Opłaty na Facebooku stają się faktem. Meta zmusza firmy do płacenia ogromnych kwot za linki

Płatna wersja Facebooka powoli staje się rzeczywistością. Gigant technologiczny Meta rozpoczął wdrażanie na polskim rynku specjalnych abonamentów Meta One. Konieczność płacenia za zamieszczanie odnośników w postach, przy cenniku dochodzącym do 2400 złotych miesięcznie dla przedsiębiorstw, wywołała gigantyczne niezadowolenie pośród twórców oraz właścicieli firm.

Dłoń osoby trzymającej smartfon z otwartą stroną logowania do Facebooka. O nowych płatnościach w Meta przeczytasz na Eska.
Autor: Unsplash.com
  • Firma należąca do Marka Zuckerberga wdrożyła na platformach Facebook, WhatsApp oraz Instagram specjalne, płatne abonamenty.
  • Podstawowym powodem oburzenia są potężne stawki za udostępnianie zewnętrznych odnośników, co bezpośrednio uderza w korporacje i twórców cyfrowych.
  • Koszty poszczególnych wariantów wahają się od zaledwie kilkunastu złotych dla zwykłych internautów po niemal dwa i pół tysiąca dla sektora B2B.
  • W obliczu bezlitosnych ocen ze strony analityków niektóre marki postanowiły całkowicie porzucić ten serwis społecznościowy.

Ograniczenia na Facebooku. Za co Meta pobiera opłaty?

Korzystający z serwisu Facebook nie mogą uwierzyć w najnowsze zmiany na platformie. Spora część z nich otrzymała niedawno wiadomość, która początkowo wyglądała na żart lub pomyłkę systemu. Sprawa dotyczy drastycznego limitowania możliwości udostępniania odnośników kierujących internautów na zewnętrzne witryny. Szybko wyszło na jaw, że nie jest to żadna awaria techniczna. Żeby móc zamieścić hiperłącza w więcej niż dwóch publikacjach w skali miesiąca, amerykańska korporacja Meta zmusza użytkowników do opłacenia jednego z nowo przygotowanych pakietów subskrypcyjnych.

O tych kontrowersyjnych zmianach na własnej skórze przekonała się osoba zarządzająca znaną społecznością „Aktywny Książkowir”. Wprost opisała w sieci kłopoty, które drastycznie utrudniają dalsze administrowanie popularnym fanpagem.

-

Nie mogę dodawać do postów więcej niż dwa linki w ciągu miesiąca. Aby dodawać więcej, musiałabym mieć pakiet za co najmniej 149,99 dolarów miesięcznie, bo sporo czytam i recenzuję - stwierdził. 

Kłopot ten nie dotyka jednak wyłącznie najmniejszych autorów internetowych. Na bardzo drastyczną decyzję poważył się portal Elektrowóz.pl, który na co dzień skupia się na branży samochodów z napędem elektrycznym. Dziennikarze ogłosili, że właściciel serwisu społecznościowego zażądał od nich opłaty rzędu pięciuset dolarów każdego miesiąca za opcję ciągłego wrzucania artykułów z zewnętrznymi adresami URL. Odpowiedź redakcji na te warunki była błyskawiczna.

-

Nie chcemy karmić tej śmieciowej platformy ani przykładać ręki do tego, żebyście na niej przebywali. To jest ostatni nasz post na Facebooku – ogłosił serwis, po czym przeniósł swoją aktywność na konkurencyjną platformę X.

Ile kosztują pakiety Meta One na Facebooku i Instagramie?

Amerykański gigant technologiczny opracował bardzo zróżnicowany cennik, w którym oddzielono warianty przeznaczone dla zwykłych internautów od zdecydowanie bardziej kosztownych opcji dla podmiotów gospodarczych i twórców cyfrowych. Najtańsze propozycje to wydatek rzędu kilkunastu złotych miesięcznie, jednak górna granica sięga pułapu absolutnie nieakceptowalnego dla większości użytkowników biznesowych.

Dla przeciętnych internautów przygotowano zarówno podstawowe, mniejsze subskrypcje, jak i nieco bardziej rozbudowane oferty abonamentowe:

  1. Facebook Plus, Instagram Plus, WhatsApp Plus – wszystkie te moduły można wykupić oddzielnie (w przedziale cenowym od 10,49 zł do 12,99 zł na miesiąc), a w zamian dostajemy przede wszystkim drobne wizualne modyfikacje, takie jak odświeżone style tekstowe, inne motywy graficzne czy dodatkowe usprawnienia w komunikatorach.
  2. Meta One Core – płacąc 29,99 zł miesięcznie, klient zyskuje dostęp do wszystkich trzech wymienionych wcześniej usług, a dodatkowo otrzymuje proste narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję, służące chociażby do modyfikowania zdjęć.
  3. Meta One Premium – za kwotę 89,99 zł miesięcznie otrzymujemy dokładnie taki sam zestaw korzyści jak w tańszej wersji Core, jednak z mocno podniesionymi limitami oraz wdrożeniem znacznie bardziej profesjonalnych algorytmów AI.

