Spis treści
Skąd wzięły się dodatkowe miliardy euro na zbrojenia w UE?
Jak wynika z wypowiedzi wiceszefa MON Pawła Zalewskiego, polski rząd wciąż rozważa starania o gigantyczne środki na wzmocnienie sił zbrojnych z kasy UE. Jednak ostateczne ruchy będą uzależnione od uszczegółowienia propozycji przez urzędników Komisji Europejskiej.
To jest istotna kwota, bardzo ważna dla nas – powiedział wiceminister Paweł Zalewski.
Wspomniane pieniądze pochodzą ze zwrotów z dużego funduszu SAFE. Środki wróciły do puli po tym, jak część państw zrezygnowała z przyznanego wcześniej wsparcia, w tym takie kraje jak m.in. Węgry czy Włochy. Budżet programu SAFE to około 150 miliardów euro, a celem tego mechanizmu jest głównie wspomaganie projektów zbrojeniowych państw UE, a także kooperacji w obszarze zakupów.
Obecnie europejscy urzędnicy ponownie otworzyli nabór dla państw, które chcą sięgnąć po pożyczki. Według wstępnych szacunków Komisji Europejskiej wolna kwota może sięgać od 10 do nawet 20 miliardów euro, jednak przedstawiciele MON wskazują raczej na wyższe kwoty, wynoszące od 15 do 19 miliardów.
Na co Polska chce przeznaczyć pieniądze z programu SAFE?
Pieniądze z programu mogłyby realnie przyspieszyć proces modernizacji technologicznej Wojska Polskiego. Wiceminister obrony zwraca przy tym uwagę, że budowa nowoczesnego systemu obronnego wiąże się ze stabilnym, rozciągniętym na lata dopływem kapitału. Kredyty unijne mogłyby odegrać w tej strategii istotną rolę.
Polskie Siły Zbrojne potrzebują więcej środków, potrzebują stabilnych środków na inwestycje, mamy projekty – podkreślił Zalewski.
Tymczasem na forum europejskim krążą inne scenariusze na wykorzystanie niewykorzystanych środków z SAFE. Wypowiedzi byłej szefowej KE, Ursuli von der Leyen, wskazują, że część funduszy powinna posłużyć budowaniu współpracy obronnej z ukraińskim sojusznikiem.
Krajowe władze na razie dystansują się od takich zobowiązań. Przedstawiciele rządu na obecnym etapie nie przesądzają o chęci powiązania finansowania z Ukrainą. Jak zaznaczył Paweł Zalewski, najpierw niezbędna jest przejrzystość reguł przyznawania wsparcia po to, aby armia faktycznie miała dostęp do niezbędnych funduszy z SAFE.
Rządzący oczekują precyzyjnych informacji od urzędników brukselskich, czy do kolejnych wypłat będą nadal stosowane te same twarde kryteria, czy też reguły ulegną rozluźnieniu. Wytyczne UE przesądzą o ewentualnym aplikowaniu o te środki.
