Polacy nie chcą już trzymać pieniędzy w skarpecie. Większość inwestuje

2026-07-06 7:58

Rosnące koszty życia oraz gospodarcza niepewność skłaniają Polaków do poszukiwania nowych metod ochrony kapitału. Z najnowszego raportu wynika, że aż 68 proc. z nas zdecydowało się na inwestycje w ciągu minionego roku. Cel jest jasny: nie chodzi o błyskawiczny zysk, lecz o długofalowe zabezpieczenie przyszłości.

Uśmiechnięta młoda kobieta trzyma na dłoni różową świnkę skarbonkę. O tym, jak inwestują Polacy, przeczytasz na Eska.
Autor: Asier Romero/ Shutterstock

Gdzie Polacy trzymają oszczędności? Lokaty to już przeszłość

Jeszcze całkiem niedawno standardowym miejscem na odkładanie środków były zwykłe konta bankowe. Obecnie jednak widać wyraźną zmianę, ponieważ coraz więcej osób zależy na tym, aby ich oszczędności realnie pracowały.

Jak wynika z danych zebranych w raporcie Accolade Funds zatytułowanym „Chcemy inwestować, ale nie wiemy jak”, w ciągu minionego roku różnego rodzaju inwestycji podjęło się aż 68 proc. ankietowanych rodaków.

Najbardziej aktywni inwestorzy to osoby po 35. roku życia

Największą skłonność do pomnażania majątku wykazują obywatele w przedziale wiekowym od 35 do 44 lat, z których aż 75 proc. zadeklarowało podjęcie takich działań. Nieco niższy, ale wciąż wysoki wynik odnotowano wśród osób liczących od 45 do 54 lat – tam odsetek ten wyniósł 71 proc. Zaskakująco dużym zainteresowaniem rynek finansowy cieszy się również wśród najmłodszej grupy badanych, ponieważ 70 proc. osób w wieku 18–24 lata ma za sobą doświadczenia inwestycyjne.

Z analizy wynika ponadto, że mężczyźni wykazują większą gotowość do lokowania kapitału niż kobiety. Doświadczenie na tym polu potwierdziło 72 proc. panów w zestawieniu z 63 proc. pań.

Quiz - wakacyjne przeboje. Te hity nuciła cała Polska, sprawdź, czy je pamiętasz
Pytanie 1 z 12
Co czeka razem z latem w piosence „Lato, lato, lato czeka”?

W co inwestują młodzi Polacy, a co wybierają starsi?

Pomimo powszechnej chęci do pomnażania oszczędności, preferencje dotyczące wyboru odpowiednich rozwiązań finansowych mocno zależą od wieku.

Młodsze pokolenie znacznie częściej decyduje się na bardziej zmienne aktywa, takie jak wirtualne waluty. Kryptowaluty cieszą się największą popularnością w przedziale wiekowym 18–24 lata, jednak fascynacja tą formą inwestowania słabnie wraz z wiekiem ankietowanych.

Zupełnie inne podejście prezentują dojrzalsi inwestorzy, dla których kluczowa jest gwarancja zachowania kapitału. Standardowe depozyty bankowe i rachunki oszczędnościowe stanowią pierwszy wybór dla ponad 70 proc. osób, które przekroczyły 55. rok życia. Przedstawiciele tej generacji unikają ryzykownych posunięć, koncentrując się na ochronie zgromadzonych środków.

Inwestowanie w nieruchomości poza zasięgiem wielu Polaków

Niezmiennym obiektem pożądania inwestorów pozostają nieruchomości, które kojarzą się z bezpieczeństwem i pewnym zyskiem. Główną przeszkodą w realizacji takich planów okazują się bardzo wysokie koszty zakupu oraz konieczność posiadania znacznego wkładu własnego na samym początku.

W związku z tymi barierami, relatywnie mała część ankietowanych realnie inwestuje na rynku mieszkaniowym. Największą grupę w tym segmencie stanowią osoby w przedziale 25–34 lata, szukające możliwości pomnożenia kapitału zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami.

Dlaczego Polacy inwestują? Głównie po to, aby chronić majątek

Kluczowe ustalenia płynące z analizy nie pozostawiają złudzeń. Głównym motorem działań inwestycyjnych Polaków jest potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa sobie i swoim najbliższym.

Sześciu na dziesięciu respondentów deklaruje, że ich nadrzędnym celem jest zgromadzenie rezerwy na wypadek nieoczekiwanych zdarzeń. Prawie połowa dąży do stopniowego powiększania swojego dobytku, natomiast 42 proc. myśli przede wszystkim o stabilności w przyszłości. Wśród ważnych aspektów wymienia się także osiągnięcie większej swobody ekonomicznej oraz dbałość o dobrostan rodziny.

Specjaliści z branży zaznaczają, że pobudki Polaków opierają się w głównej mierze na chęci ochrony. Inwestowanie przestało być postrzegane jako droga do błyskawicznego zdobycia bogactwa. Obecnie traktuje się je przede wszystkim jako skuteczne narzędzie do łagodzenia skutków inflacji i gwarancję spokojniejszego życia w dłuższej perspektywie.

RYCHARD: JESTEM PRZECIWNY KRYPTOWALUTOM