Idziesz po jedną rzecz, wychodzisz z pełnym koszykiem. Oto ulubione triki sklepów

2026-07-22 22:52

Szybki wypad po najpotrzebniejsze produkty często kończy się rachunkiem znacznie przewyższającym planowany budżet. Nie jest to odosobniony problem – z najnowszych danych wynika, że niemal 70 proc. konsumentów w Polsce kupuje pod wpływem impulsu. Klienci dają się złapać na dedykowane oferty w aplikacjach, krzyczące wielkie obniżki i rzucające się w oczy etykiety cenowe. Handlowcy doskonale opanowali sztukę wyciągania z naszych portfeli dodatkowej gotówki, o czym alarmują rynkowi analitycy.

Czerwona witryna sklepowa z dużymi białymi napisami Wyprzedaż do -50%. O trikach sklepów przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: PIOTR DZIURMAN/REPORTER/ East News Od kiedy wyprzedaże w sklepach? Kiedy wyprzedaż w Rossmannie, Kiku, Lidlu i Biedronce?

Szybkie zakupy, pełen wózek

Nasi rodacy uwielbiają przeceny, choć bywa to kosztowne upodobanie. Z analiz zrealizowanych na zamówienie firmy Cursor wynika, że blisko 70 procent odwiedzających sklepy wychodzi z artykułami, których zakup nie był w ogóle uwzględniony w ich planach.

Na tego typu zagrywki najłatwiej nabierają się młode osoby. Wśród respondentów w wieku od 18 do 24 lat aż 81 procent potwierdza, że często do ich wózków trafiają spontanicznie wybrane towary.

Największa pułapka na klientów? Oferty dla posiadaczy aplikacji

Okazuje się, że najskuteczniejszym sposobem na przyciągnięcie uwagi są zniżki zarezerwowane tylko dla użytkowników programów lojalnościowych i aplikacji mobilnych. To właśnie ten chwyt działa na 28 procent konsumentów.

Zazwyczaj scenariusz wygląda podobnie. Towar na regale kusi niską ceną, ale przy finalizowaniu transakcji okazuje się, że kwota na rachunku będzie niższa tylko po zeskanowaniu odpowiedniego kodu na smartfonie. Nie chcąc rezygnować z rzekomej okazji, mnóstwo osób decyduje się na zakup.

Kultowe polskie filmy i seriale dla dzieci i młodzieży z PRL-u. Przypomnij sobie te tytuły w quizie dla nostalgii!
Pytanie 1 z 10
Jak miał na imię główny bohater filmu "Szatan z siódmej klasy"?

Krzyczące obniżki cen przyciągają klientów jak magnes

Na drugiej pozycji zestawienia znalazły się gigantyczne cięcia cen wyrażone w procentach. Sklepowe komunikaty o przecenach o połowę lub nawet 70 procent kuszą 23 procent ankietowanych rodaków.

Kłopot polega na tym, że kupujący rzadko weryfikują realną oszczędność, skupiając się jedynie na wysokim wskaźniku procentowym. Ten rodzaj manipulacji jest szczególnie skuteczny w przypadku najmłodszej grupy klientów.

Jaskrawe etykiety z cenami skutecznie kuszą

Kolorystyka również odgrywa ogromną rolę w procesie decyzyjnym, co potwierdzają wyniki badań. Powiększone formaty i wyraziste barwy – żółta czy czerwona – skłaniają do włożenia towaru do koszyka 21 proc. kupujących.

Obecność czerwieni z miejsca kojarzy się z wyjątkową okazją, nawet jeśli zysk z takiego zakupu jest minimalny. Eksperci od sprzedaży i marketingu stosują tę zależność od dawna i z chęcią po nią sięgają.

Presja uciekających ofert i wygasających kuponów

Aż 20 procent obywateli Polski decyduje się na wydanie pieniędzy tylko z obawy przed utratą zniżki, której ważność lada moment się skończy.

Sklepowe hasła takie jak „tylko dzisiaj”, „ostatnie chwile” lub „oferta ważna jeszcze przez kilka godzin” budują u klienta poczucie naglącej potrzeby. W strachu przed przeoczeniem korzystnej transakcji, konsument decyduje się na natychmiastowe sfinalizowanie zakupów.

Magia niepełnych kwot wciąż działa

Choć ten trik stosowany jest od wielu dekad, niezmiennie odnosi sukces. 8 proc. uczestników badania potwierdza, że ceny z końcówką 99 groszy skłaniają ich do sięgnięcia po portfel szybciej niż kwoty zaokrąglone do złotówek.

W ludzkim umyśle zapis 9,99 zł jawi się jako kwota zdecydowanie bardziej atrakcyjna niż 10 zł, chociaż w rzeczywistości różnica to tylko jeden grosz.

Strategiczne ułożenie batoników i gum przy taśmie kasowej

Lokalizacja drobnych przekąsek, napojów i zabawek w strefie przykasowej jest szczegółowo zaplanowana przez handlowców. To wręcz modelowy przykład wykorzystania podatności na impulsywne wybory.

Gdy klient oczekuje na swoją kolej, z braku zajęcia zaczyna obserwować otoczenie. W ten sposób do zakupów dołączają kolejne pozycje, o których wcześniej w ogóle nie myślał.

Kobiety i osoby młode na celowniku sklepowych sztuczek

Z analiz wyłania się obraz wskazujący, że zagrywki sprzedawców są bardziej efektywne w przypadku kobiet niż mężczyzn. Do tego typu nieprzemyślanych zachowań konsumenckich przyznaje się 73 proc. badanych pań i 65 proc. panów.

Według fachowców, szczególnie podatni na te metody są najmłodsi klienci, którzy od najmłodszych lat obcują ze smartfonami, szybkimi promocjami i presją ograniczonego czasu.

Sposoby na uniknięcie sklepowych manipulacji

Fachowcy doradzają, by przed włożeniem towaru do wózka, nie bazować jedynie na deklarowanym rabacie, ale też zwrócić uwagę na cenę za litr lub kilogram, zapoznać się z regulaminem oferty i racjonalnie ocenić własne zapotrzebowanie.

Najprostszą formą dbania o finanse jest powstrzymanie się od zakupu produktu, którego jedynym atutem jest to, że oznaczono go kolorową etykietą.

Handel w czasach PRL-u. Tak wyglądały zakupy wśród pustych półek i kolejek