Spis treści
Utracone zabytki znów w Polsce
Dzieła sztuki, które przez dziesięciolecia traktowano jako bezpowrotnie zaginione, wreszcie zasilą polskie zbiory muzealne po wywiezieniu ich z ojczyzny w trakcie światowego konfliktu zbrojnego. Podczas trwającego w Berlinie Forum Polsko-Niemieckiego dokonano oficjalnego przekazania trzech unikalnych kolekcji historycznych na ręce delegacji z naszego kraju.
Sukces ten stanowi bezpośredni rezultat długotrwałych działań i ścisłej współpracy polskiego resortu kultury z zagranicznymi instytucjami, które aktywnie wsparły proces namierzania oraz oddawania zrabowanych artefaktów.
Najstarszy rękopis „Gaude Mater Polonia”
Niezwykle ważnym elementem rewindykowanej kolekcji okazuje się wycinek manuskryptu z wieków średnich, na którym widnieje tekst legendarnej pieśni „Gaude Mater Polonia”. Specjaliści zajmujący się tym okresem zaznaczają, iż z dużym prawdopodobieństwem jest to najstarszy istniejący zapis muzyczny tego historycznego hymnu.
Datowany najpewniej na czternaste stulecie tekst spędził kilkadziesiąt minionych lat w zasobach berlińskiej Biblioteki Państwowej. Widoczne na papierze stemple stanowią bezsprzeczny dowód, że ten unikatowy zabytek był wcześniej własnością Biblioteki Seminarium Duchownego w Płocku.
Właśnie ze wspomnianej instytucji duchownej podczas hitlerowskiej okupacji zrabowano gigantyczne ilości drogocennych woluminów, rękopisów oraz starych druków, które potajemnie przetransportowano za naszą zachodnią granicę.
Pierścień Zygmunta I Starego oddany Polsce
Niesamowicie intrygująca wydaje się także przeszłość drogocennej ozdoby ze złota, której właścicielem miał być w przeszłości monarcha Zygmunt I Stary.
Wyjątkowy artefakt wydobyto z monarszego miejsca spoczynku na krakowskim Wawelu u schyłku osiemnastego stulecia. W kolejnych latach zasilił on słynne zbiory rodu Czartoryskich i funkcjonował jako drogocenna relikwia o ogromnym znaczeniu dla naszego państwa.
W przededniu rozpoczęcia globalnego konfliktu zbrojnego najważniejsze dzieła zdeponowano w bezpiecznym miejscu na terenie sieniawskiego pałacu. Niestety, najeźdźcy zdołali zlokalizować starannie zakamuflowaną skrytkę, a następnie bezwzględnie przywłaszczyli sobie ukryte tam bogactwa.
Losy królewskiej biżuterii przez długie dekady stanowiły nierozwiązaną tajemnicę. Wnikliwe kwerendy naszych naukowców udowodniły ostatecznie, że obiekt znajduje się w zasobach placówki muzealnej w Pforzheim, co po mozolnych rozmowach dyplomatycznych poskutkowało decyzją o jego zwrocie.
Zabytki z Muzeum Komunikacji wracają na swoje miejsce
Na terytorium naszego państwa powróci dodatkowo jedenaście miniaturowych replik pojazdów szynowych, które przed napaścią hitlerowców wchodziły w skład ekspozycji Muzeum Komunikacji w Warszawie.
W dwudziestoleciu międzywojennym stołeczna instytucja mogła pochwalić się potężnymi zbiorami, obejmującymi tysiące unikatowych przedmiotów, kadrów fotograficznych i publikacji książkowych. W trakcie lat wojennych ogromny odsetek tego dorobku padł ofiarą grabieży i wylądował w III Rzeszy.
Przez kilkadziesiąt lat repliki te uchodziły za bezpowrotnie zniszczone. Zupełnie niedawno udało się jednak udowodnić, że ukrywano je w niemieckich archiwach muzealnych i ostatecznie zweryfikować ich przedwojenną przynależność.
Wielki powrót bezcennych skarbów do muzeów
Rewindykowane artefakty zasilą wkrótce zbiory rodzimych placówek kulturalnych. Złoty klejnot monarchy powędruje do krakowskiego Muzeum Książąt Czartoryskich, a średniowieczny pergamin będzie od teraz przypominał o dziedzictwie naszej ojczyzny na polskiej ziemi. Modele pociągów trafią natomiast do gablot Stacji Muzeum w Warszawie.
Te przywrócone dobra są czymś znacznie więcej niż tylko zwykłymi obiektami wystawowymi. Stanowią one żywy element naszej przeszłości, a dla badaczy dziejów są niezbitym dowodem na sens prowadzenia nieustępliwej walki o narodowe dziedzictwo nawet kilkadziesiąt lat po zakończeniu wojny.