Spis treści
Projekt rozporządzenia regulującego wysokość minimalnego wynagrodzenia w Polsce został udostępniony na stronach Rządowego Centrum Legislacji. Dokument czeka teraz na decyzję Rady Ministrów. Zakłada on, że od 1 stycznia 2027 r. minimalna pensja osiągnie pułap 4950 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa, mająca zastosowanie do niektórych umów cywilnoprawnych, wyniesie 32,30 zł brutto.
Aktualnie najniższa krajowa wynosi 4806 zł brutto, co wskazuje na planowany wzrost o 144 zł miesięcznie. Podwyżce ulegnie również stawka godzinowa – z obecnych 31,40 zł na 32,30 zł, co oznacza różnicę wynoszącą 90 groszy.
Kwoty zaproponowane przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej są tożsame z tymi, które gabinet przedstawiał wcześniej na forum Rady Dialogu Społecznego. W toku negocjacji nie udało się wypracować kompromisu. Związkowcy postulowali podniesienie minimalnej pensji do co najmniej 5200 zł, podczas gdy przedstawiciele pracodawców opowiadali się za utrzymaniem stawek proponowanych przez rząd.
Wobec braku zgody na forum RDS, obowiązek określenia wysokości tych stawek w drodze rozporządzenia spada na Radę Ministrów, która musi podjąć decyzję do 15 września. Ustalane kwoty nie mogą być niższe niż te, które były przedmiotem dyskusji w Radzie Dialogu Społecznego.
Podwyżka minimalnej krajowej. Koszty dla firm rzędu 3 mld zł
Największe emocje budzą szacunki dotyczące transferu środków finansowych pomiędzy zatrudnionymi, przedsiębiorstwami i państwem. Z Oceny Skutków Regulacji opracowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że dzięki zmianom w 2027 r. w portfelach Polaków znajdzie się dodatkowe 2 mld 208,5 mln zł.
Zdecydowanie większe obciążenie finansowe odczują firmy. Sektor małych i średnich przedsiębiorstw musi liczyć się z dodatkowym kosztem na poziomie 2 mld 912,2 mln zł w skali roku, a dla dużych graczy na rynku będzie to wydatek rzędu 321,2 mln zł. Całkowite obciążenie biznesu z tytułu tej podwyżki przewyższy 3,2 mld zł.
Twórcy projektu argumentują, że wyższe płace mogą napędzić krajowy popyt i wesprzeć osoby z najniższymi dochodami w utrzymaniu odpowiedniego poziomu życia. Równocześnie nie ukrywają, że wzrost kosztów pracy może negatywnie wpłynąć na zyski firm, co z kolei zahamuje ich plany inwestycyjne i proces tworzenia nowych miejsc pracy. Wyższa minimalna może także podnieść koszty związane z realizacją zamówień publicznych.
Wpływ wzrostu płacy minimalnej na budżet państwa
Skutki podwyżek odczuje również budżet państwa. Według danych z OSR przychody sektora finansów publicznych wzrosną o niemal 1,52 mld zł, przy jednoczesnym zwiększeniu wydatków o 494,8 mln zł. Ostateczny bilans dla finansów publicznych zamknie się na plusie i wyniesie blisko 1,025 mld zł.
Jednocześnie skarb państwa będzie zmuszony wygospodarować dodatkowe 424,7 mln zł na opłacenie wynagrodzeń, składek oraz świadczeń powiązanych ze wskaźnikiem płacy minimalnej. Oprócz tego konieczne będzie przeznaczenie 14,6 mln zł na wyrównania pensji dla pracowników sfery budżetowej, których zarobki są niższe od prognozowanych 4950 zł.
Historyczny wzrost minimalnej pensji. Różnica 3200 zł od 2015 r.
Planowane stawki nabierają szczególnego znaczenia, gdy spojrzy się na nie przez pryzmat przeszłości. W 2015 roku najniższa krajowa opiewała na zaledwie 1750 zł brutto. Osiem lat później, w 2023 r., podskoczyła do 3490 zł, a od lipca tamtego roku – do 3600 zł. W kolejnym roku były to kwoty odpowiednio 4242 zł i 4300 zł.
Na 2025 rok przyjęto podwyżkę do 4666 zł, a w 2026 r. stawka osiągnęła 4806 zł. Jeżeli rząd zaakceptuje najnowszy wniosek, to w styczniu 2027 r. na konta najmniej zarabiających trafi 4950 zł brutto. Taka zmiana oznacza skok o 3200 zł w stosunku do roku 2015.
Na wiążącą decyzję musimy jeszcze poczekać. Niemniej jednak projekt został przekazany Radzie Ministrów do bezpośredniego rozpatrzenia. Prawo narzuca na gabinet obowiązek ogłoszenia minimalnego wynagrodzenia oraz stawki godzinowej do 15 września.