Spis treści
Fałszywe profile i miliony kont
Jak przekazała spółka Meta, z przestrzeni Facebooka i Instagrama zniknęło ponad 3,7 miliona podejrzanych kont, stron i grup. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez technologicznego giganta, infrastruktura ta służyła do realizowania oszustw finansowych na szeroką skalę, za którymi stali głównie przestępcy z Ghany i Nigerii.
Najczęściej na ich celowniku znajdowali się obywatele Wielkiej Brytanii oraz Stanów Zjednoczonych. Aby zyskać zaufanie potencjalnych ofiar, oszuści podszywali się pod osoby z tych właśnie państw. Okazuje się, że zagrożeni byli również internauci mieszkający w Polsce, Hiszpanii, Turcji i Niemczech.
Międzynarodowa operacja wystartowała 6 października. Została zrealizowana w porozumieniu z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości i FBI, a także ze służbami nigeryjskimi, ghańskimi i wieloma innymi partnerami z całego świata. Swoje siły połączyło też 14 czołowych firm technologicznych, w tym Microsoft, Google, Starlink, Coinbase oraz OpenAI.
Miłość, praca i inwestycje. Tak wyciągali pieniądze
Sprawcy uciekali się do różnorodnych technik, jednak cel ich działań zawsze pozostawał niezmienny: kradzież środków finansowych. Popularnym schematem było nawiązywanie relacji romantycznych bądź zawodowych opartych na fałszywej tożsamości. Kiedy naciągacz zdobył zaufanie ofiary, szybko proponował jej wejście we wspólny biznes, nierzadko związany z obrotem kryptowalutami.
Inna kategoria przestępców skupiała się na publikowaniu fałszywych ogłoszeń o pracę zdalną. Obiecywali szybki zysk, ale warunkiem otrzymania zatrudnienia było uiszczenie opłaty wpisowej. Rzecz jasna po wysłaniu przelewu jakikolwiek kontakt ze „zleceniodawcą” się urywał.
To jednak nie wszystko. Wśród zgłoszonych przypadków znaleźli się również naciągacze udający policjantów, żołnierzy czy urzędników. Sieć zalewały także fikcyjne e-sklepy i fałszywe oferty usług, gdzie klienci płacili za towar, którego nigdy nie otrzymywali.
Najpierw kradzież, potem kolejna pułapka
Najbardziej perfidny wariant oszustwa polegał na uderzeniu w osoby, które już wcześniej padły ofiarą cyberprzestępców. Naciągacze gwarantowali im odzyskanie straconych oszczędności, ale pod jednym warunkiem – konieczna była kolejna, rzekomo zabezpieczająca wpłata.
Tym sposobem poszkodowani, pałając nadzieją na odzyskanie pieniędzy, dawali się okraść po raz drugi. To doskonale pokazuje, jak bardzo sprawcy potrafią manipulować emocjami, uderzając w zaufanie i bezsilność ludzi.
117 osób uwolnionych. Były przetrzymywane i zmuszane do oszustw
Szeroko zakrojone działania doprowadziły śledczych do wstrząsających ustaleń. Meta przekazała organom ścigania namiary na przeszło 30 nielegalnych centrów oszustw. Dzięki temu na terenie Ghany udało się uwolnić 117 osób, które wbrew własnej woli przetrzymywano i zmuszano do brania udziału w cyberprzestępczym procederze.
Z oświadczenia firmy wynika, że przetrzymywani ludzie byli bici, niedożywieni i dręczeni psychicznie. Ich dręczyciele trafili już w ręce wymiaru sprawiedliwości.
Globalna akcja zakończyła się zatrzymaniem 28 podejrzanych. Zabezpieczono także setki nośników danych i urządzeń, a służby namierzyły środki rzędu co najmniej 11 milionów dolarów, które wkrótce mogą zostać objęte blokadą.
FBI zapowiada dalszą walkę z oszustami
Kash Patel, dyrektor FBI, podkreślił wagę współpracy między organami ścigania a sektorem prywatnym. Jego zdaniem to właśnie to porozumienie pozwoliło zadać jednoczesny cios przestępczości w wielu zakątkach świata.
Najważniejsze, że uratowaliśmy ludzkie życie
– zaznaczył szef FBI na łamach bloga korporacji Meta.
Dalsze, zintegrowane działania służb państwowych i przedsiębiorstw technologicznych mają na celu skuteczniejsze przeciwdziałanie procederom wyłudzania środków za pośrednictwem platform społecznościowych. Eksperci przypominają użytkownikom o zachowaniu ostrożności: nigdy nie należy ufać nowo poznanym osobom oferującym „pewne” inwestycje ani odpowiadać na oferty pracy, które wymagają przedpłaty.