Spis treści
Wprowadzenie systemu kaucyjnego ma na celu zmotywowanie społeczeństwa do oddawania pustych pojemników i odzyskiwania zapłaconych wcześniej środków. W rzeczywistości każde porzucone opakowanie oznacza konkretną gotówkę dla znalazcy. Udowodnił to młody influencer z TikToka, znany w sieci jako @djiskra.pl. Postanowił on przeprowadzić eksperyment podczas gdańskiego Mystic Festivalu, aby zweryfikować, czy na zbieraniu odpadów można zarobić lepiej niż na etacie. Twórca gromadził festiwalowe śmieci, a po trudach związanych z automatycznym skupem, zainkasował kilkaset złotych. Ta imponująca suma okazała się zaledwie ułamkiem jego całkowitych zysków z tej niezwykłej, ekologicznej inicjatywy.
Polecany artykuł:
Zbieranie butelek na Mystic Festivalu trwało kilka dni
Przez cały czas trwania trzydniowej imprezy muzycznej chłopak skrupulatnie gromadził porzucone przez tłum puszki, szklane naczynia oraz specjalne kubki. Z jego relacji w internecie wynika, że codziennie rozpoczynał swoje łowy w godzinach popołudniowych, a kończył je dopiero późną nocą. Do tego nietypowego zadania podszedł niezwykle metodycznie, wyposażając się w ogromne, 240-litrowe worki na śmieci oraz grube rękawice. Cały łup systematycznie znosił do zaparkowanego nieopodal samochodu dostawczego, by po finale festiwalu ruszyć z towarem do punktu zbiórki.
Butelkomaty nie radziły sobie ze stertą puszek
Szybko wyszło na jaw, że samo znalezienie surowców wtórnych było zaledwie połową sukcesu, a prawdziwe schody zaczęły się przy ich zdawaniu. Dostępne na miejscu maszyny błyskawicznie zapełniały się po wrzuceniu zaledwie ułamka zgromadzonych zbiorów. Ten scenariusz powtarzał się wielokrotnie, dlatego niezbędna była ciągła pomoc personelu sklepowego przy opróżnianiu pojemników. Ostatecznie zdeterminowany chłopak potrzebował aż trzech godzin, by pozbyć się zawartości pięciu gigantycznych worków.
Zarobki z kaucji wyniosły grubo ponad tysiąc złotych
Kiedy maszyna wreszcie przetrawiła ostatnią sztukę z pierwszej partii, wydrukowała paragon opiewający na imponujące 651,90 zł. Te pieniądze autor eksperymentu natychmiast odebrał w gotówce od kasjera, ale to wcale nie zamykało bilansu zysków. W zapasie miał jeszcze sporo nieprzeliczonego surowca, którego szacunkowa wartość rynkowa oscylowała w granicach kolejnych czterystu złotych. Gdy dołożymy do tego pokaźną kolekcję zwrotnych naczyń festiwalowych, wycenionych na blisko 600 zł, ostateczny dochód z trzydniowej pracy zamknął się w przedziale między 1480 a 1630 zł.
Stawki za zwrot butelek i puszek w Polsce
Aktualne przepisy ściśle uzależniają kwotę zwrotu od materiału, z jakiego wykonano dany pojemnik. Za każdą oddaną sztukę plastiku o pojemności do trzech litrów lub metalowej puszki do jednego litra, odzyskamy równo pięćdziesiąt groszy. Najbardziej opłaca się jednak oddawać szklane butelki wielorazowe, wyceniane na okrągłą złotówkę za sztukę. Z kolei analitycy rynku przypominają, że podstawowym zadaniem tych regulacji jest ochrona natury poprzez recykling, a nie generowanie zysków dla obywateli. Mimo to przykład z gdańskiej imprezy masowej dobitnie udowadnia, że porzucone śmieci mają konkretną wartość finansową, która w skali tysięcy uczestników potrafi urosnąć do olbrzymich rozmiarów.
