwowe lato. O co tak naprawdę toczył się spór w płońskim szpitalu?

Aby w pełni pojąć wagę zawartego niedawno kompromisu, należy przyjrzeć się wydarzeniom z minionych miesięcy. Przełom lipca i sierpnia w płońskiej lecznicy upłynął pod znakiem ogromnej nerwówki. Medycy zatrudnieni na kontraktach, czyli prowadzący własną działalność gospodarczą, musieli liczyć się z ryzykiem utraty pracy z powodu braku nowych umów.

Podobnie jak w wielu tego typu przypadkach, kością niezgody okazały się finanse oraz ogólne zasady współpracy ujęte w projektach nowych kontraktów. Przedłużający się impas w relacjach z szefostwem placówki zwiastował najgorsze: rezygnację z pracy wykwalifikowanych medyków oraz ogromne luki w grafikach dyżurowych pogotowia. W branży, gdzie liczy się każda sekunda, takie zagrożenie było po prostu nie do zaakceptowania. Szczęśliwie, upór negocjacyjny obu stron pozwolił zażegnać kryzys. Ratownicy z Płońska wciąż będą nieść pomoc, a okoliczni mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie.

DZIENNIKARKA GRZMI: PLAN RZĄDU DLA SZPITALI? NIECH SOBIE TO WSADZĄ W ...

Rolki