Spis treści
- Rynek wtórny w Polsce traci na znaczeniu. Młodzi wybierają deweloperów
- Klienci do 24. roku życia wolą nowe inwestycje mieszkaniowe
- Zdolność kredytowa budzi największy niepokój wśród kupujących
- Wysokość miesięcznej raty ważniejsza niż standard wykończenia
- Konsultacje z ekspertem finansowym pomagają ocenić ryzyko
- Rynek nieruchomości wymaga chłodnej analizy i kalkulacji
- Wkład własny i rosnące ceny mieszkań blokują plany mieszkaniowe
Rynek wtórny w Polsce traci na znaczeniu. Młodzi wybierają deweloperów
W przeszłości nabywcy chętnie decydowali się na lokale z drugiej ręki, ale obecne trendy rynkowe pokazują zupełnie inny kierunek. Początkujący kupujący z Polski omijają starsze budownictwo i zdecydowanie chętniej inwestują w zupełnie nowe projekty deweloperskie.
Taka decyzja wynika przede wszystkim z chęci całkowitej personalizacji przestrzeni. Nabywcy cenią sobie nowoczesne rozwiązania technologiczne, a także unikają ukrytych kosztów związanych z kapitalnymi remontami starszych lokali.
Polecany artykuł:
Klienci do 24. roku życia wolą nowe inwestycje mieszkaniowe
Wyniki ankiety przeprowadzonej przez specjalistów z Lendi wśród użytkowników portalu Morizon-Gratka jasno obrazują aktualne preferencje. Równe 75 procent badanych poniżej 25. roku życia preferuje oferty deweloperskie. Analogiczne deklaracje składa 67 procent ankietowanych z przedziału 25-34 lata, co potwierdza decydujący głos młodszej generacji w kształtowaniu branży nieruchomości.
Tomasz Pilecki reprezentujący Lendi ocenia sytuację dość jednoznacznie, wskazując na konkretne oczekiwania tej grupy społecznej.
"Młodzi kupujący chcą mieszkań dopasowanych do swojego stylu życia"
– zaznacza ekspert i natychmiast zwraca uwagę na dodatkowe korzyści wynikające z takiego wyboru z perspektywy finansów.
"Nowe lokale dają im większą kontrolę nad kosztami i aranżacją wnętrz"
– podsumowuje specjalista na łamach raportu.
Zdolność kredytowa budzi największy niepokój wśród kupujących
Decyzja o nabyciu własnego lokum wiąże się nie tylko z pozytywnymi emocjami, ale wywołuje potężny dyskomfort psychiczny. Raport pokazuje, że przeszło 70 procent młodych ludzi traktuje zaciągnięcie bankowego zobowiązania finansowego jako największy powód do zmartwień.
Klienci najbardziej obawiają się skomplikowanych procedur bankowych oraz trudności w poprawnej ocenie własnej kondycji finansowej. Dodatkowo paraliżuje ich perspektywa spłacania potężnego zadłużenia przez kilkadziesiąt najbliższych lat.
Wysokość miesięcznej raty ważniejsza niż standard wykończenia
Współczesna generacja nabywców charakteryzuje się niezwykle chłodnym i analitycznym podejściem do finansów osobistych. Podczas poszukiwań najważniejszymi kryteriami wyboru są ostateczny koszt zakupu nieruchomości oraz wysokość raty dla banku. Kwestie takie jak adres inwestycji czy użyte materiały budowlane schodzą na dalszy plan, ponieważ dzisiejsi kupujący przed realizacją życiowych celów skrupulatnie weryfikują swoje możliwości budżetowe.
Środowisko cyfrowe stanowi dzisiaj absolutną podstawę podczas początkowej fazy selekcji dostępnych na rynku ofert. Nabywcy chętnie wykorzystują przeglądarki do analizowania propozycji deweloperskich, a także powszechnie sprawdzają symulacje kosztów w internetowych narzędziach finansowych, jednak same portale nie wystarczają do podjęcia ostatecznej decyzji.
Konsultacje z ekspertem finansowym pomagają ocenić ryzyko
Zdecydowana większość uczestników wspomnianego badania otwarcie przyznaje, że ma ogromny problem z samodzielną analizą bankowych wymogów. Przeciętny nabywca nie potrafi bez profesjonalnej pomocy specjalisty określić maksymalnej kwoty bezpiecznego zadłużenia.
Z tego powodu eksperci do spraw finansowania nieruchomości zyskują obecnie na znaczeniu podczas zawierania transakcji. Klienci poszukujący lokum oczekują natychmiastowego wsparcia profesjonalisty, najlepiej w chwili pierwszego zapoznawania się ze szczegółami internetowej oferty sprzedaży.
Rynek nieruchomości wymaga chłodnej analizy i kalkulacji
Rynkowi obserwatorzy zgodnie potwierdzają całkowitą zmianę strategii zakupowej wśród najmłodszej grupy klientów. Dzisiejsi nabywcy kompletnie odrzucają sentymenty podczas wybierania wymarzonego miejsca do życia, stawiając na maksymalny pragmatyzm.
Zanim padnie ostateczna deklaracja o podpisaniu umowy, kupujący szczegółowo weryfikują własne zasoby pieniężne. Cały proces sprowadza się do głębokiej analizy ewentualnych zagrożeń wynikających z wahań stóp procentowych i dopiero wtedy następuje finalizacja transakcji.
Wkład własny i rosnące ceny mieszkań blokują plany mieszkaniowe
Nawet przy ogromnej determinacji do wyprowadzki na swoje, spora grupa zainteresowanych decyduje się na zawieszenie planów zakupowych. Główne bariery stanowią błyskawicznie drożejące metry kwadratowe, a także ogromne problemy ze zgromadzeniem gotówki wymaganej na start przez instytucje bankowe, potęgowane widmem wysokich kosztów obsługi długu.
Sektor deweloperski doskonale jednak diagnozuje te zmieniające się nastroje i błyskawicznie modyfikuje swoją strategię biznesową. Firmy budowlane dostarczają na rynek przejrzyste projekty gwarantujące pełną niezależność w późniejszej aranżacji przestrzeni, co idealnie trafia w gusta nowej fali kupujących.