Szykują się potężne zmiany dla kupujących pellet i drewno. Rząd chce wymusić certyfikaty

2026-09-15 14:39

Nabywasz pellet, brykiet czy drewno opałowe? Nadchodzą istotne nowości w prawie. Rada Ministrów planuje narzucić obowiązkowe standardy jakości dla biopaliw stałych. Handlowcy zostaną zmuszeni do sprawdzania opału w certyfikowanych jednostkach badawczych i wydawania kupującym odpowiednich poświadczeń. Oferowanie asortymentu niezgodnego z wytycznymi będzie surowo karane.

Osoba wsypuje pellet z czerwonego pojemnika do zasobnika pieca. O nowych normach jakości opału przeczytasz na Eska.
Autor: Reflexpixel/ Getty Images

Ministerstwo Klimatu ukróci obrót opałem o nieznanym pochodzeniu

Dotychczas takie surowce jak pellet, brykiet czy drewno w kawałkach nie podlegały państwowemu nadzorowi nad parametrami paliw w takim stopniu, jak ma to miejsce w przypadku innych źródeł energii.

Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska obecny brak rygorystycznych regulacji sprzyja patologiom, przez co do konsumentów może trafiać biopaliwo zanieczyszczone szkodliwymi odpadami.

Władze centralne zamierzają radykalnie ukrócić ten proceder. Najnowszy projekt ustawy zakłada wyodrębnienie grupy określonej jako biopaliwa stałe, która zostanie włączona do szczelnego mechanizmu monitorowania.

W nowym wykazie uwzględniono między innymi popularny pellet, brykiet, drewno porąbane na kawałki, a dodatkowo także słomę w formie balotów oraz kostek.

Pellet i brykiet ze świadectwem jakości. Kosztowne badania dla sprzedawców

Najpoważniejsza modyfikacja przepisów uderzy bezpośrednio w przedsiębiorców handlujących tego typu materiałem opałowym przeznaczonym do pieców.

Każdy podmiot wprowadzający biopaliwa stałe na rynek będzie zmuszony wygenerować specjalne świadectwo jakości, które udowodni, że dostarczany klientom asortyment mieści się w rygorystycznych ustawowych normach.

To jednak zaledwie początek nowych obowiązków. Właściciele składów będą musieli dodatkowo zlecać testy oferowanych produktów w placówkach posiadających odpowiednią akredytację.

Wiąże się to z poważnymi wydatkami finansowymi. Resort środowiska wylicza, że samo pobranie materiału do analizy oraz przeprowadzenie procedury badawczej pochłonie blisko 8 tysięcy złotych.

Quiz dla wielbicieli geografii - i rocka! Z którego polskiego miasta pochodzi TEN zespół?
Pytanie 1 z 10
Z jakiego miasta pochodzi Kult?

Zakaz obrotu kiepskim drewnem. Surowe kary za łamanie przepisów

Projektowane regulacje opierają się na bardzo prostym i bezwzględnym mechanizmie. Handlowcy całkowicie stracą możliwość dystrybucji biopaliw stałych, które nie osiągną wymaganych pułapów jakościowych.

Całkowitym zakazem sprzedaży objęty zostanie również taki materiał opałowy, w przypadku którego dystrybutor nie przygotował wymaganego przez znowelizowane prawo dokumentu poświadczającego parametry.

Zmusi to właścicieli firm zaopatrujących klientów do znacznie bardziej rygorystycznego weryfikowania towaru zamawianego do ich własnych magazynów docelowych.

Przedsiębiorcy unikną ponoszenia kosztów ponownych testów laboratoryjnych tylko w sytuacji, gdy specyfikacja techniczna konkretnego biopaliwa pozostanie niezmieniona od ostatniego sprawdzianu.

Inspekcja Handlowa i KAS skontrolują dostawców pelletu na granicy i w sklepach

Za weryfikację realnych parametrów oferowanego powszechnie opału będą ostatecznie odpowiadać wyspecjalizowane i odpowiednio przeszkolone organy państwowe.

Na rynku krajowym sytuację z bliska monitorować będzie Inspekcja Handlowa, która otrzymała dodatkowo uprawnienia do nakładania dotkliwych sankcji finansowych za ignorowanie nowych obostrzeń.

Z kolei surowce energetyczne sprowadzane z zagranicy znajdą się pod celownikiem Krajowej Administracji Skarbowej już na etapie przekraczania punktów granicznych i odprawy celnej.

Taki mechanizm ma docelowo zablokować wwożenie na teren naszego państwa taniego opału rażąco odbiegającego od jakichkolwiek dopuszczalnych w Polsce standardów jakościowych.

Miliony z budżetu na nadzór państwowy. Gigantyczne koszty działania UOKiK

Wdrożenie tak mocno rozbudowanego aparatu kontrolnego odczuwalnie obciąży całą krajową kasę w nadchodzących kilkunastu latach.

W perspektywie obejmującej przedział od 2027 do 2036 roku zaplanowano już konkretne rezerwy finansowe z przeznaczeniem na pozyskiwanie próbek z rynku i ich sprawdzanie w laboratoriach.

Pula środków przeznaczonych dla UOKiK oraz Inspekcji Handlowej wyniesie początkowo 6,4 mln zł w 2027 roku, aby w ciągu następnych dziewięciu lat systematycznie rosnąć do kwoty przekraczającej 7,95 mln zł.

Budżet Krajowej Administracji Skarbowej przeznaczony dokładnie na ten sam cel operacyjny wystartuje z poziomu 1,2 mln zł w 2027 roku, zbliżając się do pułapu niemal 1,5 mln zł za dekadę.

Co nowe normy jakości oznaczają w praktyce dla ogrzewających domy?

Z perspektywy zwykłych obywateli zasilających prywatne kotły pelletem, sprasowanym brykietem czy szczapami drewna, zdecydowanie najistotniejsza będzie pełna gwarancja uczciwości transakcji w składzie.

Oficjalny certyfikat wydany przez dostawcę ułatwi zweryfikowanie faktycznych właściwości kupowanego towaru na własne oczy. Dla ostatecznego konsumenta to minimalizacja zagrożenia nabycia paliwa potajemnie zmieszanego z toksycznymi śmieciami lub towarem gorszym od zapewnień reklamowych.

Obecnie omawiane ministerialne zapisy wciąż znajdują się w fazie projektowej. Rada Ministrów ma zająć się nimi kompleksowo na wtorkowym spotkaniu rządu, a następnie pakiet ustawowy trafi do sejmowych prac.

KARPACZ 2026 Miłosz Motyka

Rolki