- Obecne przepisy dają spadkobiercom niebędącym farmaceutami zaledwie dwa lata na prowadzenie apteki po śmierci właściciela.
- Likwidacja rodzinnych aptek wiąże się nie tylko ze stratami finansowymi, ale też grozi koncentracją rynku w rękach dużych sieci.
- Posłanka pyta resort zdrowia, czy planuje zmiany w prawie, które uchroniłyby rodzinne firmy przed zamknięciem.
Dwa lata to za mało. Spadkobiercy zmuszeni do zamykania rodzinnych aptek
Problem dotyczy sytuacji, w której aptekę dziedziczy osoba nieposiadająca wykształcenia farmaceutycznego. Jak wskazuje w swojej interpelacji posłanka Małgorzata Gromadzka, obecne regulacje pozwalają na dalsze funkcjonowanie takiej placówki jedynie przez 24 miesiące. Po tym czasie zezwolenie na prowadzenie apteki wygasa.
Zdaniem posłanki, w praktyce prowadzi to do konieczności zakończenia działalności, nawet jeśli apteka była prowadzona przez rodzinę od wielu lat. Dla spadkobierców oznacza to nie tylko utratę firmy, ale również problemy związane z przystosowanymi do działalności lokalami czy posiadanymi zapasami leków.
Koncentracja rynku i straty finansowe. Jakie są skutki obecnych przepisów?
W interpelacji zwrócono uwagę na szersze konsekwencje obowiązującego prawa. Chodzi nie tylko o straty finansowe i organizacyjne dla poszczególnych rodzin, ale także o wpływ na cały rynek farmaceutyczny. Posłanka podkreśla, że regulacje mogą przyczyniać się do stopniowego zmniejszania liczby aptek rodzinnych.
Jak czytamy w piśmie, taka sytuacja sprzyja postępującej koncentracji rynku aptecznego w rękach dużych sieci. Może to w przyszłości ograniczyć lokalną przedsiębiorczość oraz zmniejszyć liczbę miejsc pracy w sektorze farmaceutycznym.
Polecany artykuł:
Czy Ministerstwo Zdrowia zmieni kontrowersyjne prawo? Posłanka domaga się odpowiedzi
W związku z przedstawionymi problemami, Małgorzata Gromadzka skierowała do ministra zdrowia serię pytań. Chce dowiedzieć się, czy resort analizuje skutki obowiązujących przepisów i czy rozważa wprowadzenie zmian legislacyjnych.
Posłanka pyta wprost o możliwość wydłużenia okresu przejściowego dla spadkobierców oraz o wprowadzenie rozwiązań, które umożliwiłyby dalsze prowadzenie rodzinnej apteki pod warunkiem zapewnienia nadzoru wykwalifikowanego farmaceuty. Kluczowe jest również pytanie, czy ministerstwo posiada dane na temat liczby aptek zamkniętych z powodu tych regulacji.
W interpelacji posłanka Małgorzata Gromadzka pyta również, czy prowadzone są analizy dotyczące wpływu obecnych regulacji na strukturę rynku aptecznego oraz ogólne funkcjonowanie aptek rodzinnych w Polsce.