Nowe stawki na stacjach paliw. Benzyna ostro w górę, kierowcy diesli mogą odetchnąć

2026-05-05 9:24

We wtorek, 5 maja 2026 roku, na polskich stacjach zaczęły obowiązywać nowe, maksymalne ceny paliw. Jak wynika z najnowszego komunikatu Ministerstwa Energii, właściciele samochodów benzynowych muszą przygotować się na większe wydatki, podczas gdy koszty tankowania oleju napędowego nie uległy zmianie. Obecny pułap cenowy to 6,49 zł za litr popularnej "dziewięćdziesiątki piątki" oraz 7,31 zł za litr diesla.

Donald Tusk, BP

i

Autor: Marek Kudelski / Super Express; Lukasz Szalkiewicz/ Shutterstock Stacja paliw BP o zmierzchu z dystrybutorami autogazu i benzyny, z wkomponowanym portretem premiera Donalda Tuska. Zdjęcie ilustruje podwyżki cen paliw, o których można przeczytać na Super Biznes.
  • Benzyna 95 osiągnęła pułap 6,49 zł za litr, a za wariant 98-oktanowy zapłacimy do 6,99 zł, natomiast stawka za olej napędowy zatrzymała się we wtorek na kwocie 7,31 zł za litr.
  • Biorąc pod uwagę końcówkę marca, podstawowa benzyna podrożała o 33 grosze, a wersja premium o 23 grosze. W tym samym okresie diesel staniał o 29 groszy.
  • Ostateczna kwota na pylonach to suma średnich cen hurtowych, stałej marży w wysokości 30 groszy, podatku VAT, akcyzy oraz opłaty paliwowej.
  • Kierowcy płacą mniej dzięki rządowym tarczom działającym do 15 maja 2026 roku, obniżającym VAT do 8 procent i ścinającym akcyzę do unijnego minimum.

Aktualne ceny paliw we wtorek. Tankowanie benzyny uderzy po kieszeni

We wtorek, 5 maja 2026 roku, kierowców wjeżdżających na stacje benzynowe powitają zaktualizowane, wyższe stawki. Według najświeższych danych opublikowanych przez resort energii, maksymalna kwota, jaką zapłacimy za litr benzyny 95, wynosi obecnie 6,49 zł, co stanowi wyraźny skok w porównaniu z minioną dobą. Podobny trend dotknął paliwa o liczbie oktanowej 98, za które dystrybutorzy mogą zażądać nawet 6,99 zł. Zdecydowanie lepsze nastroje panują wśród posiadaczy pojazdów wysokoprężnych, ponieważ cena litra oleju napędowego zamrożona została na wczorajszym poziomie i wynosi dokładnie 7,31 zł.

Zgodnie z obowiązującym prawem, szef Ministerstwa Energii każdego dnia roboczego informuje o maksymalnych dozwolonych stawkach za paliwa płynne. Publikacja w Monitorze Polskim sprawia, że wchodzą one w życie z nadejściem kolejnej doby. Za próbę obejścia odgórnych limitów przez właścicieli stacji nałożone mogą zostać gigantyczne sankcje finansowe sięgające nawet miliona złotych. Prawidłowość cenników weryfikują funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej. Nowy wykaz stawek, tym razem na środę, poznamy jeszcze we wtorkowe popołudnie.

Jak zmieniały się maksymalne ceny paliw od końca marca?

Zestawienie dzisiejszych stawek z poniedziałkowymi pozwala dostrzec błyskawiczną korektę na niekorzyść właścicieli aut benzynowych. Jeszcze 4 maja litr Pb95 kosztował nie więcej niż 6,46 zł, a wariantu 98-oktanowego – 6,96 zł. Z prostego rachunku wynika, że tylko w ciągu jednego dnia oba rodzaje benzyny podrożały o równo 3 grosze na litrze. Jednocześnie właściciele pojazdów z silnikiem Diesla nie odczuli żadnej zmiany, płacąc nieprzerwanie 7,31 zł.

Prawdziwą skalę wahań ukazuje jednak zestawienie bieżących rachunków z 31 marca, gdy po raz pierwszy wdrożono państwowe limity cenowe. W tamtym okresie za najpopularniejszą benzynę płaciliśmy 6,16 zł, za wersję premium 6,76 zł, a olej napędowy kosztował rekordowe 7,60 zł. Oznacza to, że od momentu wprowadzenia państwowych regulacji Pb95 zdrożała aż o 33 grosze, natomiast diesel potaniał o równe 29 groszy. Rynek dystrybucji surowców wykazuje więc ogromną zmienność, niezależnie od odgórnie narzuconych mechanizmów kontrolnych.

QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Co wchodzi w skład ceny za litr paliwa?

Konstruowanie maksymalnych cen na stacjach to ścisła, z góry określona procedura matematyczna, daleka od przypadkowych decyzji urzędników. Przedstawiciele resortu energii opierają swoje kalkulacje przede wszystkim na uśrednionych kwotach hurtowych obowiązujących w danym czasie na rodzimym rynku. Do tej fundamentalnej wartości doliczane są następnie stałe obciążenia w postaci akcyzy oraz opłaty paliwowej. Istotnym komponentem jest również sztywna marża dla właścicieli stacji wynosząca 30 groszy na litrze, po czym do całości dolicza się stawkę podatku od towarów i usług.

Tego rodzaju odgórne narzędzia mają zagwarantować stabilizację rynkową oraz ochronić portfele Polaków przed szokowymi podwyżkami w sytuacjach kryzysowych. Jednocześnie system bierze pod uwagę rentowność samych sprzedawców i ponoszone przez nich koszty logistyczne. Nadzór nad prawidłowym funkcjonowaniem tego mechanizmu powierzono Krajowej Administracji Skarbowej, co ma definitywnie ukrócić ewentualne nadużycia finansowe w branży. Dzięki rygorystycznym regulacjom kupujący mają gwarancję, że kwoty na pylonach wynikają z przejrzystych wyliczeń autoryzowanych przez instytucje państwowe.

Tarcze antyinflacyjne. Kiedy koniec tańszego tankowania?

Aktualnie widoczne na dystrybutorach kwoty nie byłyby tak niskie, gdyby nie wprowadzona przez polityków tymczasowa redukcja obciążeń podatkowych. Kluczową ulgą, która będzie obowiązywać wyłącznie do 15 maja 2026 roku, jest zredukowanie stawki podatku VAT z bazowych 23 do zaledwie 8 procent. Ta drastyczna obniżka daniny jest głównym buforem hamującym wzrost ostatecznych kosztów, jakie ponoszą zmotoryzowani obywatele.

Gabinet premiera Donalda Tuska zadecydował również o silnym cięciu stawki akcyzowej, sprowadzając ją do granicy absolutnego minimum dopuszczalnego w prawie unijnym. Dzięki temu posunięciu państwowe obciążenie na litrze benzyny spadło o 29 groszy, a w przypadku oleju napędowego o 28 groszy. Te osłonowe programy rządu są teraz fundamentem ratującym budżety gospodarstw domowych. Jeśli jednak po połowie maja politycy nie zdecydują się na przedłużenie obowiązujących rozporządzeń, powrót do wcześniejszych pułapów podatkowych wywoła natychmiastowy i bolesny wstrząs na stacjach paliwowych w całym kraju.

EKG 2026 - Miłosz Motyka, minister energii