Samotne życie to finansowy dramat. Podstawowe zakupy zjadają pensję minimalną

2026-05-26 7:38

Życie w pojedynkę staje się coraz droższe. Najnowsze dane pokazują, że osoby prowadzące jednoosobowe gospodarstwa domowe muszą wydawać więcej nie tylko na jedzenie, lecz także chemię i środki higieniczne. Eksperci alarmują, że drożyzna najmocniej uderza właśnie w singli, którzy nie mają z kim dzielić codziennych kosztów.

majówka

i

Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Mężczyzna z czerwonym koszykiem na zakupy wybierający produkty z półki w supermarkecie. Ilu singli w Polsce mierzy się z drożyzną na co dzień? Sprawdź aktualne dane i analizy na Super Biznes.
  • Najnowsze statystyki nie pozostawiają złudzeń: szalejące ceny uderzają w polskie jednoosobowe gospodarstwa, a standardowe wyjście do marketu staje się potężnym obciążeniem finansowym.
  • Wydatki na trzydziestodniowy zapas najpotrzebniejszych artykułów dla jednej osoby przebiły barierę 770 złotych, co drastycznie pomniejsza siłę nabywczą najniższego wynagrodzenia.
  • Sprawdź koniecznie, z jakiego powodu osoby nieposiadające partnerów płacą za inflację najwyższą cenę oraz które działy w marketach notują największe skoki cenowe.

Z danych zgromadzonych w raporcie „Indeks Miesięcznych Zakupów”, opracowanym wspólnie przez ekspertów UCE Research oraz Uniwersytety WSB Merito, wyłania się ponury obraz. W czwartym miesiącu bieżącego roku koszt nabycia standardowego pakietu towarów dla singla osiągnął poziom 770,17 zł, co oznacza skok o 7,09 zł względem marca i bagatela ponad 36 zł w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Utrzymanie singla w Polsce. Koszty życia nieubłaganie rosną

Z wyliczeń analityków badających rynek wynika, że obecnie osoba żyjąca w pojedynkę musi przeznaczyć na pokrycie elementarnych potrzeb kwotę rzędu 25,67 zł każdego dnia. W analizowanym zestawieniu uwzględniono codzienne jedzenie, podstawową chemię domową oraz kosmetyki niezbędne do funkcjonowania przez cały miesiąc.

Specjaliści badający trendy rynkowe są absolutnie zgodni w swoich ocenach. Pomimo faktu, że zarobki idą w górę, wszechobecna drożyzna nieustannie pożera portfele i drastycznie obniża realne możliwości finansowe polskich obywateli.

Najboleśniej całą sytuację odczuwają pracownicy pobierający najniższe przewidziane prawem wynagrodzenie. W zeszłym roku na skompletowanie podstawowego zapasu produktów trzeba było przeznaczyć 20,89 procent minimalnej wypłaty na rękę, natomiast obecnie ten sam zestaw pochłania już 21,36 procent miesięcznych dochodów osoby zarabiającej najniższą stawkę.

Brak obniżek na horyzoncie. Markety kuszą wielopakami

Badacze przyglądający się rynkowi zwracają uwagę na jeszcze jeden niezwykle istotny i niepokojący mechanizm. Koszty, które raz poszybowały w górę, w zasadzie nigdy nie wracają do swoich pierwotnych, niższych wartości.

W praktyce oznacza to tyle, że kupujący są mamieni sklepowymi akcjami promocyjnymi, podczas gdy standardowe kwoty na etykietach nadal straszą wysokością. Tymczasem osoby samotne przeważnie omijają szerokim łukiem oferty typu „kup więcej, zapłać mniej”, ponieważ gigantyczne opakowania są im po prostu zupełnie niepotrzebne.

Nawet jeśli koszty produkcji maleją, sieci handlowe reagują głównie promocjami czasowymi lub ofertami typu wielopak. To nie przekłada się na trwałe obniżki cen – wskazuje współautor raportu Michał Tomaszkiewicz.

Paragony grozy w sklepach. Te artykuły drenują portfele najbardziej

Zebrane dane bezlitośnie obnażają, za które konkretnie towary musimy płacić coraz wyższe rachunki, napędzając tym samym spiralę drożyzny.

Najostrzejsze skoki na metkach odnotowano w przypadku:

  • artykułów z kategorii używek — wzrost przekraczający 8 procent w ujęciu rocznym,
  • wyrobów cukierniczych i deserów — droższe o 7,6 procent,
  • preparatów do higieny osobistej — skok o 4,5 procent,
  • produktów z zakresu chemii gospodarczej — podwyżka o 3,6 procent.

Jeszcze bardziej przerażająco prezentują się statystyki z miesiąca na miesiąc. W samym tylko kwietniu artykuły sypkie podrożały o drastyczne 13 procent w porównaniu do marca, podczas gdy chemia do domu zanotowała skok o 8,4 procent, a działy z owocami i warzywami odpowiednio o 6,4 oraz 6,1 procent.

W całym tym morzu podwyżek można jednak wyłowić sporadyczne spadki. Zauważalnie taniej niż w poprzednim miesiącu dało się nabyć wybrane kosmetyki pielęgnacyjne oraz wyroby wędliniarskie, za które klienci płacili przeciętnie o 2,6 procent mniej.

Przemysław Litwiniuk, członek Rady Polityki Pieniężnej [IMPACT 2026]
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u