Seria pożarów w gminie Kąkolewnica. Policja wytypowała sprawcę
W kwietniu i maju 2026 roku na terenach leśnych w powiecie radzyńskim, głównie w gminie Kąkolewnica, doszło do sześciu pożarów. Jeden przypadek odnotowano również w gminie Wohyń na obszarze Nadleśnictwa w Radzyniu Podlaskim. Śledczy od początku podejrzewali, że nie były to przypadkowe zaprószenia ognia, a celowe działania, co potwierdziła analiza miejsc zdarzeń. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej policjantów z Wydziału Kryminalnego w Radzyniu Podlaskim oraz ustaleniom lokalnej dzielnicowej, udało się namierzyć i zatrzymać podejrzanego. Do ujęcia 37-latka doszło w piątek, 16 maja.
Podpalacz z Radzynia chciał być strażakiem. Obserwował akcje gaśnicze
Zatrzymany 37-letni mieszkaniec gminy Kąkolewnica przyznał się do postawionych mu zarzutów, czyli sześciokrotnego podpalenia ściółki leśnej. Mężczyzna działał z premedytacją, wybierając na podłożenie ognia wietrzne dni, kiedy wysuszona gleba sprzyjała szybkiemu rozprzestrzenianiu się płomieni, stwarzając ogromne zagrożenie. Co więcej, ustalono, że po wznieceniu pożaru **37-latek nierzadko obserwował z ukrycia pracę walczących z żywiołem strażaków**. Jego działania są tym bardziej szokujące, że w przeszłości marzył on o karierze strażaka, jednak nie udało mu się dostać ani do Państwowej Straży Pożarnej, ani do Ochotniczej Straży Pożarnej.
Tymczasowy areszt dla 37-latka. Grozi mu do 10 lat więzienia
Na wniosek radzyńskiej prokuratury i policji, w poniedziałek, 18 maja 2026 roku, sąd podjął decyzję o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego. **Podejrzany o podpalenia lasów spędzi najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie**, oczekując na dalsze postępowanie w sprawie. Mężczyzna odpowie za sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Zgodnie z Kodeksem karnym, za tego typu przestępstwo grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Policja.pl