Zatrzymanie podpalacza w Radzyniu Podlaskim. Okazał się niedoszłym strażakiem

2026-05-19 11:02

Policja w Radzyniu Podlaskim zatrzymała 37-letniego mężczyznę, podejrzanego o serię podpaleń lasów, do których dochodziło w kwietniu i maju 2026 roku. Jak się okazało, domniemany **podpalacz lasów z powiatu radzyńskiego** w przeszłości bezskutecznie próbował dostać się do służby w straży pożarnej. Decyzją sądu z 18 maja 2026 roku, mieszkaniec gminy Kąkolewnica został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Policja

i

Autor: Małopolska Policja/ Materiały prasowe

Seria pożarów w gminie Kąkolewnica. Policja wytypowała sprawcę

W kwietniu i maju 2026 roku na terenach leśnych w powiecie radzyńskim, głównie w gminie Kąkolewnica, doszło do sześciu pożarów. Jeden przypadek odnotowano również w gminie Wohyń na obszarze Nadleśnictwa w Radzyniu Podlaskim. Śledczy od początku podejrzewali, że nie były to przypadkowe zaprószenia ognia, a celowe działania, co potwierdziła analiza miejsc zdarzeń. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej policjantów z Wydziału Kryminalnego w Radzyniu Podlaskim oraz ustaleniom lokalnej dzielnicowej, udało się namierzyć i zatrzymać podejrzanego. Do ujęcia 37-latka doszło w piątek, 16 maja.

Podpalacz z Radzynia chciał być strażakiem. Obserwował akcje gaśnicze

Zatrzymany 37-letni mieszkaniec gminy Kąkolewnica przyznał się do postawionych mu zarzutów, czyli sześciokrotnego podpalenia ściółki leśnej. Mężczyzna działał z premedytacją, wybierając na podłożenie ognia wietrzne dni, kiedy wysuszona gleba sprzyjała szybkiemu rozprzestrzenianiu się płomieni, stwarzając ogromne zagrożenie. Co więcej, ustalono, że po wznieceniu pożaru **37-latek nierzadko obserwował z ukrycia pracę walczących z żywiołem strażaków**. Jego działania są tym bardziej szokujące, że w przeszłości marzył on o karierze strażaka, jednak nie udało mu się dostać ani do Państwowej Straży Pożarnej, ani do Ochotniczej Straży Pożarnej.

Tymczasowy areszt dla 37-latka. Grozi mu do 10 lat więzienia

Na wniosek radzyńskiej prokuratury i policji, w poniedziałek, 18 maja 2026 roku, sąd podjął decyzję o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego. **Podejrzany o podpalenia lasów spędzi najbliższe trzy miesiące w tymczasowym areszcie**, oczekując na dalsze postępowanie w sprawie. Mężczyzna odpowie za sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Zgodnie z Kodeksem karnym, za tego typu przestępstwo grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Policja.pl