Spis treści
Nowy premier Węgier Peter Magyar zaczyna cięcia od własnego portfela
Działając poprzez media społecznościowe, węgierski przywódca zakomunikował o planach drastycznego ścięcia własnych dochodów. Za pośrednictwem serwisu X polityk opublikował wpis o treści „Pensja premiera zostanie obniżona do poziomu poniżej połowy obecnej wysokości”.
Jak przekazał nowy lider węgierskiego gabinetu, jego zrewidowane zarobki osiągną pułap 3,8 miliona forintów brutto miesięcznie, co w przeliczeniu daje około 10,6 tysiąca euro.
Ostateczna suma będzie składać się z 2,3 miliona forintów pensji szefa rządu i 1,5 miliona forintów uposażenia parlamentarnego.
Polecany artykuł:
Uposażenia ministrów rządu Magyara i posłów również zostaną obniżone
Zaplanowane redukcje dochodów obejmą niemal całą klasę polityczną w kraju. Lider gabinetu potwierdził, że mniejsze przelewy otrzymają członkowie rządu, osoby zasiadające w parlamencie oraz włodarze miast.
Cięcia finansowe dotkną również członków rad nadzorczych oraz kadrę zarządzającą państwowymi spółkami.
Węgierscy parlamentarzyści stracą przywileje finansowe
Restrykcjom podlegać będą także pule środków na wydatki poboczne dla polityków. Wcześniej parlamentarzyści mogli swobodnie dysponować tymi funduszami na opłacanie paliwa, wynajem lokali mieszkalnych oraz utrzymanie biur.
Dostępna pula na takie cele spadnie z siedmiu do pięciu milionów forintów każdego miesiąca.
Peter Magyar wymaga od rządu pokory
Jak argumentuje szef rządu, osoby u władzy muszą stanowić wzór dla obywateli w dobie kryzysu. Zaznaczając swoje stanowisko Magyar stwierdził „Oczekuję humanitaryzmu, umiaru i pokory”.
Stanowi to następny stanowczy krok nowego gabinetu po niedawnej transformacji władzy w państwie.
Porażka Viktora Orbana w wyborach parlamentarnych
Urząd premiera Magyar objął dziewiątego maja, co było efektem triumfu formacji TISZA w niedawnych wyborach parlamentarnych.
Zwycięstwo to ostatecznie zamknęło szesnastoletni okres rządów sprawowanych przez Viktora Orbana.
Jak ustaliła węgierska prasa, poprzedni szef rządu inkasował co miesiąc około 7,8 miliona forintów brutto, co odpowiada kwocie niemal 22 tysięcy euro. Taka suma stanowi ponad dwukrotność tego, co zamierza zarabiać jego polityczny sukcesor.