Spis treści
Władimir Putin uderza w zachodnie firmy. Auchan i Nestle tracą majątek
Wieczorem 17 września 2026 roku przywódca Federacji Rosyjskiej złożył podpis pod dokumentem, który wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi wśród zagranicznych przedsiębiorstw wciąż funkcjonujących w tym kraju. Jak informuje serwis Next.gazeta.pl, decyzja ta oznaczała błyskawiczne i rzekomo tymczasowe przejęcie pełnego zarządu nad rosyjskimi oddziałami wielu znanych, europejskich gigantów, a zestawienie podmiotów, które poniosły potężne straty finansowe, jest wyjątkowo obszerne.
Pierwszą ofiarą tej operacji padła francuska marka detaliczna Auchan, zarządzająca siecią aż 230 supermarketów zlokalizowanych w stu różnych miastach na terenie całego kraju. To gigantyczny cios dla korporacji, ponieważ przedsiębiorstwo to od dawna znajdowało się w ścisłej czołówce najważniejszych graczy w rosyjskim sektorze handlowym, a szefostwo firmy wielokrotnie zapewniało, że nie ma zamiaru wycofywać się z tego państwa. Identyczna sytuacja spotkała sześć zakładów produkcyjnych należących do szwajcarskiego giganta Nestle, w których wytwarzano wyroby cukiernicze, kawę oraz jedzenie dla zwierząt domowych.
Na mocy prezydenckiego dekretu zarekwirowano również ponad sto sklepów budowlanych, które aktualnie funkcjonują pod nazwą „Lemana Pro”. Chociaż dawne markety Leroy Merlin zostały w ubiegłym roku sprzedane przez francuską grupę Adeo podmiotowi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dziennikarze wskazują, że za nową firmą stoją byli menedżerowie z Rosji. Wśród przejętych podmiotów wymieniono ponadto firmy logistyczne Bati Logistics i FM Logistics, a według szacunków dziennika „Kommiersant” całościowa wartość skonfiskowanych aktywów przekracza 600 miliardów rubli, co w przeliczeniu daje około sześć miliardów euro.
Radykalny ruch Moskwy to szczególnie trudny moment dla francuskich władz sieci handlowej Auchan. Zaraz po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na terytorium Ukrainy, podczas gdy inne zachodnie marki pośpiesznie opuszczały rynek agresora, dyrektor generalny Yves Claude przekonywał opinię publiczną, że wycofanie się z działalności byłoby błędem ze względów czysto humanitarnych.
-
Najważniejsze jest utrzymanie naszych pracowników i zagwarantowanie naszej głównej misji, którą jest kontynuacja żywienia ludności obu tych krajów - mówił Yves Claude w wywiadzie dla „Le Journal Du Dimanche”.
Z perspektywy czasu oraz w świetle najnowszych decyzji rosyjskich władz, te dawne deklaracje dyrektora generalnego brzmią teraz wyjątkowo cierpko i wydają się wręcz ironicznym podsumowaniem całej sytuacji.
Tajemnicza spółka zyskuje miliardy. Były generał MSW przejmuje Auchan
Wielu obserwatorów mogłoby zakładać, że tak gigantyczne aktywa zostaną przekazane pod skrzydła jednego z potężnych koncernów państwowych. Okazuje się jednak, że rosyjski przywódca oddał absolutnie wszystkie udziały zarekwirowanych korporacji pod kontrolę całkowicie nieznanej firmy o nazwie „L.E.W. Management”, o której nikt wcześniej w świecie biznesu nie słyszał.
Jak wynika z doniesień gazety „RBK”, wspomniany podmiot powstał zaledwie pod koniec ubiegłego roku i posiada kapitał początkowy na symbolicznym poziomie 15 tysięcy rubli, co odpowiada kwocie zaledwie 150 euro. Co więcej, spółka odnotowała straty w poprzednim roku rozliczeniowym, a personalia jej prawdziwego właściciela pozostają tajemnicą. Oznacza to, że gigantyczny majątek zachodnich korporacji oddano w ręce mikroskopijnej firmy z minimalnym kapitałem, na której czele stoi były wyższy oficer rosyjskiej milicji, Andriej Krajuszkin.
Nowy zarządca potężnych zakładów Nestle i hipermarketów Auchan w Rosji objął swoje stanowisko zaledwie kilka dni temu, a w przeszłości był blisko związany z państwowymi służbami bezpieczeństwa. Dziennikarze „Nowej gaziety Jewropa” ujawnili, że mężczyzna ten posiada stopień generalski i do 2020 roku pełnił istotną funkcję w rosyjskim Ministerstwie Spraw Wewnętrznych jako wiceszef departamentu odpowiedzialnego za migrację. O generale zrobiło się głośno cztery lata temu, gdy na przejściu dla pieszych potrącił samochodem małe dziecko, po czym wdał się w publiczną kłótnię z jego ojcem, jednak nigdy nie ujawniono informacji o ewentualnych karach za to zajście.
Dmitrij Pieskow tłumaczy decyzję Kremla. Chodzi o państwa nieprzyjazne
Dzień po wprowadzeniu w życie zaskakującego dokumentu, głos w sprawie zabrał oficjalny przedstawiciel rosyjskich władz, Dmitrij Pieskow, który całkowicie zrezygnował z dyplomatycznego tonu. W trakcie spotkania z przedstawicielami prasy rzecznik prezydenta wprost oświadczył, że o losie zachodnich koncernów przesądził wyłącznie ich kraj pochodzenia.
-
Chodzi o spółki europejskie, z nieprzyjaznych państw. Jednym z czynników, który brano pod uwagę przy podejmowaniu tej decyzji było to, że są to nieprzyjazne państwa - powiedział Pieskow.
Przedstawiciel władz doprecyzował, że kluczowe znaczenie miał fakt, iż zarekwirowane majątki należały do podmiotów z krajów rzekomo biorących udział w działaniach wymierzonych przeciwko Federacji Rosyjskiej. Urzędnik nie pokusił się jednak o merytoryczne uzasadnienie wyboru tajemniczej spółki „L.E.W. Management” na głównego zarządcę tych aktywów, a w swoim krótkim komunikacie rzucił jedynie lakoniczne hasło, że firma ta w najwyższym stopniu odpowiadała oczekiwanym standardom.
Choć w oficjalnej narracji przejęcie zagranicznych biznesów nazywane jest zarządem tymczasowym i formalnie nie stanowi konfiskaty, to realia w Rosji pokazują zgoła odmienny obraz sytuacji. Brutalna praktyka dowodzi, że prezydenckie dekrety o czasowym przejęciu oznaczają w rzeczywistości trwałe wywłaszczenie pierwotnych właścicieli, o czym dobitnie przekonały się w minionym roku firmy energetyczne Uniper z Niemiec oraz fińskie przedsiębiorstwo Fortum.
Eksperci zauważają, że takie działania są też wypróbowanym sposobem na wymuszenie sprzedaży ogromnych przedsiębiorstw za ułamek ich realnej wartości, tak jak miało to miejsce w przypadku zakładów mleczarskich Danone oraz rosyjskich browarów duńskiego Carlsberga. Wiele wskazuje na to, że identyczny scenariusz czeka teraz zarekwirowane markety Auchan i fabryki Nestle, a te korporacje, które łudziły się, że bezpiecznie przetrwają na Wschodzie, boleśnie przekonały się o bezwzględnych regułach moskiewskiego reżimu.