Orlen kupuje Polimery Police za 4 złote. Sąd zgodził się na umorzenie miliardowych długów

2026-11-06 21:49

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum zaakceptował porozumienie, które umożliwia Orlenowi przejęcie spółki Polimery Police. Postanowienie to wiąże się z redukcją przeszło 5 mld zł długu ciążącego na Grupie Azoty Polyolefins. Kierowany przez prezesa Ireneusza Fąfarę gigant paliwowy nabędzie pakiet akcji za symboliczne 4 zł.

Panorama fabryki Polimery Police z kominami i instalacjami przemysłowymi. O przejęciu zakładu przez Orlen czytaj w Eska.
Autor: Robert Chmara/ Shutterstock

Sąd zatwierdza układ w sprawie Polimerów Police. Co to oznacza dla Grupy Azoty?

Wydane w piątek orzeczenie Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum otwiera drogę do finalizacji jednego z najważniejszych przejęć w krajowym sektorze przemysłowym w ostatnich latach. Instytucja zaakceptowała częściowe porozumienie z wierzycielami, które spółka Grupa Azoty Polyolefins wypracowała jeszcze w marcu 2026 roku. Mimo że sądowa decyzja nie ma jeszcze klauzuli prawomocności, stanowiła ona niezbędny warunek, aby Orlen mógł przejąć kontrolę nad Polimerami Police.

Zawarty układ obejmuje zadłużenie opiewające na kwotę około 6,1 mld zł. W myśl przyjętych ustaleń wierzyciele przystali na redukcję swoich roszczeń aż o 83 proc., co przekłada się na umorzenie przeszło 5 mld zł. Tak radykalne cięcie zobowiązań ma uchronić całe przedsięwzięcie przed ogłoszeniem bankructwa.

Przeprowadziliśmy jedną z najbardziej złożonych restrukturyzacji zadłużenia w polskim przemyśle, uzyskując poparcie wierzycieli dla redukcji około 83 proc. zobowiązań objętych układem – podkreśliła prezes Grupy Azoty Polyolefins Małgorzata Królak.

Z perspektywy Grupy Azoty, na czele której stoi prezes Marcin Celejewski, taki obrót spraw pozwala na zamknięcie rozdziału inwestycji od lat pogrążającej jej bilans finansowy. Chemiczny gigant poniesie na tym ruchu dotkliwe straty, ponieważ z niemal 2 mld zł pożyczonych swojej spółce zależnej odzyska jedynie 48,4 mln zł. Dla obecnych władz koncernu najważniejsze jest jednak definitywne odcięcie się od tego obciążenia.

Prawdziwe koszty przejęcia Polimerów Police przez Orlen. Kwota 4 zł to tylko symbol

Sugerowanie się symboliczną kwotą 4 złotych za pakiet akcji może prowadzić do błędnych wniosków, gdyż rzeczywiste nakłady finansowe koncernu z Płocka będą o wiele wyższe. Orlen dysponuje już 17,3 proc. udziałów w zakładzie w Policach, a po zamknięciu transakcji przejmie nad nim stuprocentową kontrolę. Najważniejsze działania rozegrają się jednak już po zmianie właściciela.

W oparciu o zapisy umowy przedwstępnej z marca 2026 roku, płocki koncern zobowiązał się wyłożyć 1,35 mld zł na sam zakup oraz finalizację procesu restrukturyzacji, co obejmuje uregulowanie pozostałych długów. Dzięki temu w struktury giganta trafi podmiot oddłużony, na którym ciążyć będą wyłącznie pożyczki udzielone wcześniej przez sam Orlen. Takie środki są niezbędne, aby ocalić fabrykę i zintegrować ją z własnymi planami ekspansji w sektorze petrochemicznym. Ruch ten pozwoli Orlenowi awansować na pozycję szóstego co do wielkości wytwórcy polipropylenu na Starym Kontynencie i utrzymać około 400 etatów w polickim zakładzie.

Kulisy katastrofy finansowej Polimerów Police. Prokuratura bada inwestycję Grupy Azoty

Losy inwestycji Polimery Police doskonale obrazują, w jaki sposób ambitne zamierzenie może przekształcić się w gigantyczną pułapkę finansową. Pierwsze założenia z 2015 roku zakładały wzniesienie kompleksu kosztem 1,7 mld zł, jednak już po dwóch latach zwiększono rozmach prac, podnosząc planowane wydatki do 4 mld zł. Według końcowych wyliczeń budowa zakładu pochłonęła ostatecznie zawrotną sumę przeszło 7,2 mld zł.

Przedsięwzięcie, za którego realizację odpowiadał południowokoreański Hyundai Engineering, od samego startu borykało się z wielkimi poślizgami czasowymi oraz usterkami technologicznymi. Choć instalację uruchomiono w 2023 roku, to nigdy nie zdołała ona pracować z zakładaną mocą. W rezultacie w sierpniu 2025 roku Grupa Azoty Polyolefins zerwała kontrakt z wykonawcą, a rosnące długi spółki zachwiały płynnością finansową całej grupy kapitałowej. Finał tej historii znalazł się na biurku śledczych, gdyż we wrześniu 2026 roku władze Grupy Azoty powiadomiły prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa niegospodarności. Z kolei szef resortu aktywów państwowych Wojciech Balczun zadeklarował, że opinia publiczna pozna treść audytu opisującego uchybienia przy tym projekcie.

Prezes kierujący Grupą Azoty, Marcin Celejewski, nie ma w tej kwestii żadnych wątpliwości.

Polimery Police stały się symbolem błędnych decyzji inwestycyjnych z przeszłości, których konsekwencje przez lata obciążały całą Grupę, ograniczając jej możliwości rozwoju – stwierdził.

Obecnie ciężar ten bierze na swoje barki Orlen, który nie traktuje problematycznego zakładu jako kuli u nogi, lecz upatruje w nim okazji do ugruntowania swojej pozycji na rynkach europejskich.

Złoty Laur 2026 - Transformacja energetyczna - Orlen

ROLKI