Kimi Antonelli rezygnuje z wielkiego przywileju. Z jakim numerem pojedzie mistrz świata?

Kimi Antonelli podjął zaskakującą decyzję w sprawie swoich przyszłorocznych startów w królowej sportów motorowych. Jako najmłodszy mistrz świata w historii, Kimi Antonelli oficjalnie zadeklarował, że nie zamierza korzystać z przysługującego mu prawa do jazdy z jedynką. Czym kierował się niezwykle utalentowany Włoch przy tym niecodziennym wyborze?

Kimi Antonelli prowadzi bolid Mercedesa na torze. O sukcesie i numerze mistrza F1 przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Bolid Formuły 1 jedzie po torze wyścigowym przed trybunami z kibicami.

Najmłodszy mistrz Kimi Antonelli wybiera numer

Zaledwie 20-letni kierowca zespołu Mercedes zapisał się w historii jako najmłodszy triumfator klasyfikacji generalnej Formuły 1. Zapewnił on sobie tytuł mistrzowski na cztery wyścigi przed zakończeniem zaciętej rywalizacji. Przypieczętował ten ogromny sukces, zajmując doskonałe trzecie miejsce podczas niedzielnego Grand Prix Meksyku. Jest on jednocześnie pierwszym reprezentantem Włoch, który wywalczył to prestiżowe trofeum od 1953 roku.

Zgodnie z obowiązującym regulaminem, urzędujący mistrz świata ma pełne prawo do startów z numerem jeden na bolidzie. Utalentowany zawodnik postanowił jednak zrezygnować z tego wyjątkowego przywileju w kolejnym sezonie. Młody Włoch woli kontynuować swoją sportową karierę, używając dotychczasowego, sprawdzonego oznaczenia. Taka dojrzała decyzja ma mu pomóc w zachowaniu odpowiedniego dystansu do osiągniętego sukcesu.

"- Zostaję przy numerze 12; to dla mnie sposób, by twardo stąpać po ziemi – powiedział stacji Sky kierowca Mercedesa, który zapewnił sobie tytuł na cztery rundy przed końcem sezonu, zajmując trzecie miejsce w niedzielnym Grand Prix Meksyku."

"- Pozostanie przy „dwunastce” traktuję jak nowy punkt wyjścia – szansę, by zacząć od nowa i spróbować powtórzyć to, co już osiągnąłem — zaznaczył."

Hołd dla legendy Formuły 1 Ayrtona Senny

Wybór obecnego numeru startowego ma dla mistrza ogromne znaczenie symboliczne oraz niezwykle istotny wymiar historyczny. Z taką właśnie liczbą na bolidzie ścigał się legendarny Brazylijczyk Ayrton Senna. Wybitny południowoamerykański kierowca, który tragicznie zginął w wypadku na torze Imola w 1994 roku, jest wielkim sportowym idolem 20-latka. Starty z dwunastką stanowią dla niego piękny hołd dla tego niezapomnianego, genialnego zawodnika.

Świeżo upieczony mistrz świata z Bolonii nie zapomniał również podziękować zespołowi Mercedesa za ogromne, codzienne wsparcie. Podkreślił, że ekipa pomogła mu w utrzymaniu życiowej równowagi oraz nauce prawdziwej pokory. W pamięci kibiców pozostanie z pewnością również wyjątkowa, wzruszająca scena z niedzielnego podium. Wtedy to wybitni rywale, Holender Max Verstappen oraz Brytyjczyk Lewis Hamilton, w geście szacunku wzięli młodego Włocha na swoje ramiona.

"- Wpojono mi jedną ważną rzecz: trzeba pozostać wiernym sobie – niezależnie od tego, jak wielkie odnosisz sukcesy, gdzie się znajdujesz i jak szybko pędzisz przez życie – powiedział."

"- Oprawię to zdjęcie w ramkę i powieszę na ścianie w domu – zapowiedział. (PAP)"

 

ROLKI