Mistrzostwa Europy w siatkówce. Historyczny sukces skandynawskiej drużyny

Fińscy siatkarze odnieśli niebywały sukces podczas mistrzostw Europy. Zespół ze Skandynawii po raz pierwszy w historii zdobył medal na turnieju tej rangi. To wydarzenie na zawsze zmieni postrzeganie siatkówki w kraju, który dotychczas pozostawał w cieniu największych europejskich potęg.

Ręce siatkarzy przy siatce podczas walki o piłkę. O sukcesie Finlandii na mistrzostwach Europy przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręce siatkarek wyciągnięte w górę nad siatką w stronę biało-niebieskiej piłki podczas bloku.

Historyczny brązowy medal reprezentacji Finlandii

Reprezentacja Finlandii w siatkówce odniosła w sobotę największy sukces w historii swoich startów. Zespół narodowy wywalczył brązowy medal mistrzostw Europy, pokonując faworyzowaną Słowenię w trzech setach. Wcześniej najlepszym wynikiem tej skandynawskiej drużyny było czwarte miejsce zajęte podczas turnieju w 2007 roku. W drodze do strefy medalowej Finowie wyeliminowali w ćwierćfinale Włochów po zaciętym meczu zakończonym wynikiem 3:2. W spotkaniu półfinałowym musieli jednak uznać wyższość reprezentacji Francji, przegrywając 1:3.

Zwycięstwo nad utytułowaną drużyną Słowenii wymagało od fińskich zawodników ogromnego wysiłku i zaangażowania na parkiecie. Słoweńcy bronili brązowego medalu, który zdobyli podczas poprzedniej edycji europejskiego czempionatu. Mimo chwilowych trudności i silnego oporu rywali, skandynawscy zawodnicy zdołali utrzymać najwyższą koncentrację do samego końca decydującego spotkania. Przed półfinałem trener reprezentacji Olli Kunnari oraz kapitan drużyny Antti Ronkainen wskazywali na kluczowe znaczenie odpowiedniego przygotowania mentalnego. Ogromne wsparcie dla walczącego zespołu stanowili również kibice zgromadzeni na trybunach.

"- Czuję się fantastycznie. Jestem niesamowicie dumny z całej drużyny. Szczerze mówiąc, brakuje mi słów. Wciąż nie potrafię do końca przetworzyć tego, co się wydarzyło" - skomentował tuż po zakończeniu meczu najlepiej punktujący zawodnik Nooa Marttila.

"- Byliśmy bardzo rozczarowani po tej przegranej, ale wiedzieliśmy, że wciąż mamy szansę przejść do historii fińskiej siatkówki i zdobyć pierwszy medal dla naszego kraju. To była jedyna rzecz, o której myśleliśmy. Nie miało znaczenia, w jaki sposób wygramy; liczyło się tylko zwycięstwo" - przyznał przyjmujący.

"- Mogę przyznać, że bardzo zależało mi na wygraniu każdej kolejnej akcji. Nie było nam łatwo, gdy rywale za każdym razem wracali do gry i stawiali coraz większy opór. Jednak w chwili, gdy zdobyliśmy ostatni punkt, poczuliśmy ogromną ulgę. To było niesamowite uczucie" - powiedział Marttila.

Jak ten sukces wpłynie na rozwój?

Faza grupowa turnieju rozgrywana była w fińskim mieście Tampere, co zapewniło gospodarzom bezpośrednie wsparcie lokalnych sympatyków sportu. Dobra postawa zespołu na wczesnym etapie mistrzostw przełożyła się na pewność siebie podczas kluczowych spotkań rozgrywanych we Włoszech. Wielu ekspertów sportowych podkreśla, że ten nieoczekiwany triumf znacząco wpłynie na popularyzację dyscypliny w całym skandynawskim państwie. Liderem zespołu na boisku był 21-letni przyjmujący Nooa Marttila, który występuje w kadrze narodowej razem ze swoim starszym, bardziej opanowanym bratem Luką. Rodzinne tradycje kontynuuje także 17-letni Eemi, który dopiero rozwija swoją karierę.

Nagły wzrost popularności reprezentacyjnej siatkówki wiąże się ze znacznie zwiększonym zainteresowaniem ze strony lokalnych i zagranicznych mediów. Wzmożona uwaga kibiców stanowi zupełnie nowe wyzwanie dla młodszych zawodników fińskiej kadry, którzy do tej pory nie obcowali z takim rozgłosem. Kapitan drużyny wyraził jednak pełne przekonanie, że młodzi sportowcy dobrze poradzą sobie z nową sytuacją i wynikającą z niej presją otoczenia. Tegoroczny europejski czempionat zakończy się ostatecznie w Mediolanie, gdzie w finałowym starciu reprezentacja Polski zmierzy się z Francuzami. Polscy siatkarze przystępują do tego prestiżowego spotkania jako obrońcy mistrzowskiego tytułu.

"- Myślę, że wszystko zaczęło się od pięciu pierwszych meczów, czyli fazy grupowej w Finlandii. Dostaliśmy tam mnóstwo energii od kibiców i to pozwoliło nam przyjechać do Włoch i po prostu walczyć. Jesteśmy naprawdę dobrzy, kiedy gramy jako „underdog”" - ocenił 21-letni siatkarz.

"- Sądzę, że bardzo mocno spopularyzowaliśmy teraz siatkówkę w Finlandii. Wszyscy o niej mówią, wszyscy są naprawdę szczęśliwi z tego, co osiągnęliśmy, i cały kraj jest za nami. Na pewno będzie więc fajnie w przyszłości" - dodał.

"- To naprawdę miłe. Graliśmy razem przez całe dzieciństwo, właściwie przez całe życie, więc naprawdę dobrze wiemy, co każdy z nas myśli. Jeśli jednemu z nas nie idzie, możemy sobie pomóc i dokładnie wiemy, jak to zrobić" - przyznał młodszy z braci.

"- Kiedy byliśmy młodzi, strasznie się z bratem kłóciliśmy i rywalizowaliśmy, ale teraz po prostu bardzo się cieszymy, że możemy dzielić to wszystko razem" - dodał i przyznał, że bracia różnią się charakterem.

"- Wciąż jest młody, ale rozwija się i jest niesamowity. Zobaczymy, co się wydarzy" - wspomniał Nooa.

"- Wywiadów na pewno nigdy tylu nie udzieliłem. Jeśli chodzi o autografy, to najwięcej rozdawałem podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata na Filipinach, bo tamtejsi kibice są niesamowici. Ale tak, to szaleństwo, co się teraz dzieje. Czuję się jak gwiazda" - uśmiechnął się przyjmujący.

ROLKI