Rekompensaty dla mieszkańców za budowę biogazowni. Minister Miłosz Motyka zapowiada zmiany

Polska Spółka Gazownictwa wspólnie z Instytutem Nafty i Gazu - Państwowym Instytutem Badawczym zorganizowała 28 października konferencję biometanową pod hasłem „Kierunek transformacja”. Obecny na wydarzeniu minister Miłosz Motyka przekonywał, że inwestycje w tę technologię łączą wszystkie strony sceny politycznej. „Nie ma takiej partii, która by nie wspierała rozwoju biometanu” - powiedział dla Super Biznesu.

Nowa ustawa biometanowa. Co zmienia na polskim rynku gazu?

Dotychczasowi inwestorzy zainteresowani wytwarzaniem biometanu musieli mierzyć się z dużym ryzykiem biznesowym. Na rynku brakowało stabilnych mechanizmów zapewniających rentowność takich projektów. Sytuację diametralnie zmieniła nowa ustawa biometanowa opublikowana 16 października 2026 roku, która wprowadza zupełnie nowe reguły.

Kluczowym rozwiązaniem w przepisach jest system aukcyjny przeznaczony dla instalacji przekraczających moc 1 MW. W praktyce oznacza to państwową gwarancję stałej ceny zbytu zielonego gazu przez wyznaczony okres. Taki mechanizm daje inwestorom oraz instytucjom bankowym gwarancję długoterminowej stabilności przychodów i przewidywalności projektów, co znacznie ułatwia pozyskanie kredytów. Dzięki temu produkcja biometanu w Polsce ma wyjść z fazy niszowej i stać się pełnoprawną gałęzią biznesu.

Odpowiedź sektora na nowe przepisy była natychmiastowa. Zarządzająca siecią dystrybucyjną Polska Spółka Gazownictwa odnotowała gwałtowny skok zainteresowania ze strony przedsiębiorców. Do tej pory wydano już 495 warunków przyłączenia dla nowych biometanowni, a kolejne kilkadziesiąt umów znajduje się w fazie przygotowań lub realizacji. Te dane najlepiej obrazują ogromne zapotrzebowanie rynku na uchwalone regulacje.

Biometan w Polsce a bezpieczeństwo energetyczne. Miłosz Motyka wskazuje na potencjał

Zainteresowanie nową ustawą wynika z faktu, że biometan stanowi ogromną szansę na wzmocnienie krajowego bezpieczeństwa energetycznego. Każdy metr sześcienny tego paliwa, wytworzony lokalnie z odpadów komunalnych bądź rolniczych, bezpośrednio zmniejsza o taką samą wartość konieczność importu gazu. Ponadto jest to odnawialne i wysoce stabilne źródło energii. W odróżnieniu od farm wiatrowych czy fotowoltaiki, biometanownie pracują przez cały rok, całkowicie niezależnie od warunków atmosferycznych. Kwestię niezależności i dywersyfikacji dostaw poruszył w panelu otwierającym minister energii Miłosz Motyka.

Niezależnie od celów unijnych, podstawy dla naszego regionu pozostają niezmienne. Próby zatrzymania transformacji i ponownego oparcia gospodarki na importowanych surowcach kopalnych (w tym z Rosji) dowodzą braku zrozumienia polskich realiów. Głównym zagrożeniem dla gospodarki jest brak odpowiedzi na szoki cenowe i uzależnienie od importu. Po to jest transformacja energetyczna! Jeśli zbudujemy łańcuch dostaw w oparciu o polskie firmy, zbudujemy też społeczne zaufanie do tego procesu - powiedział minister Motyka.

Quiz o imionach. Ciekawostki o znaczeniu imion, ich pochodzeniu i znanych osobach
Pytanie 1 z 10
Co oznacza imię Zofia, wywodzące się z języka greckiego?

Możliwości produkcyjne naszego kraju są ogromne. Według szacunków ekspertów Polska może wytwarzać od 3 do 4 miliardów metrów sześciennych biometanu w skali roku. Mimo tak dużego potencjału, do krajowej sieci gazowej przyłączono dotychczas zaledwie dwa tego typu obiekty. Główną przeszkodą, znaną w branży od wielu lat, były kwestie finansowe oraz nadmierna biurokracja. Brak systemowego wsparcia pieniężnego skutecznie powstrzymywał rozwój sektora, gdyż przedsiębiorcy obawiali się ryzyka inwestycyjnego.

