Spis treści
- Wydatki Polaków w wakacje rosną. Badanie Santander Consumer Banku
- Na co wydajemy w wakacje? Grille i paliwo pożerają budżet
- Wakacje z dziećmi uderzają po kieszeni. Rodzice płacą najwięcej
- Dodatkowe koszty w lipcu i sierpniu. Ile kosztuje lato?
- Różnice pokoleniowe w wydatkach. Młodzi wybierają restauracje
- Finanse Polaków w sezonie letnim. Rezygnacja z oszczędności
- Według aktualnych analiz 58 procent obywateli w sezonie letnim pozbywa się większej ilości gotówki niż zazwyczaj.
- Najpotężniejszym obciążeniem dla budżetu okazują się towarzyskie biesiady przy grillu, wycieczki i tankowanie aut.
- Gospodarstwa domowe wychowujące dzieci potrafią dołożyć do standardowych kosztów życia przeszło 2000 złotych miesięcznie.
Wydatki Polaków w wakacje rosną. Badanie Santander Consumer Banku
Sezon urlopowy całkowicie zmienia nasze podejście do finansów. Z raportu „Polaków portfel własny: Sezon na wydatki” opracowanego przez Santander Consumer Bank dowiadujemy się, że aż 58 procent ankietowanych decyduje się na kosztowniejsze letnie przyjemności. Okres ten obfituje w częstsze kontakty towarzyskie, liczne podróże i rozrywkę na świeżym powietrzu, co wprost winduje codzienne rachunki.
Badania udowadniają, że największą beztroską finansową wykazują się osoby w przedziale wiekowym od 50 do 59 lat, spośród których aż 68 procent potwierdza luźniejsze podejście do budżetu. Zauważalny wzrost konsumpcji widać także wśród osób zamieszkujących mniejsze ośrodki miejskie o populacji nieprzekraczającej 50 tysięcy. Zupełnie inną postawę przyjmują natomiast trzydziestolatkowie oraz mieszkańcy terenów wiejskich, którzy starają się uważnie pilnować każdej wydawanej złotówki.
Polecany artykuł:
Na co wydajemy w wakacje? Grille i paliwo pożerają budżet
Głównym winowajcą topniejących oszczędności są szeroko pojęte imprezy plenerowe. Zgromadzone dane pokazują, że według deklaracji 36 procent pytanych to właśnie biesiadowanie przy grillu, spotkania w ogrodach oraz rodzinne zjazdy najmocniej uderzają ich po kieszeni.
Analiza wyników dowodzi, że zaraz za spotkaniami towarzyskimi uplasowały się koszty związane z transportem i tankowaniem pojazdów. Regularne wypady na weekend oraz dłuższe urlopowe wojaże zmuszają 32 procent obywateli do przeznaczania znacznie wyższych kwot na przemieszczanie się po kraju i świecie.
Co ciekawe, co czwarta badana osoba zostawia w sklepach więcej gotówki, inwestując w letnią garderobę, sprzęt do ćwiczeń czy dedykowane na tę porę roku akcesoria. Podobny odsetek społeczeństwa chętniej odwiedza lokale gastronomiczne, kupuje bilety na wydarzenia muzyczne, pokazy kinowe pod chmurką oraz wejściówki do popularnych aquaparków.
Wakacje z dziećmi uderzają po kieszeni. Rodzice płacą najwięcej
Statystyki udowadniają, że letnie miesiące są wyjątkowo bezlitosne dla portfeli rodzin wychowujących potomstwo. Okazuje się, że aż 61 procent opiekunów nie ukrywa, że lipiec i sierpień to gigantyczne obciążenie finansowe, a 22 procent z nich dokłada co miesiąc od 1000 do 2000 złotych ponad standardowe koszty. Dodatkowe 16 procent rodziców szacuje swoje nadwyżkowe wydatki na kwoty przewyższające 2000 złotych.
Warto zauważyć, że zupełnie inaczej sytuacja wygląda w gospodarstwach domowych bez dzieci, gdzie drastyczne skoki kosztów są prawdziwą rzadkością. Zaledwie 4 procent bezdzietnych ankietowanych przyznaje się do przekraczania progu 2000 złotych dodatkowych obciążeń w skali miesiąca.
Dodatkowe koszty w lipcu i sierpniu. Ile kosztuje lato?
W zdecydowanej przewadze przypadków większość społeczeństwa mieści się z nadprogramowymi kosztami w granicy 500 złotych miesięcznie, co zadeklarowało 31 procent uczestników sondażu. Kolejne 28 procent przeznacza na letnie szaleństwa od 501 do 1000 złotych. Węższa grupa, stanowiąca 14 procent badanych, ponosi dodatkowe koszty rzędu 1001-2000 złotych, podczas gdy 9 procent obywateli pozwala sobie na wydanie kwot wyższych niż 2000 złotych na letnie rozrywki.
Różnice pokoleniowe w wydatkach. Młodzi wybierają restauracje
Twórcy raportu mocno akcentują fakt, że wiek bezpośrednio determinuje kierunek, w jakim odpływają nasze letnie oszczędności. Zróżnicowanie to jest doskonale widoczne w poszczególnych dekadach życia każdego z uczestników badania.
Jak wynika z zebranych odpowiedzi, osoby wkraczające w dorosłość, mające od 18 do 29 lat, najchętniej finansują wizyty w restauracjach i jedzenie na mieście. Natomiast pasjonatami wielogodzinnych spotkań wokół rusztu są przeważnie trzydziestolatkowie oraz przedstawiciele grupy wiekowej od 50 do 59 lat.
Nasze wakacyjne wybory pokazują, jak różnią się priorytety różnych pokoleń. Osoby po 60. roku życia najczęściej spośród wszystkich badanych deklarują, że ich sezonowe wydatki nie rosną. Jeśli jednak sięgają głębiej do portfela, to głównie z powodu transportu i paliwa, a nie jedzenia na mieście – powiedział Patryk Perliński z Santander Consumer Banku.
Finanse Polaków w sezonie letnim. Rezygnacja z oszczędności
Z przedstawionych danych wyłania się obraz społeczeństwa, które pomimo zaciskania pasa na co dzień, absolutnie nie ma zamiaru ograniczać sobie letnich atrakcji. Nie ulega wątpliwości, że okres urlopowy niezmiennie motywuje nas do inwestowania w integrację, wycieczki i szeroko pojętą rekreację. Dla znacznej części obywateli wiąże się to ze stratą rzędu kilkuset złotych miesięcznie, jednak w przypadku wielodzietnych gospodarstw suma ta bywa wielokrotnie wyższa.
