Spis treści
Niska stopa oszczędności w Polsce. Jak wypadamy na tle Unii Europejskiej?
Z najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika jednoznacznie, że polskie rodziny odkładają zdecydowanie mniej pieniędzy niż wynosi unijna średnia. W pierwszym kwartale 2026 roku nasze oszczędności stanowiły tylko 9,5 proc. dochodu, którym możemy swobodnie dysponować. Słabsze rezultaty zanotowały jedynie Rumunia oraz Grecja, gdzie wskaźnik ten spadł poniżej zera. Tymczasem średnia dla całej Unii Europejskiej utrzymuje się na poziomie 14 proc. Dużo lepiej radzą sobie inne państwa z naszego regionu, na przykład Węgry i Czechy, których obywatele zachowują ponad 19 proc. swoich dochodów.
W tych statystykach można jednak dostrzec pozytywny trend, ponieważ Polska stopniowo odrabia straty mimo zajmowania pozycji na szarym końcu zestawienia. W latach 2024 oraz 2025 stopa oszczędności w naszym kraju przebiła pułap 9 proc. i osiągnęła najlepszy wynik od lat, jeśli pominąć nietypowy czas pandemii z 2020 roku. Dla porównania warto przypomnieć, że w okresie od 2010 do 2019 roku odkładaliśmy przeciętnie zaledwie 7 proc. zarobków.
Polacy trzymają gotówkę w domach. Poduszka finansowa pomaga w nagłych wydatkach
Chociaż nie odkładamy dużych sum, bardzo cenimy sobie łatwy dostęp do zgromadzonych środków. W pierwszym kwartale 2026 roku całkowite aktywa finansowe Polaków sięgnęły 104,6 proc. PKB, przy czym największy udział miały w nich tradycyjne rachunki bankowe oraz gotówka. Obie te formy przechowywania kapitału odpowiadają łącznie za aż 37 proc. wszystkich naszych zasobów finansowych.
Wyjątkowo ciekawie prezentują się dane dotyczące fizycznego pieniądza. Zgromadzona przez polskie gospodarstwa domowe gotówka odpowiada wartości 11,5 proc. PKB naszego państwa, co przy unijnej średniej równej 4,7 proc. daje nam trzecią lokatę we Wspólnocie. Wyższe wyniki notują wyłącznie Niemcy oraz Słowenia. Posiadanie takiego zabezpieczenia przynosi wymierne korzyści. Według danych Eurostatu dzięki tym rezerwom całkiem sprawnie radzimy sobie z niespodziewanymi wydatkami. Problem z ich pokryciem deklaruje tylko 22 proc. Polaków, co przy średniej w UE na poziomie 29 proc. zapewnia nam ósme miejsce od góry w całej Wspólnocie.
Polacy coraz chętniej wybierają fundusze inwestycyjne i akcje. Co z PPK i IKE?
Obserwowany wzrost skłonności do odkładania pieniędzy może w niedługim czasie przebudować zawartość naszych portfeli. Specjaliści z Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że po zgromadzeniu odpowiedniej gotówkowej poduszki finansowej, czyli „bufora bezpieczeństwa”, obywatele zaczynają rozglądać się za alternatywnymi metodami lokowania kapitału.
Zabezpieczenie środków na czarną godzinę sprawia, że rodzinom łatwiej jest kierować nadwyżki finansowe w stronę długoterminowych instrumentów, takich jak akcje czy fundusze inwestycyjne. Na rynku widać już pierwsze sygnały tego zjawiska, gdyż w skali roku wartość jednostek w funduszach inwestycyjnych podskoczyła aż o 31,5 proc. Należy jednak mieć na uwadze, że to nadal niewielki ułamek rynku, stanowiący zaledwie 6,2 proc. wszystkich aktywów finansowych w rękach Polaków.
Do śmielszego oraz bardziej dalekosiężnego planowania swoich finansów mają przekonać Polaków specjalne programy wspierane przez państwo. Chodzi o funkcjonujące już Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK), IKE oraz IKZE, a także o Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny (OIPE), który wejdzie w życie od 2027 roku.