Problem ten doskonale ilustruje wielokrotnie przywoływana podczas konferencji historia z Komorowa, gdzie zaledwie miesiąc temu uruchomiono pierwszą w kraju biometanownię rolniczą. Trzej spokrewnieni ze sobą hodowcy krów i właściciele gospodarstw zdecydowali się na produkcję energii z obornika oraz gnojowicy. Choć sam zamysł był doskonały, to przejście przez proces inwestycyjny okazało się niezwykle trudne. Budowa obiektu zajęła niecałe pół roku, ale poprzedziły ją trzy lata walki z procedurami i uzyskiwaniem niezbędnych zgód, co wcześniej zniechęcało innych inwestorów. O ostatecznym sukcesie tego przedsięwzięcia opowiadał na wydarzeniu dr Szymon Paweł Moś, Prezes Zarządu Polskiej Spółki Gazownictwa.

Dzisiaj w rzeczywistości – w Strzelinie, w Komorowie, w naszej instalacji badawczej realizowanej wspólnie z Grupą Kapitałową Orlen – można przyjechać i zobaczyć na własne oczy, jak wygląda rynek biometanu, jak wygląda dekarbonizacja elektroenergetyki i ciepłownictwa oraz jak buduje się odporność i bezpieczeństwo energetyczne w oparciu o gospodarkę obiegu zamkniętego (GOZ). Biometan staje się realnym komponentem naszej suwerenności energetycznej, wzmacniającym odporność naszego państwa - powiedział dr Szymon Paweł Moś.

Polska Spółka Gazownictwa wspiera inwestorów. Czym jest „Mapa Chłonności”?

Historia rolników z Komorowa udowadnia, że nawet najlepsze przepisy prawne nie wystarczą w starciu z uciążliwymi procedurami administracyjnymi, które potrafią zniechęcić najbardziej wytrwałych biznesmenów. Polska Spółka Gazownictwa (PSG) rozumie te trudności i wychodzi naprzeciw inwestorom, starając się maksymalnie skrócić czas potrzebny na przejście od samej koncepcji do uruchomienia gotowego obiektu.

W trakcie spotkania podkreślono, że spółka powiększa zespół doradców wspierających przedsiębiorców już w fazie planowania inwestycji. Podstawowym ułatwieniem jest tutaj stworzona przez PSG interaktywna „Mapa Chłonności” dostępna w internecie, dzięki której każdy może zweryfikować możliwości odbioru zielonego gazu przez sieć w konkretnym regionie Polski. Rozwiązanie to pozwala inwestorom na wczesną ocenę potencjału wybranej lokalizacji i minimalizuje ryzyko biznesowe na samym starcie. Narzędzie zostało połączone z dokumentacją planistyczną i prezentuje prognozowany wzrost przepustowości gazociągów do 2030 roku.

Równolegle PSG przeznacza każdego roku przeszło 3 miliardy złotych na rozbudowę oraz unowocześnianie swojej infrastruktury, której łączna długość sięga obecnie około 215 tysięcy kilometrów. Środki te, wspierane funduszami z Unii Europejskiej w ramach programu FEnIKS i KPO, służą podniesieniu poziomu bezpieczeństwa oraz zwiększeniu przepustowości całego systemu. Działania te otwierają nowe perspektywy nie tylko przed indywidualnymi odbiorcami, ale przede wszystkim przed wytwórcami biometanu poszukującymi możliwości wtłoczenia paliwa do sieci.

Współpraca PSG i INiG-PIB. Maciej Hodorowicz o wyzwaniach technologicznych

Obecny na konferencji dr hab. Maciej Hodorowicz, pełniący funkcję zastępcy Dyrektora ds. Gazownictwa i Technologii Nafty w Instytucie Nafty i Gazu – Państwowym Instytucie Badawczym, zaznaczył, że nadszedł czas na przejście od teoretycznych deklaracji do praktycznych działań. Ekspert zauważył, że nawet najlepiej opracowana strategia musi ostatecznie przejść weryfikację w realnych warunkach rynkowych.

W pewnym momencie każda strategia zetknie się z materią: instalacją, gazociągiem, urządzeniem pomiarowym, normą bezpieczeństwa oraz rachunkiem ekonomicznym – podkreśla dr hab. Maciej Hodorowicz.

Najlepszym potwierdzeniem tej tezy jest kwestia wodoru, o którym od wielu lat mówi się jako o paliwie przyszłości i fundamencie nowoczesnej energetyki. Przedstawiciel INiG-PIB tonuje jednak ten entuzjazm i wskazuje na podstawowe problemy, które do dziś nie doczekały się konkretnych rozwiązań.

Przykładem jest wodór – możemy mówić o gospodarce wodorowej, ale ktoś musi precyzyjnie odpowiedzieć, jak ten wodór przesyłać, z czego budować rurociągi, jak dbać o infrastrukturę i czy można wykorzystać istniejące sieci – wyjaśniał Hodorowicz.

