- UOKiK z okazji Światowego Dnia Konsumenta publikuje specjalny alert dotyczący pułapek w internecie.
- Kluczowym problemem są tzw. „dark patterns”, czyli techniki manipulacji, które podrzucają do koszyka niechciane produkty i ukryte opłaty.
- Sprawdź, jak rozpoznać siedem najgroźniejszych sztuczek i nie dać się oszukać na ostatniej prostej przed płatnością.
UOKiK ostrzega przed „Darkami”. To cyfrowe pułapki w sklepach
Zdarzyło ci się odkryć w podsumowaniu zamówienia dodatkową, płatną usługę, której wcale nie zamawiałeś? To nie przypadek, a celowe działanie, przed którym ostrzega Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W ramach kampanii edukacyjnej na Światowy Dzień Konsumenta, 13 marca 2026 roku, UOKiK wziął pod lupę tzw. „dark patterns”, czyli zwodnicze interfejsy. To właśnie one, nazywane przez urząd „Darkami”, odpowiadają za potajemne dodawanie produktów do koszyka czy ukrywanie dodatkowych opłat, które pojawiają się dopiero tuż przed sfinalizowaniem transakcji.
Mechanizm jest prosty i perfidny – sklep internetowy lub aplikacja liczy na nasz pośpiech i brak uwagi. Automatycznie dodane „cegiełki”, ubezpieczenia czy rozszerzone gwarancje często wymagają ręcznego odznaczenia, co łatwo przeoczyć. Celem jest zmanipulowanie ścieżki zakupowej w taki sposób, aby klient nieświadomie wydał więcej pieniędzy. To jedna z wielu sztuczek, które mają nas skłonić do podjęcia niekorzystnych decyzji finansowych, zanim zdążymy się zorientować, że coś jest nie tak.
Na te sztuczki musisz uważać. Lista najczęstszych pułapek
Problem jest znacznie szerszy niż tylko podrzucanie niechcianych towarów. UOKiK, na podstawie analizy skarg konsumenckich, zidentyfikował cały katalog manipulacyjnych technik, które sprzedawcy stosują, by wywrzeć na nas presję. Warto je znać, aby świadomie się przed nimi bronić. Oto najczęściej spotykane praktyki:
- Ukryte koszty. Niewielka cena produktu na stronie głównej nagle rośnie na ostatnim etapie zakupów. Doliczane są prowizje, opłaty za obsługę czy inne niespodziewane dopłaty, o których wcześniej nie było mowy.
- Pułapki subskrypcyjne. Uruchomienie płatnej subskrypcji jest banalnie proste – często wystarczy jedno kliknięcie. Jednak jej anulowanie to droga przez mękę: ukryte opcje, skomplikowane formularze i celowo niejasne instrukcje.
- Fałszywa presja czasu i ograniczona dostępność. Komunikaty takie jak „oferta kończy się za 5 minut”, „ostatnie 2 sztuki w magazynie” czy „15 osób ogląda ten produkt” mają wywołać wrażenie pilności i skłonić do natychmiastowego zakupu, bez dawania czasu na przemyślenie decyzji.
- Domyślnie zaznaczone zgody. Pola wyboru dotyczące zgód marketingowych, newsletterów czy dodatkowych usług są często z góry zaznaczone. Sprzedawca liczy, że ich nie zauważymy i nie odznaczymy.
- Zmanipulowana architektura wyboru. Interfejs jest zaprojektowany tak, aby podsunąć nam pod nos jedną, „słuszną” opcję. Przycisk „Akceptuję wszystko” jest duży i kolorowy, podczas gdy link do odrzucenia zgód jest mały, szary i ledwo widoczny.
Jak się bronić przed cyfrowymi pułapkami?
UOKiK podkreśla, że kluczem do bezpiecznych zakupów jest świadomość i spokój. Aby ułatwić konsumentom poruszanie się w cyfrowym świecie, Urząd przygotował bezpłatny poradnik „Nie klikaj w ciemno! Od perswazji do dark patterns”. Można w nim znaleźć szczegółowe opisy nieuczciwych praktyk i praktyczne wskazówki, jak się przed nimi chronić. Najważniejsza zasada jest prosta: nie ulegaj presji. Zanim klikniesz „kupuję i płacę”, poświęć chwilę na dokładne sprawdzenie całego podsumowania zamówienia. Upewnij się, że w koszyku znajdują się tylko te produkty i usługi, które świadomie wybrałeś, a ostateczna kwota do zapłaty zgadza się z twoimi oczekiwaniami.
Zwracaj uwagę na wszystkie pola wyboru i nie bój się szukać opcji, które są mniej widoczne. Jeśli proces rezygnacji z usługi jest nienaturalnie skomplikowany, powinno to zapalić czerwoną lampkę. Pamiętaj, że rzetelny sprzedawca nie musi uciekać się do manipulacji, aby przekonać cię do swoich produktów.