Spis treści
Awaria w ZUS. Dlaczego systemy przestały działać?
We wtorek 14 maja 2026 roku, tuż po godzinie 9:00, główne platformy informatyczne Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odmówiły posłuszeństwa. Internauci próbujący odwiedzić portal zus.pl natrafiają na ekran z informacją o błędzie. Trudności obejmują również aplikację mZUS oraz kluczową Platformę Usług Elektronicznych (PUE). To właśnie za pomocą tego ostatniego systemu miliony osób załatwiają większość formalności urzędowych, począwszy od składania dokumentów o zasiłki, kończąc na weryfikacji składek czy analizowaniu elektronicznych zwolnień lekarskich.
Kłopoty techniczne potwierdził w kontaktach z prasą Karol Poznański, rzecznik prasowy ZUS. Gigantyczna awaria systemów informatycznych, która wybuchła z samego rana we wtorek, uniemożliwiła tysiącom obywateli załatwienie jakichkolwiek spraw w urzędzie drogą online. Brak dostępu do e-usług okazał się wyjątkowo kłopotliwy dla wszystkich, którzy musieli pilnie dostarczyć dokumentację lub sprawdzić, czy przyznano im wnioskowane wcześniej świadczenia.
ZUS padł ofiarą hakerów. Na czym polega atak wolumetryczny?
Na samym początku przyczyna utrudnień pozostawała tajemnicą. Szybko jednak Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował komunikat, rzucając światło na sytuację. „Z uwagi na ataki wolumetryczne z terenu Rzeczypospolitej Polskiej obserwujemy czasową niedostępność strony zus.pl” – wskazano w oświadczeniu. Instytucja przyznała w ten sposób, że paraliż cyfrowy jest wynikiem zaplanowanego uderzenia hakerów na serwery urzędu, a nie zwykłym błędem technicznym po stronie dostawcy internetu.
Na czym polega ta technika? Atak wolumetryczny należy do najmniej skomplikowanych, a jednocześnie najbardziej efektywnych sposobów na zablokowanie witryn w sieci. Sytuację tę można przyrównać do małego wejścia, do którego próbuje wcisnąć się gigantyczny tłum ludzi. Zaczyna robić się tłoczno i tworzy się wielki zator, uniemożliwiający normalne przemieszczanie. Dokładnie w taki sam sposób przebiegło to uderzenie – serwery obsługujące witryny ZUS zostały zasypane ogromną liczbą wygenerowanych sztucznie zapytań, przez co system nie daje rady przetwarzać poleceń wydawanych przez rzeczywistych użytkowników. Cała struktura uległa więc "zapchaniu". Instytucja zaznaczyła, że do ataku doszło z terytorium naszego kraju.
Kiedy naprawią systemy ZUS? Ważne rady dla użytkowników
Obecnie brakuje jasnej odpowiedzi na to pytanie. Rzecznik ZUS Karol Poznański podkreśla, że informatycy wciąż trudzą się nad opanowaniem usterki.
Nasz dział IT pracuje nad usunięciem awarii. Będziemy się starali przywrócić dostępność strony najszybciej, jak to będzie możliwe – powiedział Karol Poznański.
Na ten moment nie podano jednak żadnego konkretnego terminu. Z perspektywy wielu obywateli usterka platformy PUE ZUS blokuje możliwość przesyłania istotnych wniosków oraz monitorowania ewentualnych zasiłków. W obecnych okolicznościach jedynym sensownym rozwiązaniem jest zachowanie spokoju i ponowne próby autoryzacji za jakiś czas. Dobrze jest także śledzić profile instytucji w mediach społecznościowych, gdzie najpewniej będą publikowane najświeższe komunikaty dotyczące przywracania pełnej funkcjonalności witryn.
[AKTUALIZACJA]
Po godz. 12:00 rzecznik Zakładu przekazał, że systemy ZUS działają już bez zakłóceń. - Zakończyły się utrudnienia z funkcjonowaniem strony zus.pl oraz platformy PUE/eZUS w związku z atakiem wolumetrycznym DDoS, do którego doszło w poniedziałek przed południem - poinformował PAP rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Karol Poznański.
Problemy z dostępem do strony ZUS oraz platformy PUE/eZUS pojawiły się po godz. 9:00. Jak informował rzecznik ZUS, są one związane z atakiem wolumetrycznym DDoS. - Jego głównym celem jest przeciążenie zasobów sieciowych takich jak serwery, rutery czy łącze internetowe poprzez wysyłanie do atakowanego ogromnych ilości danych. Nasze IT cały czas pracuje nad rozwiązaniem tego problemu - wyjaśnił Poznański.