Według naukowca kluczem do sukcesu jest zacieśnienie relacji pomiędzy trzema sektorami, jakimi są państwo, przemysł oraz nauka. Taki właśnie model Instytut Nafty i Gazu wdraża w życie poprzez kooperację z Polską Spółką Gazownictwa, co stawiane jest jako wzorcowy przykład partnerstwa. Ze swojej strony PSG gwarantuje ogromne doświadczenie w roli operatora oraz dostęp do jednej z najbardziej rozbudowanych sieci dystrybucyjnych na Starym Kontynencie. Natomiast INiG-PIB dostarcza niezbędną infrastrukturę badawczą oraz kadrę ekspercką, która potrafi zweryfikować nawet najbardziej śmiałe koncepcje w praktyce.

Współpraca z PSG pokazuje idealną symbiozę: PSG posiada ogromną sieć i gigantyczne doświadczenie operatorskie, a INiG-PIB posiada zaplecze badawcze i ekspertów gotowych do opracowywania nowych rozwiązań – zaznaczył dr hab. Maciej Hodorowicz.

Pieniądze za sąsiedztwo biogazowni? Miłosz Motyka o przełamywaniu oporu społecznego

W trakcie swojego przemówienia Minister Energii Miłosz Motyka wyraźnie zaznaczył, że obecnie to opór społeczny stanowi największą przeszkodę dla nowych inwestycji. W związku z tym strona rządowa analizuje wdrożenie mechanizmu sprawdzonego przy budowie farm wiatrowych, który zakłada wypłatę środków finansowych dla lokalnych społeczności za sąsiedztwo nowych obiektów. Mimo że instalacje biogazowe i biometanowe pozwalają obniżyć ceny energii oraz uniezależnić kraj od zagranicznych dostaw, plany ich wznoszenia regularnie wywołują protesty. Szef resortu określił to zjawisko mianem głównego zagrożenia i wyzwania dla powodzenia całej strategii.

Często walczymy z wyimaginowanymi problemami i obawami mieszkańców. To syndrom "popieramy biogazownię, ale nie w mojej gminie" – mówił minister energii.

Polityk zapewniał uczestników wydarzenia, że współczesne obiekty, czego przykładem jest instalacja w Komorowie, gwarantują pełne bezpieczeństwo. Zwrócił uwagę, że rozwój sektora blokują dziś nie braki technologiczne czy finansowe, ale właśnie protesty mieszkańców wstrzymujące strategiczne projekty. W jego ocenie brak rozwiązania tego problemu doprowadzi do wyhamowania transformacji energetycznej i dalszego wzrostu rachunków. Sposobem na zmianę nastawienia mają być wymierne korzyści materialne. Jak ogłosił Miłosz Motyka, ministerstwo bada możliwość uruchomienia funduszy partycypacyjnych oraz wypłaty rekompensat dla osób zamieszkujących gminy, na terenie których staną nowe instalacje.

Rozważamy wprowadzanie funduszy partycypacyjnych i rekompensat finansowych dla mieszkańców, podobnych do rozwiązań przy farmach wiatrowych, aby zwiększyć akceptację – wyjaśnił Miłosz Motyka.

Sprawny rozwój biometanu w Polsce jest kluczowy, ponieważ blokowanie tych inwestycji spowalnia transformację, wymusza większy import surowców i podnosi koszty energii. (...) To się po prostu opłaca – stwierdził minister Motyka.

Rozwój biometanu w Polsce. Jakie są główne bariery dla inwestycji?

Chociaż niechęć lokalnych społeczności wysuwa się na pierwszy plan, szef resortu energii wymienił również trzy inne wyzwania wymagające pilnego rozwiązania w celu uwolnienia pełnego potencjału drzemiącego w biometanie.

• Przeszkody administracyjne, które dotyczą przede wszystkim konieczności przyspieszenia procedur przy wydawaniu warunków przyłączenia do sieci. Choć nowa ustawa porządkuje te kwestie, to o sukcesie zadecyduje ścisłe respektowanie tych przepisów zarówno przez operatorów, jak i urzędników.

• Wyzwania technologiczne wynikające z dążenia resortu do tego, by maksymalna ilość produkowanego biometanu trafiała bezpośrednio do sieci gazowej. W tym obszarze najważniejsze zadanie spoczywa na krajowych jednostkach naukowych, takich jak INiG-PIB, a strona rządowa deklaruje pełne wsparcie finansowe dla prac badawczo-rozwojowych.

