Spis treści
Podwyższenie kwoty wolnej wraca na tapet
Zwiększenie kwoty wolnej do 60 tys. zł stanowiło jeden z głównych punktów programu wyborczego obecnego rządu w 2023 roku. Mimo to przez długi czas kwestia ta była pomijana w debacie publicznej.
Sytuację zmieniła wypowiedź wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Goszcząc w TVN24, polityk potwierdził, że postulat jest wciąż istotny i stanowi kluczowe zobowiązanie rządu.
– To fundament dla całej koalicji – zaznaczył lider PSL.
Polecany artykuł:
Kwota wolna od podatku zostanie podwojona?
Aktualnie obywatele nie odprowadzają podatku od dochodu nieprzekraczającego 30 tys. zł rocznie. Rządzący planują podniesienie tego limitu dwukrotnie.
Jeśli te plany dojdą do skutku, kwota wolna osiągnie poziom 60 tys. zł. Przełożyłoby się to na obniżenie podatku dochodowego dla rzeszy pracowników, emerytów oraz osób prowadzących działalność gospodarczą i rozliczających się na zasadach ogólnych.
Kosiniak-Kamysz stwierdził, że najkorzystniej byłoby wdrożyć nowe regulacje od początku kolejnego roku.
Władysław Kosiniak-Kamysz o emeryturach bez podatku
Wicepremier zauważył, że wzrost kwoty wolnej może wpłynąć na realizację innych zapowiedzi przedwyborczych.
Mowa m.in. o emeryturach wolnych od opodatkowania. Jeśli limit wyniósłby 60 tys. zł, wielu seniorów mogłoby nie płacić PIT-u od otrzymywanych pieniędzy.
Dodatkowo Kosiniak-Kamysz wskazał, że dobrym krokiem byłoby równoczesne podniesienie drugiego progu podatkowego, ustalonego obecnie na poziomie 120 tys. zł brutto w skali roku.
Ministerstwo Finansów widzi problem
Mimo że zapowiedzi są korzystne dla społeczeństwa, gabinet Donalda Tuska musi liczyć się z trudną sytuacją finansową.
Nie tak dawno resort finansów przyznał wprost, że budżet nie udźwignie obecnie tej reformy. Przyczyna jest jasna – zwiększenie limitu doprowadzi do zmniejszenia wpływów z PIT.
Środki te zasilają budżet centralny oraz kasy jednostek samorządu terytorialnego.
Koszty budżetowe rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych
Z szacunków Ministerstwa Finansów wynika, że podniesienie kwoty wolnej z 30 do 60 tys. zł kosztowałoby budżet państwa około 58,7 mld zł w skali roku.
To jedna z najbardziej kosztownych obietnic obecnej władzy.
Z tego względu ostateczne kroki będą zależały od kondycji budżetu, rozmiarów deficytu, a także sytuacji makroekonomicznej na rynku krajowym i światowym.
Co z nową kwotą wolną od podatku? Polacy czekają
Do tej pory nie opracowano projektu odpowiedniej ustawy ani nie ustalono terminu wdrożenia przepisów. Pojawiło się jednak coś, czego brakowało przez długi czas – jasne stanowisko przedstawiciela władzy.
Mniej więcej trzy lata po złożeniu deklaracji wyborczych, temat wyższej kwoty wolnej znowu powrócił do agendy politycznej. Polacy oczekują teraz na zdecydowane działania, a nie tylko na słowne deklaracje.