Zasadnicze trudności pojawiają się jednak w przypadku korporacji, portali informacyjnych i profesjonalnych twórców. To oni w głównej mierze stali się ofiarami tego nowego modelu zarabiania pieniędzy. Najpotężniejsze koszty użytkowania płatnego portalu poniosą właśnie przedstawiciele biznesu, dla których przygotowano aż cztery różne progi abonamentowe w stawkach zaczynających się od 73,99 zł, a kończących na kosmicznych 2399 zł w skali jednego miesiąca. Mimo że każdy z tych planów zapewnia oficjalną weryfikację profilu oraz zabezpieczenie przed kradzieżą tożsamości, ich fundamentalnym założeniem jest czerpanie gigantycznych zysków z przekierowywania ruchu czytelników poza ekosystem firmy.

Wybierając najdroższy plan Max, wyceniony na 2399 zł, przedsiębiorstwo zyskuje prawo do wrzucenia zaledwie dwunastu aktywnych odnośników na tablicę i kolejnych dwunastu w instagramowych materiałach wideo zwanymi rolkami w przeciągu miesiąca. Wyłącznie w obrębie Facebooka limit tych formatów wideo z adresami URL pozostaje zniesiony.

Wojtek Kardyś ostro ocenia strategię Mety. Padły mocne słowa o Facebooku

Świeżo wdrożone opłaty amerykańskiego molocha są bezlitośnie krytykowane przez specjalistów zajmujących się marketingiem w sieci. W ich rzetelnej ocenie jest to niezwykle wyrachowane zagranie, które uderza w same fundamenty funkcjonowania mediów i biznesu w internecie. Wśród osób wyrażających największe oburzenie znalazł się Wojtek Kardyś, ceniony ekspert do spraw komunikacji społecznościowej oraz strategii cyfrowych. W opublikowanym wpisie na portalu X nie szczędził mocnych słów, trafnie podsumowując cały ten problem.

Facebook QUIZ: Jak dobrze znasz platformę społecznościową?
Pytanie 1 z 13
Kiedy powstał Facebook?

-

Jak bardzo Facebook gównowacieje?! W zastraszającym tempie. Otóż, Facebook (na razie testuje, ale pewnie to kwestia czasu) chce opłaty za publikowanie większej ilości linków w naszych postach. W wersji "darmowej" będzie limit... dwóch linków miesięcznie. Jeżeli chcesz opublikować więcej to musisz zasubskrybować Meta One. (prawdopodobnie 3 dolary miesięcznie). Czyli to wygląda to tak: Facebook przez lata odbierał ruch wydawcom, mediom i firmom, a teraz dodatkowo kazać im płacić za możliwość wysyłania ludzi poza Facebooka. Gównowacenie na pełnej - ocenił bez owijania w bawełnę Kardyś na platformie X. 

Powyższe słowa eksperta perfekcyjnie oddają potężną frustrację tysięcy firm i kreatorów. Od dłuższego czasu platforma systematycznie obcinała darmowe zasięgi, tym samym wymuszając na przedsiębiorcach opłacanie kampanii reklamowych, aby mogli w ogóle dotrzeć do własnych obserwatorów. Obecnie władze portalu poszły o krok dalej. Nowe pakiety subskrypcyjne uchodzą za kolejną fazę monetyzacji, w której serwis budujący pierwotnie swoją potęgę na darmowych materiałach próbuje obecnie wyciągać pieniądze z absolutnie każdej, nawet tej elementarnej funkcji technicznej.

Wszystko wskazuje na to, że potężny koncern podejmuje ogromne ryzyko i gra vabank. Korporacja prawdopodobnie zakłada, że uzależnienie wydawców od tego ogromnego ekosystemu jest na tyle duże, że twórcy i firmy po prostu zacisną zęby i wyciągną portfele. Z kolei przypadek redakcji Elektrowóz.pl udowadnia ponad wszelką wątpliwość, że istnieje wyrazista granica cierpliwości. Wciąż jednak nie wiadomo, jak wielka rzesza klientów zdecyduje się ostatecznie przekroczyć ten próg i całkowicie zrezygnować z obecności w tym medium.

Źródło: next.gazeta.pl; X

Serafin Pęzioł: Facebook to platforma dla boomerów | Mellina

ROLKI