• Kwestie finansowe wiążące się z koniecznością racjonalnego dysponowania środkami, szczególnie tymi pochodzącymi z funduszy Unii Europejskiej. Minister Miłosz Motyka zaznaczył, że priorytetem jest dokładne zbadanie chłonności rynku, co pozwoli uniknąć przewymiarowanych inwestycji i zapewni maksymalny zwrot z każdej wydanej złotówki.

Miłosz Motyka dla Super Biznesu o ponadpolitycznym konsensusie wokół biometanu

Podsumowując swoje wystąpienie, minister Motyka zaznaczył, że główny głos przy podejmowaniu decyzji i wyznaczaniu kierunków działań powinien należeć do ekspertów oraz praktyków, którzy „najlepiej znają temat”.

W przerwie między panelami dyskusyjnymi redakcja Super Biznesu zapytała ministra Motykę o rolę polityków w tym procesie. Dziennikarze dociekali, czy wbrew podejściu technokratycznemu to właśnie parlamentarzyści, jako wybrani przedstawiciele obywateli, nie powinni mieć decydującego głosu w sprawach dotyczących rozwoju biometanu oraz pozostałych Odnawialnych Źródeł Energii.

W odpowiedzi minister Miłosz Motyka zaznaczył, że wśród polskich ugrupowań politycznych panuje powszechna zgoda w tym obszarze.

Nie ma takiej partii, która by nie wspierała rozwoju biometanu - powiedział w rozmowie z Super Biznesem minister Miłosz Motyka.

3 miliardy metrów sześciennych biometanu rocznie. Ambitny cel rządu

Szef resortu energii Miłosz Motyka zapowiedział, że dążeniem władz jest wypracowanie rocznej produkcji biometanu na poziomie 3 miliardów metrów sześciennych. Choć koncepcja ta pojawiała się już wcześniej, to właśnie teraz ma doczekać się praktycznej realizacji.

Polityk zaznaczył, że etap teoretycznych dyskusji o możliwościach dobiegł końca i teraz liczą się wyłącznie realne wdrożenia. W jego ocenie krajowe zdolności wytwórcze w tym obszarze stale rosną, natomiast branża rolno-spożywcza poszukuje alternatywnych źródeł przychodu i z dużym zainteresowaniem patrzy na możliwość włączenia się w ten rynek.

Przestańmy mówić o celach, tylko zacznijmy je realizować. Im więcej gazowni i biometanowni, i im szybciej wybudowanych, tym lepiej dla naszego bezpieczeństwa – stwierdził minister klimatu i środowiska Miłosz Motyka.

Zamiarem rządu jest doprowadzenie do sytuacji, w której krajowa produkcja osiągnie pułap 3 miliardów metrów sześciennych w skali roku, co zostało oficjalnie wpisane do zaktualizowanego Krajowego Planu Energii i Klimatu. Realizacja tak wysoko postawionej poprzeczki będzie wymagała przeprowadzenia dynamicznych i szeroko zakrojonych procesów inwestycyjnych w całej Polsce.

Podstawą tego planu jest budowa nowych biogazowni oraz biometanowni. W takich właśnie obiektach odpady z sektora spożywczego, gnojowica czy resztki rolnicze są przekształcane w pełnowartościowe paliwo gazowe.

Pod względem chemicznym biometan niemal nie różni się od tradycyjnego gazu ziemnego, dzięki czemu po przejściu procesu oczyszczania może być bezpośrednio wtłaczany do obecnej sieci przesyłowej. Stanowi to ogromny atut, ponieważ eliminuje konieczność ponoszenia wielkich wydatków na budowę nowej infrastruktury od zera. Zgodnie ze słowami ministra Miłosza Motyki, o powodzeniu rządowego planu zadecyduje tempo wznoszenia w Polsce kolejnych biogazowni zdolnych do przetwarzania rolniczych odpadów w paliwo.

Rozbudowa tego rynku wykracza daleko poza samą energetykę, stanowiąc jednocześnie potężny impuls rozwojowy dla rodzimego rolnictwa, które zyskuje w ten sposób szansę na pewny, dodatkowy zarobek. Równie istotnym wymiarem tych inwestycji jest kwestia bezpieczeństwa państwa, gdyż w niepewnych czasach posiadanie własnych surowców energetycznych pozwala ograniczyć zależność Polski od importu gazu z innych krajów. Nowe instalacje biometanowe mają zatem z jednej strony chronić krajową gospodarkę, a z drugiej zapewniać regularne wpływy finansowe dla całego sektora rolno-spożywczego.

Złoty Laur 2026 - Transformacja energetyczna - Orlen

ROLKI