Limit 240 zł za godzinę i obowiązkowy etat. Minister zdrowia ujawnia szczegóły reformy po aferze szpitalnej

2026-07-08 14:43

Ustalenie maksymalnej stawki godzinowej dla medyków, przymus posiadania etatu w konkretnej placówce, wyeliminowanie wędrujących specjalistów oraz wirtualne listy oczekujących dla chorych. Jolanta Sobierańska-Grenda pokazała zbiór modyfikacji, o które prosił Donald Tusk w związku ze skandalem w ochronie zdrowia. Nowe przepisy mają zlikwidować największe nieprawidłowości w systemie.

Jolanta Sobierańska-Grenda
Autor: Piotr Nowak/PAP, Paweł Skraba/Super Express/ PAP
  • W następstwie głośnego skandalu finansowego w placówkach medycznych szefowa resortu zdrowia zaprezentowała szefowi rządu zestaw rozwiązań mających na celu eliminację nadużyć.
  • Zaplanowano wprowadzenie maksymalnego wynagrodzenia dla medyków pracujących na kontraktach, określonego na poziomie najwyżej 240 zł brutto za godzinę.
  • Zakończenie praktyk wędrujących specjalistów – wymóg posiadania etatu w jednej placówce oraz monitorowanie dodatkowej pracy to fundamenty uzdrowienia systemu.
  • Zobacz, w jaki sposób te fundamentalne modyfikacje wpłyną na możliwość korzystania z usług specjalistów i czy rzeczywiście poprawią sytuację w polskiej ochronie zdrowia.

Ustalenie górnego pułapu wynagrodzeń

Środa miała być dniem rozliczeń dla szefowej resortu zdrowia. W odpowiedzi na zdecydowane żądanie premiera Donalda Tuska, minister Jolanta Sobierańska-Grenda zaprezentowała zestaw rozwiązań mających na celu uzdrowienie sytuacji w opiece medycznej. Główny nacisk w projektowanych zmianach położono na kwestię wynagrodzeń medyków, warunki ich pracy oraz mechanizmy rejestracji chorych na procedury planowe.

Zaproponowane rozwiązania są bezpośrednią reakcją na skandal związany z Warszawskim Szpitalem Południowym. Ujawnione dane o specjalistach świadczących usługi jednocześnie w licznych ośrodkach i generujących gigantyczne dochody wywołały ogromne poruszenie na scenie politycznej oraz deklarację o pilnej potrzebie modyfikacji całego systemu.

Limit 240 zł za godzinę dla lekarzy

Najwięcej kontrowersji wzbudza koncepcja ustanowienia górnego limitu zarobków dla personelu medycznego wykonującego swoje obowiązki na podstawie umów cywilnoprawnych.

Ministerstwo planuje w ten sposób zredukować sytuacje, w których z kasy państwowej finansowane są astronomiczne pensje. Deklaracja ta zbiega się w czasie z żywym zainteresowaniem społeczeństwa informacjami o niebotycznych stawkach niektórych medyków pracujących na kontraktach.

Stawką wyjściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę – poinformowała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Jak wyjaśniła, będzie to wskaźnik stanowiący punkt odniesienia przy rozliczaniu pracy odpowiadającej etatowi.

Eliminacja wędrujących medyków

Kolejnym istotnym elementem zapowiadanych zmian jest wyeliminowanie zjawiska tzw. lekarzy walizkowych, czyli specjalistów wykonujących obowiązki równolegle w wielu placówkach, nierzadko oddalonych o setki kilometrów.

Szefowa resortu poinformowała, że medyk będzie zobligowany do posiadania co najmniej połowy etatu w jednym ośrodku, który zyska status jego głównego pracodawcy. Podjęcie jakichkolwiek dodatkowych zajęć w innych miejscach będzie uzależnione od zgody macierzystej placówki.

Jednocześnie resort zdrowia planuje wdrożenie audytów w zakresie zjawiska wielozatrudnienia oraz wyeliminowanie zjawiska podpisywania przez placówki medyczne umów z podmiotami zewnętrznymi.

Nie będzie dalszego przyzwolenia na zawieranie umów przez podmioty lecznicze z tzw. spółkami. Takich rozwiązań nie może być w szpitalach. Zaburzają one transparentność i budzą poważne kontrowersje – podkreśliła szefowa resortu.

Ponadto placówki medyczne będą zobowiązane do informowania o warunkach i kwotach, za jakie współpracują z podmiotami gospodarczymi wykonującymi zadania medyczne, a NFZ zyska wgląd do faktycznych harmonogramów czasu pracy personelu medycznego.

Transparentność kolejek dla pacjentów

Planowane zmiany obejmą też chorych oczekujących na zaplanowane procedury medyczne. Najpóźniej do końca 2026 roku planowane jest uruchomienie centralnego, elektronicznego systemu kolejkowego. Ta nowość umożliwi chorym monitorowanie swojej pozycji na liście oczekujących oraz sprawdzanie dostępności terminów w różnych ośrodkach. Resort przekonuje, że takie rozwiązanie zlikwiduje nieprzejrzyste mechanizmy rejestracji i poprawi czytelność procedur.

Zgodnie z zapowiedziami minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy, osoba chora zyska podgląd swojego miejsca na liście, dowie się, w którym ośrodku procedura może być zrealizowana w najkrótszym czasie, a zarazem samodzielnie podejmie decyzję o wyborze miejsca terapii.

Zmiany w odpowiedzi na aferę medyczną

Zaproponowane rozwiązania stanowią pokłosie skandalu medycznego naświetlonego przez serwis Kanał Zero. Zgodnie z ujawnionymi danymi, medyk bez odpowiedniego dyplomu kierował szpitalnym oddziałem ratunkowym w Warszawskim Szpitalu Południowym, a realizując zadania jednocześnie w kilku miejscach, miał inkasować gigantyczne kwoty. Tylko w Szpitalu Południowym w roku 2025 przepracował on blisko 4 tysiące godzin w ramach umów kontraktowych.

To właśnie ten skandal stał się powodem przygotowania nowych regulacji, które – jak deklaruje ministerstwo – mają zagwarantować przejrzystość systemu, zminimalizować pole do nadużyć i uregulować kwestię zatrudniania personelu medycznego opłacanego z budżetu państwa.

EKG 2026 - dr n. med. Krzysztof Kurek, dyrektor medyczny i członek zarządu Grupy LUX MED, rektor Wyższej Szkoły Nauk Medycznych w Warszawie
Quiz PRL: Katar, kaszel, ból głowy. Jak leczono się w PRL-u? Rozwiąż quiz i przenieś się w czasie
Pytanie 1 z 15
Jak nazywały się szklane naczynia używane do leczenia infekcji dróg oddechowy?
Quiz PRL: Katar, kaszel, ból głowy. Jak leczono się w PRL-u? Rozwiąż quiz i przenieś się w czasie